szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

28 StyczniaNajnowsze wiadomości

28 Stycznia Najnowsze plotki

"To nudne, kiedy możesz rozgryźć wykonawcę po jednym utworze" (rozmowa z Gotye)

2012-10-11   A A A
 

Gotye wydał fantastyczny album "Making Mirrors", którego kunszt przyćmił sukces singla "Somebody That I Used To Know". Momentalnie zakochując się w piosence i równie szybko się nią nudząc, łatwo było przeoczyć, że pan De Backer ma do zaoferowania dużo więcej, niż tylko balladę o skomplikowanych relacjach międzyludzkich.

Gotye jest brzmieniowym smakoszem obdarzonym fenomenalnym wyczuciem. Od pięciu lat żyje z muzyki. Czym zajmował się wcześniej? Jak bardzo uciążliwe było zmywanie farb po zdjęciach do teledysku "Somebody That I Used To Know"? Czy myśli już o nowym wydawnictwie i czego możemy spodziewać się po pierwszej wizycie muzyka w Polsce?

Miło cię słyszeć biorąc pod uwagę, że jakiś czas temu CNN ogłosiło, że popełniłeś samobójstwo.

Gotye:
Kiedy usłyszałem tę wiadomość, byłem w szoku. Potem nieźle się uśmiałem. Za pośrednictwem Twittera poinformowałem, że wszystko ze mną w porządku i zapomniałem o całej sprawie.

Podobno podczas prac nad „Making Mirrors” zdarzały się momenty, kiedy myślałeś, że nigdy nie ukończysz tej płyty.

Gotye:
Praca nad tym wydawnictwem rzeczywiście zajęła mi sporo czasu. Wkładałem tyle energii w niektóre utwory, ale ostatecznie nic z tego nie wychodziło. Nie uzyskiwałem zadawalających efektów. Potrzebowałem kolejnych kilku miesięcy, aby osiągnąć zamierzony cel.

Załóżmy, że ktoś nie ma pojęcia, kim jest Gotye i jakimś cudem nigdy nie słyszał „Somebody That I Used To Know”. Które utwory z „Making Mirrors” zaproponowałbyś mu do przesłuchania?

Gotye:
„Bronte” albo „State of the Art”. “Bronte”, ponieważ w tym utworze chyba najlepiej udało mi się oddać to, co chciałem przekazać. Nadal czuję te same emocje, kiedy wykonuję czy słucham tę piosenkę. Uwielbiam natomiast brzmienie „State of the Art” i kombinację konceptu, aranżacji i produkcji w tym utworze. Znaczenie, które powstaje jako suma tych składowych. Pod tym względem jestem z niej najbardziej dumny. Ciężko znaleźć na „Making Mirrors” piosenkę, która w pełni oddawałaby moją tożsamość muzyczną. Wydaje mi się, że jest to pewna zaleta mojej twórczości. Kiedy pracuję nad płytą, powstaje mnóstwo różnorodnej muzyki. Pewne rzeczy łączą się ze sobą, inne nie. To nudne, kiedy możesz rozgryźć wykonawcę po jednym utworze. Wolę, żeby ludzie cały czas mieli zagwozdkę.

Zdecydowanie daleko ci do AC/DC.

Gotye:
Jest coś fajnego w zespołach typu AC/DC. Cały czas utrzymują pewien poziom rockowej energii i konsekwentnie trzymają się jednej recepty na pisanie utworów. Jest to na swój sposób wygodne. Przede wszystkim znaleźli coś, co robią dobrze i tego oczekują od nich ludzie. Dla mnie byłoby to nieco nudne.



Karolina Wanat/ fot. Universal
oceń
6
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: -1 [1]
~df [2012-10-12 06:52]

zawodzące nudziarstwo

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Aneta [2012-10-12 06:23]

Peter Gabriel i trochę Stinga...fantastyczna mieszanka i osobowosc

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~hana [2012-10-12 01:41]

jest ok,gabriel z niego wycodzi,peter gabriel z genesis

odpowiedz