szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

25 LutegoNajnowsze wiadomości

25 Lutego Najnowsze plotki

"Toruję sobie własną drogę" (rozmowa z Radzimirem Dębskim)

2013-02-19   A A A
 
Mam wrażenie, że w tej branży brakuje czasem ludzi, którzy potrafią kontrolować, w jakich sytuacjach powinni powiedzieć nie.

Radzimir Dębski:
To jest też taki zawód. Pracuję w sumie od kilkunastu lat. Bardzo wcześnie zaczynałem. Mam taką pokorę, że czasami są to usługi: stworzenie muzyki do filmu czy serialu, zrobienie oprawy do czegoś. Jest to praca, w której idzie się za propozycjami. Bardziej ryzykownie jest, kiedy samemu wymyśla się pracę i z artysty do wynajęcia stajesz się artystą, który sam sobie dyktuje warunki. To jest trudny moment, zwłaszcza, jeżeli przechodzi się z jednego profilu na drugi. To tak, jak pracować dla kogoś, a pracować dla siebie i być swoim szefem. Kompletnie inne rodzaje problemów.

Chodziło mi też o umiejętność odmawiania i rezygnowanie z ofert, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się bardzo dobre. Podam ci przykład bardzo muzyczny. Pewien zespół otrzymał propozycję zagrania jako support przed Guns N’ Roses. Przeanalizowali pomysł pod różnymi względami i postanowili odmówić.

Radzimir Dębski:
Ja bym czegoś takiego nie zrobił. Możliwe, że chodziło tu o pewnego rodzaju presję. Ja jestem całe życie przyzwyczajony do nacisku, wzroku ludzi, którzy nie do końca wiedzą, czy jestem coś warty czy nie, ale muszę to udowodnić. Jeśli chodzi o oferty, których nie przyjąłem, to miałem takie propozycje związane z muzyką, ale wkraczające w sferę bycia bardziej celebrytą niż muzykiem. Są pewne wydarzenia, w których możesz brać udział dlatego, że jesteś muzykiem, ale nie do końca polegają one na graniu czy pisaniu, bądź tworzeniu. To są takie sytuacje, w których płacą dużo, a ty nie robisz nic. Z punktu widzenia biznesowego, brzmi to fajnie. Tworzy to jednak niebezpieczeństwo, że stajesz się bardziej osobą publiczną niż muzykiem. Zastanawiasz się, czy popularność, która z tego wynika, przyniesie ze sobą wzmożone zainteresowanie twoją muzyką i dzięki temu ta muzyka dotrze do większej ilości ludzi. Każdy, kto coś tworzy, myśli o odbiorcach. Chciałby, żeby tego ktoś posłuchał. Czuję misję przemytu. Chciałbym doprowadzić do sytuacji, i tym jest też ta moja płyta, kiedy ktoś, kto miał tego nie słuchać, posłucha. Bardzo lubię komentarze w stylu: „Nie lubię takiej muzyki, w zasadzie nią gardzę, ale strasznie mi się to podoba”. Albo: „dziwne, ale fajne”. Łona miał kiedyś taki numer „Włamywacz”. Wchodzisz ludziom do głów i robisz tam zamęt. Tworzysz ferment, który jest bardzo fajny. Wracając do twojego przykładu - ja bym tę propozycję przyjął, bo co prawda ci ludzie nie przyszliby dla nich, ale mogliby dowiedzieć się o czymś, czego nie wiedzieli.

Wspomniałeś o sytuacji, kiedy ktoś staje się bardziej celebrytą niż muzykiem. Jest to bardzo cienka granica, a po jej przekroczeniu można stracić sporo ze swojej artystycznej wiarygodności.

Radzimir Dębski:
Staram się we wszystkim dążyć do sytuacji wagi. Jeżeli dojdzie do przegięcia należy zrobić coś, czego by się mogło normalnie nie zrobić. W tej sytuacji będzie to przywrócenie pewnego balansu.

Radzimir Dębski filozof?

Radzimir Dębski:
Ja jestem filozofem po godzinach, a z wiekiem staję się coraz głupszy i trochę mi się miesza. Muszę sobie przypominać, co myślałem, jak miałem 18 lat. Wtedy byłem najmądrzejszy na świecie, zjadłem wszystkie rozumy.

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu ludzi zawsze pozostanę już jakimś tam celebrytą, a dla innych będę undergroundowcem i offowcem, cokolwiek to znaczy. Fajny jest natomiast ten balans, że ma się wolność. Ja mam taki ciężki charakter, że jak ktoś mi mówi, że czegoś nie wolno, to tym bardziej mnie to kręci. Mam ochotę to zrobić. Jak ktoś mi zarzuca, że muszę być w podziemiu i nie mogę wyjść, to proszę bardzo, wychodzę i jestem cały na różowo. Robię coś, żeby przywrócić równowagę. Najfajniejsza w życiu artysty jest wolność. Robienie tego, co ci się podoba. Owszem, kilka osób może się od ciebie odwrócić po kolejnym projekcie, który okaże się inny od poprzedniego. Ludzie oczekują, że będziesz siedziała w jakimś nurcie. Widać to po moim kompanie przy projekcie Reeboka - Pezecie. Poobrażali się na niego, że zrobił elektroniczną płytę, a przecież on jest hip-hopowcemoldschoolowcem i miało tak zostać.

Fajna jest ta wolność. Chcesz zrobić taką płytę, to zrób. Wierzę, że jak zrobię ją dobrze ze swojej strony, to będzie to autentyczne i prawdziwe. Jak będzie to autentyczne i prawdziwe, to ludzie się na tym poznają. Warto robić to, w co się wierzy, bo jest w tym jakaś autentyczność. Ja wybieram, wiarę w to, że to popłaca.

Karolina Wanat/ fot. mat. promocyjne
oceń
36
10
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +11 [23]
~armandodelsol [2013-02-21 16:21]

Facet zyje z torowania sobie drogi . Bez nazwiska bylby chyba nikim . A MOZE SIE MYLE.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -8 [26]
buntowniczka87 [2013-02-21 17:41]

Radzimir, Krzesimir - co o w ogóle za imiona??

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -12 [44]
~waz [2013-02-21 12:57]

radzimir hahahha czym się jego rodzice kierowali dając mu takie imię ???

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
~mordawgownie [2013-02-22 05:06]

ooooooooooooooooooo cienki Bolek, dno i beztalencie - kompozytor ? - a gęsi szczać prowadzać!!!!!!!!! ha ha ha !!! kompozytor - dno!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~rafi [2013-02-22 03:42]

Ten nieogolony to natalia siwiec ?

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~darek [2013-02-22 03:41]

Nigdy nie słyszałem o takim gostku .

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~mądry [2013-02-22 00:43]

ja tylko o muzyce, siłowo zrobione, przeteoretyzowana muza. Kiedy jednym uchem słyszę beznamiętny rap, a drugim estradowy jazz, to razem daje to efekt muzyki wykalkulowanej, ale bez zajawki. Tekst dla mnie bez znaczenia. Zimno mi się robi od takiej muzy. Jeśli artysta ma mi do powiedzenia, tylko to, że jest dobry, to znaczy, że jest źle. Puszczaj sobie Pezet ten kawałek (i dobrze słuchaj), i podlej te korzenie, bo uschną. Krzycz, albo milcz, ale nie nudź. Intelekt i perfekcja to za mało, chociaż musi być oczywiście. Pd.

odpowiedz

Ocena: +14 [16]
~pol [2013-02-21 22:24]

Zawiść jest religią przeciętniaków.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +8 [26]
~Newyorker [2013-02-21 14:26]

Nie rozumiem spiewa o korzeniach polskich ajak zaklada sluchawki to ma Caly Nowy York? , korzeniach mu sie pomieszaly , I zrobiony jest teledysk Wlasnie pod NYC , czyli nasladownictwo. Ubierz sie po polsku , miej w tle bramke do nogi, to morze bedzie widac w tobie Te lokalne korzenie na razie to jestes kiepska amerykanska kalkĂ .

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [7]
~Locke [2013-02-21 23:03]

boli was zazdrośnicy, że ktoś może coś osiągnąć, gdy wasze horyzonty kończą się na spędzeniu kilku godzin przed m jak miłość. Żal mi was i tego waszego ograniczającego światopoglądu. Jedyne co potraficie to przyszyć komuś łatkę żyda i wasze malutkie ego jest zaspokojone dzienną dawką nienawiści. Mam nadzieję, że kiedyś spojrzycie w lustro i zobaczycie swoje prawdziwe oblicze - maluczkiego zakompleksionego chama bez perspektyw i namiastki talentu.

odpowiedz

Ocena: +2 [8]
~toja56 [2013-02-21 22:50]

Kolejne dziecko skazane na sukces, jeszcze niczego nie stworzył a już odniósł sukces.

odpowiedz

Ocena: +23 [37]
~Nawek [2013-02-21 16:56]

Poczytaj najpierw hołoto z jakiego jest domu a nie pisz hołoto ze judałke ,żydek itp. Typowe Polskie prostactwo i chamstwo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -3 [11]
~anka [2013-02-21 21:25]

może wreszcie leczy zeza

odpowiedz

Ocena: +3 [19]
~Piotr [2013-02-21 21:19]

wielkii przerost ambicji nad trescią a nie kompozytor - lanser i nic więcje

odpowiedz

Ocena: 0 [18]
~Tomek [2013-02-21 21:11]

Bez nazwiska by nie wygrał.

odpowiedz

Ocena: +8 [22]
~wolan [2013-02-21 18:53]

jest bardzo popularny w Izraelu

odpowiedz

Ocena: +6 [20]
~dylan [2013-02-21 16:16]

ale ma wzorce ! pink i aguilera i lady gaga .Facet jest nastawiony na Wielki Sukces i Kase .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [13]
~awsd [2013-02-21 18:16]

Przestylizował się.
Przestylizował się.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~erwin [2013-02-21 18:00]

A co stało się z Penisirem ?

odpowiedz

Ocena: +22 [36]
~me [2013-02-21 14:06]

na ustach CAŁEJ polski????a kto to jest??? wiem, ze jest synem Dębskiego ;)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi