szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

28 MajaNajnowsze wiadomości

28 Maja Najnowsze plotki

"Pokazaliśmy, że mamy ikrę" (rozmowa z Myslovitz)

2013-06-11   A A A
 

Prace nad albumem "1.577" dla członków zespołu Myslovitz z wielu przyczyn nie należały do najłatwiejszych. Jak określił to podczas naszej rozmowy Wojtek Powaga: "Mieliśmy na głowie tyle dziejowych spraw". O skupienie i koncentrację nie było łatwo, ale w końcu panowie znaleźli azyl w Pałacu w Staniszowie. Zmiana otoczenia wyszła im na dobre? Ich muzyce na pewno tak.

O najnowszym wydawnictwie Myslovitz rozmawialiśmy z Wojtkiem Powagą i Jackiem Kuderskim. Ponieważ spotkaliśmy się tuż przed Orange Warsaw Festival, z miejsca postanowiliśmy sprawdzić, jak przedstawiają się weekendowe plany muzyków.

Wybieracie się na Beyonce?

Jacek Kuderski:
Wolałbym pójść na Paula McCartneya (ex-Beatles wystąpi na Stadionie Narodowym 22 czerwca, przyp.wan), ale niestety tego dnia gramy koncert. Nawet dzisiaj oglądałem DVD „Space Within Us”. Świetnie zrealizowany koncert.

Na waszej nowej płycie sporo jest Beatlesów.

Jacek Kuderski:
Tak? Myślę, że „Być jak John Wayne” to beatlesowski numer.

Wojtek Powaga: Tak, to bardzo ciekawe. Jacek i Lala są w naszym zespole dyżurnymi mega fanami Beatlesów, a autorem tej piosenki jest Przemek, który wielkim fanem Beatlesów akurat nie jest.



Dla mnie ta piosenka rozwija się w takim nie do końca oczywistym kierunku. Możecie opowiedzieć o niej coś więcej?

Wojtek Powaga:
Mieliśmy lekkie problemy przy aranżu. W ogóle z piosenkami na tej płycie nie było łatwo. Na początku naładowaliśmy zbyt dużo klawiszy, bitów, elektroniki, plam. Słuchaliśmy tego, co nagraliśmy i dotarło do nas, że to do końca nie jest Myslovitz, jakie chcieliśmy. Trzeba było coś z tym zrobić. Padł pomysł małej alienacji, domu pracy twórczej. Wyjechaliśmy do Pałacu w Staniszowie. Tam w cudownej atmosferze, spokoju, utrudnionym dostępie do internetu i sieci GSM, w wielkiej sali balowej, gdzie mieliśmy rozłożony sprzęt grający i nagrywający, odnaleźliśmy coś, co nazywa się górnolotnie natchnieniem. Pojechaliśmy tam z zamiarem zaaranżowania czterech piosenek. Tak się rozpędziliśmy, że zrobiliśmy ich dziesięć. Dopracowaliśmy aranże i (co najważniejsze) otworzyły nam się głowy i serca do pisania tekstów.

Jacek Kuderski: Duża ilość klawiszy na tej płycie to zasługa Marcina Borsa, który nie tylko lubi Beatlesów, ale jest też chyba fanem brzmień lat 80. Nasze założenie było takie, aby na tej płycie zbliżyć się do Myslovitz koncertowego. Często nam sugerowano, że na płytach brakuje tej mocy i energii, które są podczas naszych występów. Wspólnie chcieliśmy to wreszcie wypośrodkować. Zrobić płytę opartą na gitarach i brzmieniach, które potrafimy odegrać na koncertach. Po części nam się to udało. Utwór „Być jak John Wayne” nasycony jest elektroniką, ale spokojnie możemy odegrać go na żywo, zachowując jego klimat.

Wojtek Powaga: Chcieliśmy powrócić do brzmienia starego Myslovitz. Ciekawe i inspirujące było to, że Michał gra na gitarze inaczej niż Artur.

Karolina Wanat/ fot. EMI
oceń
8
5
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [3]
~Wario [2013-06-16 18:27]

Ale tak naprawdę to ktoś słucha tego???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [5]
~Beton [2013-06-16 12:39]

A ja znam tych Panów :-) Pan Powaga i Pan Rojek byli kiedyś ze mną w dobrej komitywie.Nawet kable do gitar im pożyczałem:-))) Kiedyś powiedzieli mi że kończą karierę bo są zmęczeni marnymi postępami na rynku muzycznym. To było po wydaniu płyty "Z rozmyślań przy śniadaniu".Ja się temu kategorycznie sprzeciwiłem, no i następna płyta to już był prawdziwy sukces. Niestety od tamtej pory to jedynie z Lalą i Powagą się czasem widuję przelotnie, ale z Rojkiem wcale. Nie wiem co się z nim dzieje, a dawniej byliśmy dla siebie źródłami inspiracji. Ja pożyczałem mu książki z hurtowni w której pracowałem, a on zasypywał mnie płytami które pożyczał mu niejaki Dżałówa mający kontakty w empiku.Nie wiem czy czegoś nie popieprzyłem, ale chyba nie... To były ciekawe czasy...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi