szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

24 KwietniaNajnowsze wiadomości

24 Kwietnia Najnowsze plotki

"Kobieta z ikrą" (Romuald Lipko o Izabeli Trojanowskiej)

2013-04-22   A A A
 
Co było takiego w pani Izie, że panowie dostrzegli w niej materiał na gwiazdę?

Romuald Lipko:
Iza ma osobowość. Ostatnio rozmawiałem z kolegą z zagranicy o stworzeniu repertuaru dla fajnie śpiewającej dziewczyny. Wszystko się zgadza: głos, wykonanie, próbka, demo. Pytanie podstawowe brzmiało: czy ona ma osobowość? Bo dzisiaj, jak na scenę wychodzą ludzie, którzy tylko dobrze śpiewają, to nie mają żadnych szans. Ta osobowość przebija się w dzisiejszej modzie muzycznej. Ci, którzy mają wewnętrzną iskrę, która pozwala im na estradzie stać się kimś rozpoznawalnym, czytelnym, jedynym, niepowtarzalnym. Nie musi być najlepszy, to nie chodzi o to. Jak się słyszy i widzi takiego wykonawcę, to się wie, że to jest on, a nie ktoś podobny. Iza wiedziała czego chce, miała seksapil, była przeurocza, apetyczna, trochę z diabłem, z czerwoną różą w klapie. Na tle ówczesnej, stonowanej elegancji polskich gwiazd, Zdzisławy Sośnickiej, Ireny Santor czy innych wykonawczyń, Iza była zupełnie inna. Nie była wielką piosenkarką, bo przecież wiemy, że jej możliwości wokalne, to nie są możliwości szerokiego, pejzażowego śpiewania. Natomiast tworzyła zgrabne portrety muzyczne, w pewnym sensie takie felietonowe, opisujące ówczesną współczesność. Znakomicie się sprawdziła.

Powiedział pan kiedyś, że „Iza miała wielkie zadatki na gwiazdę, ale głos to była odrębna sprawa. Świetnie radziła sobie w ukrywaniu tych niedostatków”. Ta umiejętność ukrywania też wydaje się tutaj istotna.

Romuald Lipko:
U jednych ukrywanie to jest zamiar, a u innych nie wpuszczanie się w coś. Ona nie pchała się w repertuar, który mógłby ją przerosnąć. Przy pracy nad pierwszą płytą, wspólnie dyskutowaliśmy. Były kompromisy z jednej czy z drugiej strony. Z okresu współpracy ze mną nie ma takiej sytuacji, gdzie ktoś mógłby zarzucić Izie, że czegoś nie udźwignęła. Wszyscy, których opinie poznałem, mówią, że na tyle, na ile potrafi, to zaśpiewała świetną, rozrywkową, popową, nawet momentami rockową, płytę. Nie ma na tym albumie rzeczy, z których można by się śmiać.

Czy podczas pracy nad tym albumem pojawiły się propozycje piosenek, które z miejsca nie przypadły do gustu pani Izie?

Romuald Lipko:
Nie przypominam sobie, bo miałbym to w szufladzie. Szybko reagowaliśmy nawzajem na siebie. Tworzyliśmy płytę, która nawet jak na dzisiejsze czasy, powstała bardzo szybko. Zrobiliśmy ją w czasie dwóch czy trzech miesięcy. Od pojawienia się pomysłu wspólnej pracy, pisałem na bieżąco. Iza z mężem trawili te pomysły. Właściwie akceptowali wszystkie utwory. Więcej nie było potrzeby pisać, uznaliśmy, że to, co zrobiliśmy w zupełności wystarczy na jej pierwszy album.

Z debiutancką płytą Izy związana była jakaś afera. Miała ukazać się w większym nakładzie, ostatecznie na rynek trafiło zdecydowanie mniej sztuk.

Romuald Lipko:
Może nie afera… To takie dziwne czasy były. W Warszawie była taka instytucja, która nazywała się Dom Książki, która miała do dyspozycji sklepy, odpowiedniki dzisiejszego Empiku. Empik już wtedy istniał, ale bardziej w formie salonów czytelniczych, a nie dużej podaży medialnych artykułów. Wszyscy twórcy czy opiekunowie nowo powstałych płyt mogli zjawić się raz w miesiącu na spotkaniu z przedstawicielami Domu Książki. Obecność była bardzo mile widziana. Opowiadało się o płycie, puszczano nagrania i dyrektorzy poszczególnych oddziałów w Polsce składali zamówienia. Na płytę Izy, którą wydawał Tonpress, było zamówienie około 680 tys. sztuk. To był rekord, ale taki nakład nie miał w ogóle żadnych szans się ukazać. W Polsce nie było granulatu na masę. Te poszczególne firmy fonograficzne dysponowały tym, co oświęcimska fabryka chemikaliów mogła sprzedać tłoczni w Pionkach. Oto tym bardzo prozaicznym sposobem płyta nie ukazała się w rekordowym, fantastycznym nakładzie, tylko takim szczątkowym w stosunku do zamówienia. W rezultacie wydano około 70 tys. egzemplarzy płyty.

Karolina Wanat/ fot. AKPA
oceń
30
13
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +2 [24]
~jaadam [2013-05-10 00:25]

Widziałem kilka jej roli w filmach zagranicznych: niemiecki film Ziemia Ojca Ziemia Syna; serial niemiecki Dzieci Berlina; kadry z nieukończonego serialu Alaska Story produkcji USA gdzie grała u boku Petera Fondy; film Rok Dobrego Dziecka (produkcja Francja). Zagrała dwa lata temu w komedii Parandowicza pod tytułem FENOMEN. Była tam najlepsza. Ostatnio zagrała i zaśpiewała w miusicalu "Śpiewogry świetokrzyskiej - Od sabatu do ornatu" w którym zaśpiewała trzy kompozycje Bronisława Opałki do słów Adama Ochwanowskiegow. Bardini kiedyś na łamach miesięcznika FILM napisał o niej, że gdyby nie wyjechała z Polski została by LOKOMOTYWĄ POLSKIEGO KINA a pan Zygmunt Kałużyński (krytyk filmowy) klękał przed nią na oczach milionów widzów. Proszę o szacunek dla tej GWIAZDY. Pani Iza Trojanowska wydała w październiku 2011 rewelacyjną płytę pod tytułem ŻYCIA ZAWSZE MAŁO. Piosenkę z tej płyty "Kochaj mnie za wszystko" można usłyszeć naprawdę w kilku klubach w Paryżu. Szkoda że polskie media nie promują Polskich Artystów. Z Panią IZĄ Trojanowską zawsze pracowali najwięksi muzycy i tekściarze. I tak w Polsce to: Tadek Nalepa, Romek Lipko ,Andzej Mogielnicki, Janek Borysewicz, Andrzej Dylweski; Bogdan Brusik; Bogdan Gajkowski; Alek Mrożek; Janek Pietrzak; Adam Abramek; Janek Surzyn; Wojtek Trzciński, Rafał Paczkowski, Joshep Bracichowicz, Paweł Poros, Kuba Kusiński, Andrzej Mogielnicki i wielu innych znanych polskich muzyków. A za granicą grali dla niej tacy muzycy jak Stanisław Sojka, S. Greethman, Jarret, M. Marshall, A. Lamb i wielu innych równie wielkich. Tylko przypadek sprawił, że nie doszło do współpracy Izy Trojanowskiej z BRYANEM FERRY. Płytę Izy wydaną w USA i Kanadzie wyprodukował sam Wally Brill ( a to jest facet który zna się na śpiewewaniu). Dla ludzi interesujących się muzyką i znających się na niej, to nazwiska, które dużo znaczą. Okładki płyt projektował sam Rosław Szaybo. Gdyby Pani Trojanowska była słaba, to ci wszyscy nie chcieli by dla niej pracować , grać i tworzyć. Pani Izo , gratuluję wspaniałej ostatniej płyty i teledysku do piosenki NA CHWILĘ. W Kwietniu byłem na Koncercie Budki Suflera w Zielonej Górze gdzie gościnnie zaśpiewała Pani Iza. Pomimo że Pani Trojanowska zaśpiewała tylko trzy piosenki to ona była gwiazdą tego wieczoru ,to ona dostała najwięcej braw i kwiatów ( kwiaty od publiczności tylko Ona dostała). Jest trochę relacji z tego koncertu na youtube.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -7 [25]
~Sandra [2013-12-12 14:41]

Mój Boże, ona jest TRAGICZNA!!! Zarówno jako aktorka (poraża sztucznoscia) jak i piosenkarka (beczy, nie śpiewa). Jednak poprzedni ustrój miał swoje plusy: w dobie gdy nie ma nic, ktoś taki jak Pani Izabela wydaje się fajny, bo pokazują go w telewizorni.....ehhhh.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
krzycho6411 [2014-02-25 16:12]

po prostu [tak jak w latach osiemdziesiatych skandowano na koncertach] Trojanowska jestes Boska!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~audio86@wp.pl [2014-02-25 14:00]

Prawdziwi artyści , trudno o lepszych , sam wychowałem się na ich muzyce .

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~nick [2014-02-24 17:05]

Jak zwykle do głosu na forum dorwało się "polskie piekiełko".Sami znawcy i eksperci.Wkurzacie mnie ludzie z tym swoim krytykanctwem.Zróbcie coś lepiej,to może się w końcu coś w kraju poprawi.W narzekaniu,krytykowaniu i opluwaniu innych,Polacy są niestety mistrzami świata.Może czas to zmienić ludzie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Toto [2014-02-25 09:56]

Krytycy co nigdy nic nie zrobili pyskuja najglosniej. A dla mnie p. Trojanowska wielka klasa

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~ASERET [2014-02-24 18:25]

Zapewne nie znam się, jest miła i sympatyczna, ale dla mnie piosenkarka średnia a aktorka to już z niej żadna - sztywna i sztuczna.

odpowiedz

Ocena: +1 [7]
~kika [2014-02-24 17:08]

sztuczna i porusza sie okropnie a na estradzie stoi jak kij brak sponta i tyle , moze jakis tam talent ma ale dla mnie to zadna wielka artystka .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [4]
~DJ [2014-02-24 17:11]

Mlodziaki przyzwyczajeni sa do skokow podskakiwania machania rekoma i muzyka typu lubududu. Trojanowska spiewa nie podskakuje bo po co ma te swoje lata i po co w ogole ma to robic. Steczkowska Gorniak wielkie diwy tez spiewaja glosem a nie cialem! Kocham p.Trojanowska swietnie sie trzyma i nadal swietnia spiewa. Jej piosenki mozna zanucic nawet za 20 czy 30 lat a tych mlodziakow w ogole. Ich piosenki sa dobre na 1 raz!!!! Do spiewania trzeba miec talent a nie szkole np.Rodowicz czy Gorniak i wiele innych. Ci graja na instrumentach musza miec wyksztalcenie muzyczne. Do spiewania potrzebny talent!!! i glos!!!!!

odpowiedz

Ocena: +7 [11]
~Robert [2013-12-31 16:11]

Dla mnie w Sopocie Trojanowska Była Najlepsza . Byłem w Sopocie na koncercie widziałem i słyszałem

odpowiedz

Ocena: -3 [13]
~roman [2013-09-01 10:45]

Trojanowska z ikrą w Sopocie nie miała ikry poruszała się jak ospała 60 latka która zapomina o scenie i widowni która ją obserwuje a ona nadal zaspana.

odpowiedz

Ocena: -28 [28]
~grajek [2013-05-18 20:14]

LIPKA przecież nie masz wykształcenia gdzie się pchasz nieuku!

odpowiedz

Ocena: +3 [9]
~dam [2013-04-22 18:05]

chciałbym widzieć jolę która ma talent!!!!!!!!!!!!.

odpowiedz

Ocena: +3 [31]
~Były fan [2013-04-22 17:37]

Trojanowska za młodu mogła urodą przykryć braki wokalne, ale poza tym razi sztucznością. Zero spontaniczności i naturalności. Teraz nie ma czym przykryć i cały plastik wyłazi.

odpowiedz

Ocena: -1 [39]
~jola [2013-04-22 17:20]

kompletne beztalencie, ale z odpowiednimi koneksjami

odpowiedz