szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

21 StyczniaNajnowsze wiadomości

21 Stycznia Najnowsze plotki

"Mam zęby, żeby gryźć" (rozmowa z Johnem Lydonem)

2013-10-10   A A A
 

W latach 70. brytyjska prasa pisała, że jest "największym zagrożeniem dla młodych od czasów Hitlera". John Lydon ma dziś 57 lat, ale wciąż potrafi krzyczeć, szarpać i gryźć, jak wtedy, kiedy używał pseudonimu Rotten i stał na czele Sex Pistols. Dziś z Public Image Ltd. robi to, co lubi najbardziej - bez bawienia się w słodkie słówka komentuje otaczającą go rzeczywistość.

Po naszej rozmowie Lydon udał się przed dom, by zamontować nową skrzynkę na listy. Wcześniej jednak podzielił się swoimi codziennymi frustracjami i opowiedział o nie do końca przyjemnych epizodach ze swojej bogatej w najróżniejsze incydenty biografii. Pobyty w więzieniach, starcia z policją, najgorsze wakacje... Wspominał również trudne dzieciństwo i chorobę, przez którą musiał uczyć się żyć zupełnie od nowa. Może to brzmieć zaskakująco, ale niepokorny Lydon zanim umrze, chce być idealny. Co zmieniłby u siebie w pierwszej kolejności?

Jak ci się żyje ostatnio?

John Lydon:
Dość ciężko z powodu presji związanej z pracą i próbą utrzymania pozytywnego nastawienia do wszechświata. Zbieramy fundusze, żeby móc zacząć nagrywać kolejny album z Public Image Ltd. Dlatego cały czas koncertujemy. Poza tym prowadzenie własnej wytwórni płytowej jest trudne i czasochłonne. Ale przynajmniej nikt nie mówi nam, co mamy robić. Nie musimy się martwić, że zaczniemy robić coś wbrew sobie. Dzięki temu codzienne wstawanie i zabieranie się do ciężkiej pracy to taka przyjemność. Tworzę z głębi swojego serca i duszy, a nie z jakichś personalnych pobudek. Opowiadam o moim środowisku, czyli klasie robotniczej oraz każdej innej klasie, która widzi we mnie istotę ludzką.

Masz czas na cokolwiek poza nagrywaniem i pracą w wytwórni?

John Lydon:
Szczerze to na nic, poza drobnymi rozrywkami.

Piłka nożna wciąż dostarcza ci rozrywki?

John Lydon:
Nie nazwałbym oglądania piłki nożnej rozrywką. To jest bolesne i stresujące doznanie. Powie ci to każdy kibic piłki nożnej na świecie. Podczas meczu mocno wierzysz w swoją drużynę, a późniejszej przegranej czy remisu nic nie jest ci w stanie wynagrodzić.

Jestem kobietą. Nie wiem czy potrafię w pełni zrozumieć tę frustrację.

John Lydon:
Naturalnie, że jesteś! Jest mnóstwo pań wśród kibiców. Piłka nożna jest dla wszystkich. Ale wydaje mi się, że macie w swoim życiu wystarczająco dużo stresów, więc po co dokładać sobie następny? Sama idea polegania na 22 idiotach biegających za kawałkiem skóry po boisku może słusznie wydawać się kobietom durnowata. To czyni was w sumie inteligentniejszą płcią. Mam natomiast przesłanie do wszystkich kobiet: „Pozwólcie swoim mężczyznom zachowywać się głupio od czasu do czasu”. W ten sposób uwalnia się tyle napięcia… Dla mnie każda forma rozrywki to źródło stresu. Nie potrafię jechać na wakacje. Nie umiem przestać pracować. Mój mózg nie pozwala mi na to. Zawsze musi być zaangażowany w jakieś procesy myślowe.

Byłeś kiedyś na prawdziwych wakacjach?

John Lydon:
Raz próbowałem, ale poległem. To miały być cudowne wakacje z wnukami, a skończyło się koszmarnie. Polecieliśmy na Jamajkę. Dzieciakom się podobało. Nauczyły się pływać. A ja? Jedyne co mogłem robić, to cały dzień przesiadywać przy barze. Nuda. Na plażę mogę wyjść, kiedy tylko mam ochotę tutaj, w Los Angeles. Nie muszę koniecznie jechać do innego kraju. Mógłbym siedzieć na plaży nad Morzem Północnym i zamarznąć na śmierć, a wciąż nie byłoby to dla mnie szczególnie ekscytujące. Lubię za to ocean. Fascynuje mnie biologia morza.



Jak długo mieszkasz w Stanach?

John Lydon:
20 lat.

Łatwo było ci się zaadaptować?

John Lydon:
Tak. Pierwszy raz w moim życiu nie byłem co tydzień prześladowany przez policję. W Londynie ciągle robili naloty na mój dom. Kiedy dorastałem, policja była stałym zagrożeniem. To są właśnie wady wychowywania się w środowisku robotniczym. Automatycznie stajesz się ofiarą policyjnej brutalności. Oni wcale nie mieli nas chronić. Byli tam, żeby nas nękać. Wielokrotnie lądowałem w więzieniu. Miałem nawet odsiadkę w Irlandii.

Karolina Wanat/ fot. mat. promocyjne
oceń
27
2
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~kkk [2013-11-26 09:32]

fajnyy gość. oby wiecej takich na świecie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nestor1983.wordpress.com [2013-11-04 00:04]

czemu do licha łamiecie prawa autorskie? chciałem se obejrzeć teledysk a tu doopa

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~Nick [2013-10-12 01:42]

Lyndon mial tylko jedna dobra plyte: "Never mind the ballocks, here is The Sex Pistols", jako Johnny Rotten.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Stinky [2013-10-14 14:42]

Rewelacyjny wywiad!

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~pablozgory [2013-10-10 21:05]

wstyd dla calej spolecznosci czytelnikow wp.pl ze nie ma jeszcze zadnego komentaqrza. pewnie dlatego,ze nie ma tu o co drzec koty miedzy sympatekami pisu i po? nuda ,nuda i jeszcze raz nuda co?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~qwerty [2013-10-11 10:57]

duży szacunek dla tego pana

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
thunderdomexi [2013-10-11 10:20]

Bardzo pozytywny człowiek. Wielki szacunek i uznanie zarówno dla niego, jak i jego znakomitej twórczości.

odpowiedz

Ocena: +7 [11]
~januszw [2013-10-11 10:08]

Myślałem,że to JARO

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~Observer [2013-10-11 09:52]

Lech Kaczyński ?

odpowiedz