szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


najpopularniejsze galerie

najnowsze teledyski

Premiera nowego albumu Gosi Andrzejewicz Premiera nowego albumu Gosi Andrzejewicz

więcej

26 KwietniaNajnowsze wiadomości

26 Kwietnia Najnowsze plotki

"Chciałabym zabiegać o wymagającego słuchacza" (rozmowa z Kasią Lins)

2013-03-20   A A A
 

Już niedługo wyda debiutancki album nagrany za granicą i po angielsku. Jak przyznaje, na początku nie zamierzała go promować w Polsce. Mimo to, zgłosiła się do najnowszej edycji "X Factor". Wśród zdolnych, ale nie mających na siebie pomysłu wokalistów, może wnieść do programu powiew świeżego powietrza. Niewykluczone nawet, że wygra cały show. WP.PL rozmawia z Kasią Lins.


Z tego, co czytam, twoja płyta jest już praktycznie gotowa do wydania. Jak to się stało, że tak młoda artystka z Polski, bez podpisanego kontraktu z dużą wytwórnią, nagrała album w Nashville z tak doświadczonymi muzykami?

Kasia Lins:
Gdybym nie znalazła wytwórni zainteresowanej mną i moimi kompozycjami, zapewne nie miałabym okazji, żeby nagrać płytę w Stanach. Poznałam osoby, które we mnie uwierzyły i postanowiły pomóc... po prostu. W realizacji projektu brali udział muzycy, których bardzo cenię i słucham od wielu lat. Mam tu na myśli amerykański zespół Tower of Power czy perkusistę Lenny'ego Kravitza - Zoro the Drummer. Wszyscy bardzo poważnie traktowali naszą współpracę, wspierali mnie i nie kryli zaangażowania w projekt.


Zastanawia mnie to, że już na starcie podejmujesz współpracę z zagranicznymi artystami, twoja strona internetowa jest w całości po angielsku... Czy zaistnienie na polskiej scenie tak naprawdę w ogóle cię interesuje?

Kasia Lins:
Gdyby nie interesowało, zapewne niemożliwe byłoby oglądanie mnie w programie. Bardzo chciałabym zaistnieć również 'u siebie', ale skoro moja muzyka otrzymała szanse bycia słyszaną poza granicą naszej krainy to dlaczego nie. W końcu, nie obrażając nikogo, ciężko u nas o słuchacza, którego gust muzyczny można określić choćby dobrym, nie mówiąc już o wyszukaniu.

Nagranie pierwszej płyty z tak wytrawnymi muzykami to tylko poprzeczka, którą jestem zmuszona podnieść przy każdej kolejnej. Praca nad tym albumem, to nie tylko zdobywanie ogromnego doświadczenia, ale również pomoc w samookreśleniu się, kształtowanie swoich aspiracji, uświadamianie sobie swoich słabych i mocnych punktów, stawianie sobie coraz wyższych celów. To mnie bardzo rozwinęło i już teraz wiem, jakie brzmienie kolejnej płyty chciałabym osiągnąć.

Zobacz występ Kasi w "X Factor"



Czy dla zdolnej i ambitnej wokalistki, "X Factor" lub któryś z podobnych talent shows, to dziś jedyna szansa na wypromowanie swojego materiału? Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w programie?

Kasia Lins:
Przyznam, że wszystkie działania będące następstwem podjęcia współpracy z zagraniczna wytwórnią, były nastawione na promocję materiału poza granicami kraju. Miedzy innymi dlatego cała płyta jest anglojęzyczna. Promocja w Polsce nie była brana pod uwagę, dlatego postanowiłam pokazać się w talent show (dla osoby z płytą w języku angielskim, bramy polskich wytwórni raczej nie są otwarte).

Jeszcze do niedawna byłam przeciwniczką programów promujących często wątpliwie umiejętności młodych wokalistów, ale wyszłam z założenia, że wystarczy odpowiednio z tej szansy skorzystać. Często czytam komentarze, a propos 'zajmowania miejsca innym'. To trochę śmieszne, a zarazem bezpodstawne. Nagranie płyty to jedynie pierwszy krok, zwłaszcza, że jak już wcześniej wspominałam, nikt w Polsce o mnie do tej pory nie słyszał. Więc dlaczego z tej szansy nie skorzystać?

Albert Kowalczyk/ fot.- Sonia Szóstak
oceń
7
3
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~rogerthat [2013-03-26 23:51]

miałem okazje poznac blizej,świetna dziewczyna choc dziecinna. powodzenia! ;)

odpowiedz