szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

21 MajaNajnowsze wiadomości

21 Maja Najnowsze plotki

"Silna i szczęśliwa" (rozmowa z Amandą Palmer)

2013-10-30   A A A
 
Jak wyglądało twoje życie rodzinne? Dorastałaś w artystycznym domu?

Amanda Palmer:
Skądże. Moi rodzice nie mieli nic wspólnego ze sztuką. Moja mama była programistką komputerową, a ojczym fizykiem.

Wspierali cię w twoich kreatywnych zainteresowaniach?

Amanda Palmer:
Zdecydowanie, chociaż tak do końca ich nie rozumieli. Moja mama ukończyła college ze świetnymi stopniami. Wyszła za mojego ojca, który służył w marynarce. Później zaczęła pracować. Miałam wrażenie, że ona czuła, że coś jej umknęło. Wiele swoich marzeń i nadziei przelała na mnie i moją siostrę. Wychowywała nas tak, żebyśmy były w życiu niezależne. Czasami boję się, że wyszło jej to aż za dobrze. Nie chciała, żebyśmy skończyły jak ona. Nie zrozum mnie źle – moja mama była szczęśliwa. Po prostu nie chciała, żeby naszym głównym celem było znalezienie mężczyzny, który o nas zadba.

Czyli nie czułaś presji, że musisz jak najszybciej wyjść za mąż i urodzić dziecko?

Amanda Palmer:
W ogóle nie brałam pod uwagi takiego scenariusza. Byłam tak bardzo zaangażowana w moją pracę, w sztukę. Miałam obsesję na punkcie wolności. Nie przyszło mi do głowy, żeby wychodzić za mąż czy urodzić dziecko. Poszłam tropem innych kobiet mojego pokolenia, czyli postanowiłam odłożyć te sprawy na później, kiedy skończę 30 lat.

(W tym momencie do Amandy zadzwonił drugi telefon. Przeprosiła. Wytłumaczyła że to jej mąż)

Dzwonił tylko po to, żeby powiedzieć, że mnie kocha.

Myślicie z Neilem o dzieciach?

Amanda Palmer:
Ten temat mamy już za sobą. Kilka lat temu zaczęłam poważnie myśleć o macierzyństwie. W końcu znalazłam potencjalnego ojca. Zdecydowałam jednak, że to nie dla mnie. Długo zastanawiałam się, czemu chcę poświęcić czas i energię. Były to trudne rozważania, momentami brzmiące bardzo egoistycznie. Doszłam do wniosku, że mam tyle do zrobienia i tak wiele do dania, że jestem w stanie żyć bez dzieci. Nadal uważam, że bycie mamą byłoby fantastyczne. Nie znam kobiety, która zdecydowała się na macierzyństwo i jest nieszczęśliwa. Wydaje mi się, że biologicznie jest to niemożliwe. Ja jestem zadowolona ze ścieżki, którą teraz podążam. Rezygnacja z macierzyństwa to bardzo trudna decyzja. Zaczynasz zastanawiać się, czy jesteś w stanie usunąć z głowy te rodzinno-kulturowe głosy i odnaleźć szczęście bez tej konkretnej recepty na udane życie.

Jest coś złego w byciu egoistą?

Amanda Palmer:
Nie. Ostatnio pisałam artykuł koncentrujący się na słowie "bezwstydny". Wiele osób mówi, że jestem "bezwstydna", że „bezwstydnie prosiłam fanów o pieniądze” (Amanda sfinansowała nagranie płyty „Theatre is Evil” za pomocą strony Kickstarter. Fani artystki wpłacili w sumie 1,2 mln dolarów, przyp. wan). Zaczęłam się zastanawiać nad tą „bezwstydnością”. Skoro „bezwstydny” oznacza robienie czegoś „bez wstydu”, a „wstyd” jest czymś paskudnym, to czy „bezwstydność” nie powinna być dobra? (śmiech) Nie, wiem, to przecież tak nie działa. A egoizm? Często kierujemy się własnym interesem. Głównie po to, żeby przeżyć. Codziennie podejmujemy tysiące samolubnych decyzji. Dla każdego priorytetem jest przetrwanie.

Co cię obecnie inspiruje?

Amanda Palmer:
Jestem zafascynowana ludźmi i szukam sposobu by ich w pełni zrozumieć i skomunikować się z nimi na najgłębszym możliwym poziomie. Jestem na takim etapie swojego życia, kiedy czuję się silna i szczęśliwa. Niesamowite jest dla mnie to, jak blisko niektórzy ludzie potrafią być ze mną. Po powrocie z trasy chodziłam na imprezy do znajomych. Na jednej z nich wpadłam na pomysł, żeby zamykać się z różnymi osobami w szafie i z nimi rozmawiać. Fascynuje mnie temat szczerości i zaufania wobec obcych. Zrobił się z tego taki mały performance. Z jednej strony uwielbiam muzykę, proces pisania piosenek, koncerty. Niebawem przyjeżdżam z zespołem do Polski. Z drugiej strony mam spore doświadczenie teatralne. Kocham szalone, spontaniczne akcje, którymi deprawuję ludzi.


(Warszawa, Powiększenie, 22.03.2010)


Amanda Palmer przyjedzie do Polski na dwa koncerty. Artystka wystąpi 5 listopada w warszawskiej Proximie i 6 listopada w krakowskim Studio. Na żywo będzie promować album "Theatre is Evil". O płycie i kulisach jej powstawania Amanda opowiedziała nam tutaj.

Karolina Wanat/ fot. mat. promocyjne
oceń
14
1
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!