szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 StyczniaNajnowsze wiadomości

23 Stycznia Najnowsze plotki

"Lady Pank - miłość trudna, ale wierna" (rozmowa z Michałem Grześkiem)

2014-01-31   A A A
 
Pamiętasz jakie wrażenie zrobili na tobie Panasewicz z Borysewiczem? Czy w tym czasie mieli już problemy z używkami?

Michał Grzesiek:
Występy, na których było widać, że Borysewicz ma jakiś problem, zaczęły się dużo później. Ten koncert w 1988 roku był znakomity. Panasewicz - showman pełną gębą. Borysewicz - światowej klasy gitarzysta. Było to słychać w każdej nucie.

Panasewicz i Borysewicz to dwa mocne charaktery. Da się wskazać, który z nich jest dla zespołu ważniejszy?

Michał Grzesiek:
Absolutnie nie. To tak jakby zapytać pianistę, która ręka jest ważniejsza w grze: prawa czy lewa? Oni się kapitalnie uzupełniają - jak Mick Jagger i Keith Richards w Stonesach. Borysewicz jest kompozytorem całego repertuaru. Bez niego nie ma zespołu. Lady Pank nie istniałaby też bez Panasewicza, bo kto lepiej niż on zaśpiewałby te utwory? Ponadto jest też autorem sporej części tekstów, choć, moim zdaniem, poza paroma chlubnymi wyjątkami, do poziomu Mogiela sporo mu brakuje. Panas, wybacz! (śmiech)

Czyli pracują jak dobrze naoliwiona maszyna, chociaż zdarzają się między nimi zgrzyty.

Michał Grzesiek:
To są ludzie. Jak każdy z nas mają prawo do swoich słabości. Na pewno mają bardzo wyrozumiałych i wiernych fanów. Wielu z nich miałem okazję poznać i podziwiam ich zaangażowanie i miłość do idoli – są im wierniejsi niż niejeden współmałżonek dla swojej drugiej połówki (śmiech).

W kontekście alkoholowych ekscesów zespołu - ile ta miłość fanów jest w stanie znieść i zdzierżyć?

Michał Grzesiek:
Czasami trafi się kiepski występ, albo Borysewicz w ogóle nie wyjdzie na scenę... Ale to są historie sprzed kilku miesięcy. Pamiętam reakcje fanów po niektórych koncertach. Byli zażenowani i nawet na forum internetowym zespołu wypowiadali się bardzo krytycznie na ten temat. Zaraz potem było umawianie się na następny koncert na drugim końcu Polski. Znam fanów z Chorzowa, którzy potrafili pojechać do Sopotu, gdzie zespół zagrał krótki set z orkiestrą, składający się z sześciu piosenek. Przemierzyli całą Polskę, żeby zobaczyć półgodzinny występ, po czym za chwilę wracać do domu!

Borysewicz ma zapisane w kontrakcie, że nie musi wychodzić na scenę?

Michał Grzesiek:
Nie widziałem umowy, ale mówił o tym sam Borysewicz w wywiadzie dla jednego z dużych magazynów opiniotwórczych. Ostatnio jest jednak na każdym. W tabloidach pojawiły się nawet nagłówki: „Koniec rock'n'rolla w Polsce. Borysewicz przestał pić", co ucieszyło wszystkich, może poza producentami whisky (śmiech). Rzeczywiście rezygnacja z alkoholu bardzo mu służy, o czym sam się przekonałem na kilku koncertach, jakie miałem okazję wizytować od tego czasu.

Pracując nad książką dotarłeś do jakichś zaskakujących źródeł informacji?

Michał Grzesiek:
Atmosfera wokół książki jest bardziej kontrowersyjna niż jej zawartość. Wystarczyło dać taki a nie inny podtytuł i wszyscy spodziewają się Bóg wie czego. Miałem przyjemność rozmawiać z byłymi współpracownikami, muzykami i menedżerem - Wojtkiem Kwapiszem. Opowiedzieli mi sporo zaskakujących historii, myślę, że bardziej śmiesznych i zabawnych, niż próbujących kogokolwiek skrzywdzić. Wiele faktów powszechnie znanych postawili w nowym świetle, niekoniecznie szokującym. A czemu rzecz jest nieautoryzowana? Zespół kategorycznie zapowiedział, że dopóki istnieją, fani nie mają co marzyć o biografii Lady Pank. Więc cóż mi zostało? Postanowiłem ich w tym wyręczyć, choć nie wszyscy byli tym faktem zachwyceni. Książkę napisałem przede wszystkim dla fanów i z ich dużą pomocą. Celem było skompilowanie mniej, bardziej i w ogóle nieznanych faktów. Złożenie ich w wartką opowieść, którą się dobrze czyta. Dzieje Lady Pank porozrzucane są po setkach tysięcy artykułów. Chciałem to uporządkować i, zdaniem zdecydowanej większości czytelników, udało się.


(fot. Bukowy Las)


Były jakieś fakty z życia zespołu, które cię zaskoczyły, kiedy zbierałeś materiały do książki?

Michał Grzesiek:
Oczywiście – i to całkiem sporo. Jarek Szlagowski, pierwszy płytowy perkusista Lady Pank, podzielił się ciekawą anegdotą związaną z okładką debiutanckiej płyty zespołu. Wynikało z niej, że Borysewicz ma na sobie marynarkę ojca Szlagowskiego i w ogóle Szlaga ubrał cały zespół przed sesją. Intrygująca była też historia okładki albumu „LP3”, usłyszana od jej autora, Pawła Mścisławskiego, na której jest ludzik ze spuszczonymi spodniami. Wydawnictwo ukazało się krótko po aferze wrocławskiej. Wiedziałem, że okładka powstała kilka miesięcy wcześniej, więc nie mogła mieć nic wspólnego z tym incydentem, więc aż prosiło się, by zapytać skąd wpadł mu do głowy taki pomysł. Wątpliwe przecież, by antycypował striptiz swojego szefa (śmiech). Efektem jego pracy było embargo na płytę. Właściciele sklepów bali się ją sprzedawać, póki nie dostali odgórnej zgody. A Paweł chciał po prostu wyrazić tym rysunkiem postawę typowego rock’n’rollowca, który krzyczy: „mam was w dupie, ściągam spodnie". Afera we Wrocławiu była w tym kontekście tylko przypadkowym zbiegiem okoliczności.

Karolina Wanat/ fot. Bukowy Las
oceń
82
26
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +27 [39]
~MIZIO [2014-02-03 20:33]

DODA I INNE SZARPIDRUTY I BEZTALENCIA MOGĄ LADY PUNK W doope pocałować..JEDYNIE

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [53]
~Jolka [2014-02-03 18:12]

Ja nie kupuje ich płyt po tym jak na dzień dziecka pokazali na estradzie gołego penisa. Dla mnie to jest szambo, dno.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +20 [42]
~KUBICA [2014-02-03 19:24]

to nie zespół . to GIGANCI ROCKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: -10 [52]
~wolFram [2014-02-03 19:23]

Szmal, wóda i łatwe panienki... I czasami pokazywanie drętwego fajfusa na scenie.... Tylko z tym mi się kojarzy ten boysband. Bo w muzyce i tekstach - to zwykli klezmerzy i wyrobnicy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -10 [22]
~gosc [2014-02-04 01:02]

Jedno slow na ich temat DEGENERACI.

odpowiedz

Ocena: +15 [39]
~kris [2014-02-01 17:21]

co to znaczy nie był naznaczony polonizmem w złym znaczeniu tego słowa,? mam 69 lat, muzyka lady pank była mi bardzo bliska na poczatku ich kariery.dodawała sił i otuchy .naprawde byla najlepsza ze wszystkich wtedy,jak ich słuchałam to chciało się iść do pracy, i stać wkolejkach.emanowali radością i siłą nie destrukcyjną a twórczą. szkoda czytać tych niefajnych uwag.teraz są wyjątkowo słabi.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -5 [17]
~ZielonaGwiazda [2014-02-03 19:47]

Whisky moja zono...
Whisky moja zono...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [12]
~``````````` [2014-02-03 23:21]

Dzięki za książkę, tylko źle się ją trzyma, ciężka jak cholera! :)) Pozdrawiam Autora

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~Bona [2014-02-03 23:10]

To kapela mojej wczesnej młodości :) Kochałam Kapiszona (Pawła Mścisławskiego ) bez niego to już nie ten sam zespół :(

odpowiedz

Ocena: -1 [15]
kl123 [2014-02-03 22:44]

Wolałem Oddział Zamknięty. To oni są polskimi "stonesami".

odpowiedz

Ocena: +8 [12]
~krakuff [2014-02-03 22:17]

PISZCIE CO CHCECIE!!! O ICH WIELKOŚCI NIECH ŚWIADCZY ILOŚĆ ALBUÓW , FANI W POLSCE I TO ŻE WCIĄŻ SĄ $byś imię miał$

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~krakuff [2014-02-03 22:14]

piszcie co chcecie!!! o ich wielkości świadczy ilość albumów,fani w Polsce i że są

odpowiedz

Ocena: -6 [10]
~krzysiek [2014-02-03 21:59]

w tamtych czasach śpiewali by d..e też byli by artystami bo było takie zapotrzebowanie,a że alkoholicy ćpuny tak to my im dawaliśmy kasę chodząc na ich koncerty to

odpowiedz

Ocena: +23 [49]
~kolo [2014-02-03 16:09]

Brawo potrafi wypic zaspiewac i cieszyc sie zyciem , reszta moze go w d.. pocalowac

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~PiS forever [2014-02-03 21:25]

Do pana Połomskiego sie umywają.
Do pana Połomskiego sie umywają.

odpowiedz

Ocena: +13 [13]
~bubu [2014-02-03 20:24]

W 1988r ktoś w Polsce słyszał o walentynkach?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [45]
~Bartek [2014-02-03 17:21]

Pili jak profesjonaliści, ale szkoda, że tfurczość dość płaska.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +20 [50]
~Adam [2014-02-03 18:15]

Borysewicz wyjął penisa przy dzieciach. To było na dzień dziecka w Wrocławiu. Dno, bagno, szambo, syf

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [11]
~to [2014-02-03 20:20]

nie od kobiet tylko przez kobiety,,bo to niedobre kobiety sa

odpowiedz

Ocena: -6 [14]
~stary [2014-02-03 20:10]

Ładnie śpiewa. Niestety tylko z playbacku.

odpowiedz