szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Bzzzzz

O.N.A.


  • Nośnik: CD
  • Data wydania: 1996-09-21
  • Wytwórnia: Sony Music Polska
  • Gatunki: Rock
  • Czas: 39:53
  • Ocena ogólna:

    4.2 /5
    [5 głosów]

    Oceń:


Drugie długogrające dzieło zespołu O.N.A. W zestawie znalazł się jeden z największych przebojów kapeli -"Kiedy powiem sobie dość". Longplay okazał się też największym komercyjnym sukcesem kwintetu, pokrywając się ostatecznie podwójną platyną.


Płyta przyniosła ponadto grupie dwa Fryderyki - w kategorii zespół roku i album roku - rock.

- Uważam, że to właśnie na tej płycie narodził się prawdziwy zespół O.N.A. i pewien styl, bardzo otwarty na rożne rzeczy - przekonywał po latach lider kapeli, Grzegorz Skawiński. - Styl może trochę eklektyczny, w którym mieszkają się różne rzeczy: od popu przez rock po hardcore.

- Pamiętam, że Grzegorz Skawiński zapowiadał "Bzzzzz" jako płytę niezwykle mocną - pisał Igor Stefanowicz w "Tylko Rocku". - Okazało się, że mocna była głównie dzięki tekstom. Nie w sensie, że muzyka była kiepska - po prostu death metal to nie był. Za to Agnieszka namieszała werbalnie jak się masz.

- "Bzzzzz" wypada przy "Modlishce" bardzo dojrzale, a przy tym świeżo, po prostu atrakcyjnie - komentował jego redakcyjny kolega, Robert Sankowski. - Choć nie oznacza to jakiegoś przełomu. Jednak Agnieszka Chylińska zmieniła się. Nabrała pewności siebie, już nie "ucieka" tak często w krzyk. Dokładnie wie, czego chce, i jakimi środkami to osiągnąć. (...) Na "Bzzzzz" muzycy O.N.A. sporo kombinują - dość stonowane canto stanowi z reguły jedynie wstęp do ostrzejszego refrenu. Taka swoista gra kontrastów, podkreślona również przez skomplikowane aranżacje.

W tekstach Agnieszki życie nie jest miłą przygodą, lecz nieustanną walką - pisał z kolei dziennikarz "Machiny". - Agnieszka wkracza w ciemne tunele ("Jedziesz, jedziesz"); penetruje świat fałszywych rad i zgubnych nałogów ("Białe ściany"), świat, w którym miłość jest bólem ("Telefon"), a ran unikają tylko ci, którzy nie kochają ("Krzyczę"). Muzyka? Kolosalna zmiana. Niesamowita energia wyciskana z instrumentów. Tak jakby muzycy przygrywający wcześniej Arecie Franklin postanowili założyć Pearl Jam albo Faith No More (oczywiście z dobrym skutkiem).

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!