szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 KwietniaNajnowsze wiadomości

23 Kwietnia Najnowsze plotki

"Doświadczenie nie z tej ziemi" (rozmowa z Ellie Goulding)

2013-04-20   A A A
 

Pierwszy planowany występ Ellie Goulding w naszym kraju nie wypalił. Brytyjka z powodów zdrowotnych nie dotarła w 2010 roku na Open'era, a o tym, jak bardzo uwielbiają ją polscy fani, przekonała się prawie trzy lata później. Tuż przed występem w Warszawie wokalistka opowiedziała nam o swojej metodzie wzbudzania strachu u innych i nieziemskim przeżyciu, którego doświadczyła.



W Warszawie jesteś od wczoraj. Miałaś okazję coś zobaczyć?

Ellie Goulding:
To było typowo turystyczne wyjście na miasto. Byłam na starówce, trochę pokręciłam się po centrum.

Jak się czujesz przed dzisiejszym występem? Zdarza ci się jeszcze mieć tremę przed wyjściem na scenę?

Ellie Goulding:
Prawdopodobnie tuż przed występem pojawi się stres. Kiedyś bardzo się denerwowałam, ale jak wychodzisz na scenę co wieczór, zaczynasz się do tego przyzwyczajać. Nabierasz psychicznej wprawy.

W porównaniu do "Lights", na twojej drugiej płycie - "Halcyon" - pojawiają się bardziej surowe, mroczniejsze brzmienia. Skąd te zmiany?

Ellie Goulding:
Wydaje mi się, że to naturalny rozwój. Już podczas prac nad "Lights" pojawiło się trochę mroku. Według mnie, pierwsza płyta była zdecydowanie bardziej beztroska, a ta jest poważniejsza. Pojawiają się mroczniejsze, głębsze wizje.

"Popjustice" nazwał cię najmniej kontrowersyjną współczesną gwiazdą pop. Mam wrażenie, że mylą się co do ciebie.

Ellie Goulding:
Moja muzyka niekoniecznie musi odzwierciedlać to, kim jestem i jak żyję. Choć w mojej twórczości jest wiele elementów z mojego prywatnego życia, to nadal jest to dla mnie po prostu muzyka. Coś, co uwielbiam tworzyć.

Podobno w zeszłym roku pojechałaś do Stanów, a pierwszym miastem, które odwiedziłaś, było Seattle. Grunge pełnił istotną rolę w twojej muzycznej edukacji?

Ellie Goulding:
Powodem mojego wyjazdu był zespół Minus The Bear z Seattle. Znalazłam ich na Myspace. To był ten impuls. Poza tym od zawsze byłam fanką Pearl Jam. Postanowiłam polecieć do Seattle i pobyć z tamtejszymi muzykami. Skontaktowałam się z jednym z członków Minus The Bear, zadłużyłam się, znalazłam tani lot do Stanów i kupiłam bilet. Zakochałam się. Pierwsza podróż do Ameryki to niesamowite przeżycie. Może z czasem jesteś w stanie się do tego przyzwyczaić. Za pierwszym razem widzisz tych wszystkich muzyków i te zespoły. Dociera do ciebie, ile tam tego jest i jak dużo się tam dzieje. Samo Seattle jest całkiem przeciętnym miastem. Jest port, sporo restauracji, gdzie serwują owoce morza. Poza centrum panuje bardziej grunge'owy klimat, ale tak jest prawdopodobnie w każdym mieście w Stanach. Później spędziłam tydzień w Karolinie Południowej. Spodobał mi się tamtejszy hipisowski klimat. Można się tam wyluzować i zrelaksować.

Wspomniałaś, że byłaś fanką Pearl Jam.

Ellie Goulding:
Był taki czas, kiedy chciałam zaimponować bratu chłopaka mojej siostry. Był w moim wieku i miałam wrażenie, że idealnie do siebie pasujemy. Dzięki niemu poznałam Soundgarden, Nirvanę... Później chyba sama znalazłam Pearl Jam. A może to on pożyczył mi ich płytę? Kiedy ją włączyłam, to było dla mnie oświecenie. Uzależniłam się od głosu Eddiego Veddera. Oni piszą naprawdę świetne piosenki.

Widziałaś kiedyś Pearl Jam na żywo?

Ellie Goulding:
Nigdy.

Karolina Wanat
oceń
15
1
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +2 [2]
~grzechu [2013-04-22 13:34]

Lubie P(O)lacki

odpowiedz