




Klip Sary May do piosenki "True Love" z płyty "Erotic Soul". Czy to będzie najbardziej kontrowersyjny teledysk roku?


ale lipa tylko maluszek śliczny. ta sara may jest poprostu beznadziejna
Klucha
Laska śpiewa z jakąś kluchą w buzi chyba , normalnie jak w "Misiu" - może jak się śpiewa z kluchą to angielski jest jakiś taki bardziej prawdziwy ? :-)
ale lipa!!!
denna muzyczka ktora wogole w ucho nie wpada glos nie majacy w sobie nic ciekawego a teledysk ... nie no plis najkontrowersyjniejszy tego roku pchi smiech na sali
disco polo erotik
pierwsze 10 sek i wyłącza sie głos z nadzieja ze choc obraz bedzie ciekawy nie stety nic bardziej mylnego calosc bardzo mierna lecz zabawna zwłaszcza wokalistka lansujaca sie na gwiazde
brrrrrrrrr
ten caly teledysk jest gorszy od mody na sukces zreszta takliego przypalu dawno nie bylo,wstyd dla sary,wstyd dla wystepujacych w tym badziewiu wszystko bllllleeeee!!!!
Żenada i Kompromitacja!!!!
Ten materiał jest straszny, jeszcze gorszy od poprzedniego teledysku tej wątpliwego talentu "gwiazdki". Gdzie tu kontrowersja? Sara nie odrobiła lekcji z historii realizacji music video. Madonna, Prince, Mylene Farmer, czy też Rita Mitsouko, 20 lat temu byli sto razy bardziej wyraziści, kontrowersyjni i barwni niż uważająca się za wyzwoloną, skandaliczną i przepełnioną artyzmem Sara May. Czy Sara już ma tak bardzo zaburzoną osobowość i zniekształcony odbiór rzeczywistości, że nie potrzafi spojrzeć obiektywnie na swoje dokonania? Poziom realizacji teledysku, pomijając już względy czysto estetyczne jest nieprofesjonalnie nakręcony i zmontowany, oświetlenie było chyba robione przez Pana Wiesia z elektrowni, a reżyser zapomniał co to jest kadr i jakim skarbem jest dobry operator kamery.
Wyszło mdło, prowincjonalnie i pretensjonalnie. Oto nasza prawdziwa SARA MAY.
he he
żenada i bieda, a z takim akcentem to już w ogóle niech uczy śpiewu po angielsku w szkółce niedzielnej! kolejny przyklad polskiej tandety...
Żenada i Kompromitacja!!!!
Ten materiał jest straszny, jeszcze gorszy od poprzedniego teledysku tej wątpliwego talentu "gwiazdki". Gdzie tu kontrowersja? Sara nie odrobiła lekcji z historii realizacji music video. Madonna, Prince, Mylene Farmer, czy też Rita Mitsouko, 20 lat temu byli sto razy bardziej wyraziści, kontrowersyjni i barwni niż uważająca się za wyzwoloną, skandaliczną i przepełnioną artyzmem Sara May. Czy Sara już ma tak bardzo zaburzoną osobowość i zniekształcony odbiór rzeczywistości, że nie potrzafi spojrzeć obiektywnie na swoje dokonania? Poziom realizacji teledysku, pomijając już względy czysto estetyczne jest nieprofesjonalnie nakręcony i zmontowany, oświetlenie było chyba robione przez Pana Wiesia z elektrowni, a reżyser zapomniał co to jest kadr i jakim skarbem jest dobry operator kamery.
Wyszło mdło, prowincjonalnie i pretensjonalnie. Oto nasza prawdziwa SARA MAY.