szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

18 StyczniaNajnowsze wiadomości

18 Stycznia Najnowsze plotki

"To jak zabawa Lego" (rozmowa z Triggerfinger)

2013-03-07   A A A
 

Po prawie 13 latach wspólnego grania i 3 albumach studyjnych grupa Triggerfinger nareszcie doczekała się światowego rozgłosu. Rockmanom z Belgii popularność przyniósł cover Lykke Li. Nie są już dwudziestolatkami, za sobą mają alkoholowe ekscesy, przez które o mało nie rozpadł się zespół. Dziś są dowcipnymi, wyluzowanymi muzykami, którzy potrafią spuścić solidny gitarowy łomot.

Zespół tworzą Ruben Block (wokal), Paul Van Bruystegem (bas) i Mario Goossens (perkusja). Ruben uchodzi w grupie za przystojniaka. Paul powiedział kiedyś, że jest najseksowniejszym wokalistą na świecie. Co więcej, podobno na początku zupełnie nie potrafił śpiewać. Zaczął, bo ktoś musiał. I tak jakoś poszło. Podobna historia tyczy się zresztą Paula.

Paul był gitarzystą, ale ze względu na potrzeby zespołu, chwycił za bas. Ciemne okulary są nieodzownym elementem jego stroju scenicznego, a podczas wywiadów z reguły siedzi boso. Z powodu jego uzależnienia alkoholowego zespół o mały włos nie zakończył działalności. Dzięki wsparciu kolegów udało mu się wyjść z nałogu.

Mario przez kilka lat był członkiem brytyjskiej grupy bluesowo-rockowej Winterville. Jako producent współpracował m.in. z Black Box Revelation, występował z zespołem Hooverphonic.

W ramach promocji albumu "All This Dancin' Around" grupa przyjechała na początku marca do Polski na dwa koncerty. Z muzykami mieliśmy okazję porozmawiać na krótko przed ich występem w warszawskiej Proximie.

Poprzednim razem byliście w Polsce w 2011 roku razem z Within Temptation. Ciekawe połączenie. Wy, zespół o korzeniach rockowo-bluesowych i formacja grająca metal, której członkowie mogliby zostać omyłkowo wzięci za wampiry.

W tym momencie Ruben zaczął się śmiać, Paul wydając dziwne dźwięki udawał wampira, a Mario powtarzał w kółko tylko jedno imię: Sharon.

Paul: Oni są bardzo mili. Mieliśmy tego samego impresario. Dla nas było to niesamowite móc pojechać w trasę po Europie. Nawet jeśli na ich koncerty przychodzą zupełnie inni ludzie, niż na nasze. Jeśli na pięć tysięcy osób pięciuset się spodoba, to jest to wspaniałe.

Ruben: To świetny sposób na reklamę. Wydaje mi się, że muzykom Within Temptation również podobało się, że różniliśmy się od nich stylistycznie. Z reguły w ramach supportu zabierali ze sobą zespół, w którym również śpiewała wokalistka i wszystko brzmiało podobnie do tego, co oni robią. My byliśmy inni. Zdecydowanie inni.

Wyobrażam sobie, że z takiego dziwnego połączenia można też wynieść ciekawą lekcję.

Ruben:
Wspaniałe było to, że rzeczywiście spodobaliśmy się fanom Within Temptation. Na początku trochę się obawialiśmy. Nie mieliśmy pojęcia, co się wydarzy. Pamiętam, że podczas koncertu w Polsce ludzie wręcz wychodzili z siebie. Nie mogliśmy uwierzyć. Pomyślałem: „Co tu się k…wa dzieje”.

Paul: Baliśmy się…

Ty się bałeś? (Paul jest słusznych rozmiarów mężczyzną, przyp. wan)

Paul:
śmiech

Ruben: Kiedy wyszliśmy na scenę, miałem wrażenie, że się z nas nabijają. No wiesz, byliśmy w garniturach. Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś wchodząc na salę krzyknął zdumiony: „Hej stary, obczaj to”. Uderzam w gitarę i widzę ich miny. Są lekko przerażeni. A potem wiedzieliśmy, że im się nawet podoba.

Karolina Wanat/ fot. Universal
oceń
3
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~ada [2013-11-05 16:06]

zespół super! Cover rewelacyjny ! głos, kultura i skromość na scenie Rubena, który jest frontmenem zachwycający !!! ZESPÓŁ SUPER !!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~ojtam [2013-03-12 12:44]

nieznam tego zezpołu

odpowiedz