szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 SierpniaNajnowsze wiadomości

23 Sierpnia Najnowsze plotki

"Nie jest to recepta na sukces" (rozmowa z Magdaleną Tul)

2013-03-18   A A A
 

Magda Tul śpiewa w programie "Jaka to melodia?", a w 2011 roku reprezentowała Polskę podczas Eurowizji. Choć wokalistka ma już całkiem pokaźny bagaż scenicznych doświadczeń, zdecydowała się wziąć udział w emitowanym przez Dwójkę programie "The Voice of Poland". Dlaczego?





Skąd pomysł na udział w programie „The Voice Of Poland”?

Magda Tul:
Na ten pomysł nie wpadłam sama. Zawsze unikałam tego typu programów i promocji. Zostałam jednak zaproszona na casting i zapewniona, że ten program jest stworzony z myślą o osobach, które już egzystują w muzycznym świecie. Rzeczywiście, podczas nagrań spotkałam wielu znajomych z tzw. branży, którzy tak jak ja, od lat próbują przebić się na naszym rynku muzycznym. Ponieważ lubię wyzwania, postanowiłam spróbować, chociaż wiąże się to z pewnym ryzykiem. Opinia publiczna lubi krytykować i mówić, co kto powinien robić, a co nie. Ja natomiast, mimo tego, że bardzo szanuję pracę w "Jaka to melodia", chcę robić coś więcej poza śpiewaniem odtwórczym.

Czy uważasz, że w Polsce nie ma innego sposobu na zaistnienie w branży muzycznej niż przez programy typu talent show?

M.T.:
Odkąd przyjechałam z Gdańska, czyli od 13 lat, przyglądam się tzw. show-biznesowi, zdobywając coraz większe doświadczenia. Obserwuję pewnego rodzaju taflę szkła, którą trzeba przebić, aby dostać się na drugą stronę. Większość moich znajomych, rewelacyjnych wokalistów, widzi tam swój cel i chwyta się różnych sposobów, aby go zrealizować. W dzisiejszych czasach nagranie płyty nie jest już tak dużym problemem. Nagrywamy wszyscy, inwestując w to swoje oszczędności, zaciągając kredyty. Potem, chcąc pokazać swoją muzykę, odbijamy się głową od tej tafli. Wydawcy są niechętni, bo po co wydać coś, co nie będzie miało promocji i się nie sprzeda. O promocji nie ma co marzyć, bo radia nie chcą grać nikomu nieznanych utworów, więc słuchamy wciąż tych samych hitów. Skoro nie grają twojej muzyki w radiu, nikt nie zaprasza cię na koncerty. I tak kółko się zamyka. Możesz teraz wziąć swoją nowiutką płytę i schować ją do kieszeni lub rozdać za darmo online w celach promocyjnych i dla fanów, którzy na nią czekają. Wracając zatem do programów typu talent show, mimo tego, że nie są one produkowane po to, aby odkryć nowy talent, to jak pokazuje kilka przypadków, pomagają w promocji i zapamiętaniu niektórych artystów. Nie jest to recepta na sukces, bo osobie bez pomysłu na siebie i taki program nie pomoże, ale jest to dobry sposób na chwilową promocję.

Dlaczego zdecydowałaś się na Tomsona i Barona? Jak myślisz, czego możesz się od nich nauczyć?

M.T.:
Myślę, że mamy podobny sposób patrzenia na muzykę i podobną wrażliwość muzyczną. Są bardzo wszechstronnymi muzykami. Tomson jest świetnym wokalistą, Baron - producentem. Mam nadzieję, że pomogą mi w tym programie, mimo tego, że wykonujemy utwory coverowe, wydobyć jak najwięcej mnie, mojej muzycznej osobowości, głównie poprzez dobór repertuaru.

Jak wspominasz swój występ na Eurowizji? Co dzisiaj zrobiłabyś inaczej? Czy w ogóle zdecydowałabyś się wystąpić?

M.T.:
Eurowizja to dla mnie jedno z najpiękniejszych doświadczeń, nie żałuję zatem ani jednej chwili spędzonej na przygotowaniach, oraz ani jednej złotówki wydanej na to przedsięwzięcie. Są rzeczy, które zrobiłabym inaczej, ale tak jest zawsze. Nawet przy pracy nad płytą, kiedy odsłuchuję utwór po jakimś dłuższym czasie, mam ochotę wiele pozmieniać, ale czasem dobrze jest wiedzieć, kiedy skończyć.

Na jakim etapie są prace nad nowym albumem?

M.T.:
Właśnie kończymy przedostatni utwór, także płyta jest już prawie, prawie gotowa. Termin jej wydania uzależniam niejako od udziału w programie. Będę mogła wydać ją dopiero, kiedy mój udział w nim dobiegnie końca. Czas pokaże, ja swoją robotę wykonałam, teraz potrzebuję wsparcia.

Czego możemy spodziewać się po tej płycie?

M.T.:
Na płycie znajdą się w zdecydowanej większości moje kompozycje i teksty. Chciałam w prostych melodiach zawrzeć zbiór moich muzycznych doświadczeń, inspiracji, pokazać różne odcienie, ale jednocześnie pewną spójność brzmieniową. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to dopiero początek i już mam niepohamowaną chęć brać się za następną płytę, bo w głowie aż roi się od tylu rożnych, skrajnych pomysłów. Nad produkcją albumu czuwa Michał Nocny, a pierwsze rezultaty ("Jak zapomnieć" i "Give it up") można znaleźć na moim kanale YouTube.



Karolina Wanat/ fot. ONS
oceń
12
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~Lucyfer [2013-03-19 07:29]

piosenka lipna ,ale Madzie fajna:)

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~maria [2013-03-18 17:03]

Super spiewa fajna dziewczyna jestem jej fanka rownierz Gdanszczanka z Pilotow.Pozdrawiam samych SUKCESOW

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Bolek2 [2013-03-18 16:54]

Choć pewnie świata swoją płytką Madzia nie podbije, to niektóre piosenki są bardzo fajne i miło się je słucha. Gdyby tak jeszcze ta ostatnia, nieznana piosenka stała się przebojem puszczanym często w radiu, to pewnie udałoby się sprzedać sporo płyt. A na razie Madzia powinna wykorzystać swoja popularność i na okładce napisać; "dziewczyna z Jakąś to Melodią".

odpowiedz