szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 StyczniaNajnowsze wiadomości

23 Stycznia Najnowsze plotki

"Dość poklepywania po ramieniu" (rozmowa z Gienkiem Loską)

2013-05-07   A A A
 

Po wygranej w pierwszej polskiej edycji "X Factor" (2011) Gienek Loska był dla polskiego show-biznesu twardym orzechem do zgryzienia. Poza konkursem robił wszystko tak samo, jak podczas show - po swojemu. Nawet, jeżeli nie zawsze wychodziło mu to na dobre. Niedawno w sklepach pojawiła się druga płyta jego zespołu.



W rozmowie z WP.PL Gienek Loska opowiada między innymi o byciu liderem, zmianach, jakie zaszły w nim od czasu "Hazardzisty" oraz historiach niektórych kawałków z nowego albumu Gienek Loska Band "Dom".


W jaki sposób zmieniłeś jako człowiek od poprzedniej płyty?

Gienek Loska:
Na pewno nauczyłem się kontrolować. Może stałem się mniej porywczy. Częściej dopuszczam do słowa ludzi, którzy, w przeciwieństwie do tego, co mi się wydawało, wcale nie muszą się mylić. Trochę ogólnie dojrzałem. Zacząłem się uważniej przysłuchiwać zdaniu innych osób - zarówno na swój temat, jak i na temat otaczającej mnie rzeczywistości.


Przy niemal każdej okazji podkreślacie, że mamy do czynienia z zespołem, a nie solowym wykonawcą. Ile tak naprawdę jest Gienka Loski w Gienek Loska Band?

Gienek Loska:
Tyle, ile potrzebuję (śmiech). Tak naprawdę nie podpisałbym się w całości pod żadnym z tych utworów. Może pod jednym. Ale w każdy wkładam całego siebie. Wchodzę w ich nastrój i śpiewam. Czasami ostro dyskutujemy na próbach. Ale łatwiej jest nam dojść do porozumienia biorąc czyjś pomysł i wnosząc w niego coś swojego. Widzę często, że autor najpierw się trochę krzywi, gdy pod riff klawiszowy przypominający Zeppelinów pojadę jakimś dzikim popem, albo odwrotnie. Pozornie brzmi to trochę komicznie, ale jeśli dobrze osadzić sekcję rytmiczną, od razu robi się lepiej.


Jeśli nie masz aż tak dużego wkładu w samo pisanie piosenek, czujesz się liderem tej grupy?

Gienek Loska:
Oczywiście. W końcu firmuję ją swoim nazwiskiem.


A jak w tej sytuacji odnajduje się reszta chłopaków?

Gienek Loska:
Myślę, że gdybyśmy nie stanowili zespołu, to mogłoby to ich trochę irytować, ale jeśli rzeczywiście tak by było, to pewnie już dawno poszliby do "Must Be The Music", wzięli jakąś wokalistkę, albo wokalistę i zaczęli od nowa. Ale z drugiej strony pewnie ciężko byłoby im znaleźć taką osobę, która przez 20 lat rozpychała się łokciami, czasem na kolanach dążyła do celu. A za taką osobę się uważam i tego nie puszczę. Nie mam parcia na szkło, czy taką komórkę (pokazuje z uśmiechem na mojego smartfona). Ale jeśli poczuję, że brak mi doniosłości czy środków przekazu, to zrobię to za wszelką cenę. Czy to będzie w TV czy na Placu Zamkowym pod Kolumną Zygmunta. Nie ma dla mnie różnicy.


Skoro już wspomnieliśmy o innych członkach zespołu, z tego co wiem, twoje relacje z Andrzejem Makarewiczem są dosyć szczególne. Czy to jego nazwałbyś swoim najlepszym przyjacielem?

Gienek Loska:
Traktujemy się jak koledzy z pracy. Zarówno on, jak i ja mamy swoich bliższych przyjaciół. On mieszka w Krakowie, a ja w Warszawie. Myślę, że już czas przeciąć tę pępowinę. Większość swojego życia byłem odpowiedzialny za niego, a on za mnie. Mam dziś córkę i towarzyszkę życia - to za nie jestem teraz odpowiedzialny. Trzeba to w końcu porozstawiać na właściwe miejsca. Bo w innym przypadku znowu będziemy tylko jeden drugiego podciągać.


Ale trochę razem przeszliście.

Gienek Loska:
No tak. Można powiedzieć, że Makar mnie jako tako wychował, jeśli chodzi o gusta muzyczne. Gdybym nie poznał go jeszcze w Grodnie, na Białorusi, pewnie nie usłyszałbym tak wcześnie takich tuzów, jak Lynyrd Skynyrd, The Allman Brothers Band, Deep Purple, Led Zeppelin. Każdymi z nich byłem po co najmniej przez rok zafascynowany. Rozumiałem, co prawda, co trzecie słowo, jakoś to sobie w głowie układałem i śpiewałem twardo.
Albert Kowalczyk/fot.- Rafał Masłow
oceń
4
6
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~dzin [2013-06-25 07:58]

Szanuję tego gościa,za to co robi muzycznie i za to,że nikomu nie włazi w tyłek,nic nie lukruje ,tylko przedstawia sprawy takimi,jakimi są.

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~elnininjo [2013-05-19 19:09]

chamowaty typ

odpowiedz

Ocena: -1 [5]
~ninja [2013-05-19 00:07]

sodówka

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~wow [2013-05-17 20:39]

Gienek będzie teraz bił, gitarą?

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~sim [2013-05-15 18:41]

Jakie pytania mu zadawano,na takie odpowiadał.

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~stefa [2013-05-15 14:57]

rany takie rzeczy to się u psychoanalityka opowiada a nie w wywiadach na tematy muzyczne, komuś się gabinety pomyliły

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~iks [2013-05-15 12:13]

Ta nowa płyta "Dom" bardzo udana.Jednym może się podobać jena piosenka innym druga,ale nie ma żadnej kiepskiej.

odpowiedz