
Drugiego dnia Open'era zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszyła się scena namiotowa. Brodka porównała imprezę do Glastonbury, a Jarvis Cocker przepraszał za fatalne warunki atmosferyczne. My po prostu mokliśmy. więcej »
Grupa Coldplay została wybrana swojego czasu za zespół, którego utwory jak żadne inne sprawdzają się przy usypianiu. Po czwartkowym koncercie na festiwalu Open'er chyba nikt nie ma już wątpliwości, że wyróżnienie było zasłużone. więcej »
Papa Roach uzależnił się od energii polskich fanów. Jak nie przyjeżdżali, to czekaliśmy na nich ponad dziesięć lat. A odkąd poznali publiczność znad Wisły, zagrali w Polsce już trzeci raz. Znów bardzo dobrze! więcej »
Chyba tylko barmani, szatniarz i ochroniarze nie próbowali skoczyć ze sceny podczas koncertu Hatebreed. Hardcore’owcy z Connecticut wystąpili pierwszy raz w Polsce. Z ogromnym powodzeniem. więcej »
O wartości artysty i jego sztuki świadczy ciągły rozwój. No, może wyłączając Motӧrhead:) A Luxtorpeda prze do przodu, urozmaicając każdy kolejny koncert nowymi motywami, dodawanymi do znanych utworów, a nawet gra premierową piosenkę. więcej »
Escape The Fate, kwartet z Las Vegas, jest tak popularny w Stanach, że gra trasy koncertowe z Papa Roach na równych prawach. W Europie jest po raz pierwszy. Promuje tą wizytą swoją trzecią płytę. więcej »
Nie byłem na żadnym wcześniejszym koncercie Gogol Bordello. Kojarzyli mi się z jakimś znerwicowanym Bregovicem. Spodziewałem się cepeliowego bum tarara. A oni są olśniewający! więcej »
Podczas koncertu Jamiroquai wszyscy, którzy nie mieli szansy tego doświadczyć, bo nie było ich jeszcze na świecie, mogli poczuć klimat disco lat 70. Nieocenione uczucie i znakomita zabawa towarzyszyły nam przez pełne dwie godziny... więcej »
Oczywiście, że nie mogłem nie zauważyć sukienki Natu, która była drugim "planem B" na scenie podczas występu Sistars. Gdyby dziewczyny źle zaśpiewały, a chłopcy krzywo zagrali i tak większość by tego nie zauważyła... więcej »
Pierwsi wykonawcy tegorocznego Orange Warsaw Festival określili całą jego filozofię. Ma być różnorodnie, przebojowo i energetycznie. Co zapewnił electro zespół Fox, chłopak z gitarą – Piotr Lisiecki i bosy derwisz – Michał Szpak. więcej »