szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

20 KwietniaNajnowsze wiadomości

20 Kwietnia Najnowsze plotki

"Musieliśmy się wszystkiego bardzo szybko nauczyć" (rozmowa z Disclosure)

2013-04-07   A A A
 

Są bezczelnie młodzi i obrzydliwie utalentowani. Kiedy zaczynali, Howard miał 14 lat, a Guy 17. Z młodszym z braci Lawrence mieliśmy okazję porozmawiać tuż przed wyprzedanym koncertem duetu w warszawskim 1500m2 do wynajęcia.

Obecnie Disclosure to jedna z najgorętszych nazw na scenie muzycznej. Koncertowali w przeróżnych zakątkach Europy i w Ameryce. W marcu 2013 roku miał ukazać się ich debiutancki krążek. Tak się jednak nie stało. Dlaczego?

Dziś w 1500 zaprezentujecie swój live set?

Howard Lawrence:
Tak. Normalnie mamy własne oświetlenie, ale ta scena jest za mała. Nie zmieściłoby się. Nasz występ opiera się na żywych instrumentach. Chcemy, żeby było oczywiste wizualnie, co gramy. Obecnie podczas wielu imprez wykorzystuje się wyłącznie laptopy. Nie wiadomo tak właściwie, co robi wykonawca. Mamy elektroniczną perkusję. Kiedy w nią uderzamy, publiczność widzi to i słyszy. To dość oczywiste, ale jednocześnie dostarcza dużo zabawy.

Jest też dość wymagające. Na scenie jest was dwóch, a instrumentów kilka.

Howard Lawrence:
Tak, to dość trudne. Puszczamy wprawdzie podkład, ale staramy się grać na tyle, na ile to możliwe. Podzieliliśmy się zadaniami. Guy obsługuje perkusję, sample wokali, klawisze. Ja śpiewam, gram na basie. Robimy, co w naszej mocy.

Czy to prawda, że zacząłeś grać na basie, kiedy miałeś 3 lata?

Howard Lawrence:
Zacząłem się uczyć, kiedy miałem 4.

Jak małe dziecko jest w stanie grać na gitarze basowej?

Howard Lawrence:
Miałem specjalnie zamówiony bas, który był o połowę mniejszy. Kiedy dorosłem, dostałem już taki o normalnych rozmiarach. Fajnie było zacząć tak wcześnie, chociaż na początku nie szło mi najlepiej.

Wasi rodzice są profesjonalnymi muzykami?

Howard Lawrence:
Tata był w zespole prog-rockowym. Nigdy nie odnieśli większego sukcesu, ale świetnie się bawili. Pojechali nawet w trasę koncertową do Kanady.

Mama była muzykiem sesyjnym?

Howard Lawrence:
Między innymi. Robiła też inne rzeczy. Na przykład: włączasz radio, a tam leci reklama i ktoś śpiewa o proszku do prania. Tym też zajmowała się moja mama. Śpiewała także na statkach wycieczkowych u wybrzeży Australii.

Karolina Wanat/ fot. Universal
oceń
6
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~Jed [2013-04-08 07:32]

kto to?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hah [2013-04-08 06:32]

trochę śmieszne ... od tak gwiazdy

odpowiedz