szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

18 StyczniaNajnowsze wiadomości

18 Stycznia Najnowsze plotki

"Duch Grzegorza Ciechowskiego unosi się wszędzie" (rozmowa z Half Light)

2011-08-27   A A A
 

29 sierpnia, w dniu urodzin Grzegorza Ciechowskiego, premiera wyjątkowego wydawnictwa w repertuarze toruńskiej formacji Half Light. Na album "Nowe orientacje" złożyły się utwory z debiutanckiego krążka Republiki "Nowe sytuacje" podane jednak w nieco inny, elektroniczny sposób.

Wokalista zespołu, Krzysiek Janiszewski, wspomina swój pierwszy kontakt z twórczością Republiki, spotkanie z Grzegorzem Ciechowskim i opowiada o pracach nad albumem.

Skąd pojawił się pomysł na nagranie płyty z coverami Republiki?

Krzysiek Janiszewski:
Koncepcję mieliśmy już od dawna, ale nie było czasu, na jej realizację. Okazja pojawiła się teraz. Rok temu wydaliśmy debiutancki album „Night In The Mirror” i chcieliśmy, żeby druga płyta była troszeczkę inna. Nie chcieliśmy proponować naszym słuchaczom kolejnego materiału autorskiego. Już kiedyś myśleliśmy o tym, żeby wydać tzw. cover album. Wrócił dawno istniejący pomysł – może nagramy „Nowe sytuacje” Republiki? Jest to płyta idealna do zrobienia cover albumu, ponieważ jest bardzo spójna. Ma swój dynamizm, charakter i widzieliśmy w niej potencjał do zrealizowania swoich wersji elektronicznych zawartych na niej utworów. Do naszej decyzji przyczyniły się też okoliczności – 30. rocznica powstania Republiki i, niestety, 10. rocznica śmierci Grzegorza.

Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z twórczością Republiki?

Krzysiek Janiszewski:
Oczywiście! W 1983 roku mama kupiła mi w KMPiK-u w Toruniu album „Nowe sytuacje”. To było moje pierwsze zetknięcie z Republiką. W tym roku byłem też po raz pierwszy na koncercie zespołu w toruńskiej Od Nowie. W nowej Od Nowie, stara była w Dworze Artusa na Starym Rynku, a wtedy był to zupełnie nowy klub, który do dzisiaj znajduje się przy ulicy Gagarina. Jako 12-letni chłopak poszedłem z ojcem po raz pierwszy na koncert rockowego zespołu i była to od razu Republika. Porażenie, jakie przeżyłem na tym koncercie i po wysłuchaniu „Nowych sytuacji” było niesamowite i to zostało do dzisiaj. Nie stworzyliśmy tej płyty dlatego, że jest teraz moda na Republikę, moda na Ciechowskiego. Republika jest w Toruniu wyczuwalna. Duch tego zespołu i duch Grzegorza Ciechowskiego, jeśli można tak metafizycznie powiedzieć, unosi się wszędzie; na Starówce, w Od Nowie, na prywatnych zdjęciach ludzi… Zespół bardzo głęboko wpisał się w charakter Torunia. Nie zastanawialiśmy się, czy to ma być płyta Lady Pank, Maanamu czy innego zespołu. Jesteśmy z Torunia i kochamy Republikę. Cały skład Half Light jest „Republikańsko” bardzo zaangażowany.

Podobno miałeś okazję poznać Grzegorza Ciechowskiego.

Krzysiek Janiszewski:
Grzegorza poznałem jako 12-letni chłopak. Miałem to szczęście, że mieszkałem od niego kilka ulic. Bardzo stremowany, z trzęsącymi rękoma poszedłem do Grzegorza do domu po autograf. Byłem bardzo ciekawy, jak przyjmie takiego gówniarza. Potraktował mnie bardzo poważnie, jak osobę, która słucha tej muzyki, chociaż wizualnie byłem młodym, małym chłopaczkiem, który być może nie wszystko rozumiał z tego, co na tej płycie się znajduje. Potraktował mnie bardzo miło, dostałem autograf – tak wyglądał mój pierwszy kontakt z Grzegorzem. Następne spotkanie to był wspólny koncert. Graliśmy z Republiką na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy w klubie Central Parku w Toruniu. Ówczesny mój zespół Doktor C miał przyjemność zagrać jako support. Wręczyłem wtedy naszą debiutancką płytę Grzegorzowi, któremu ten materiał się spodobał. Wiem, że były nawet pomysły, żeby Grzegorz został naszym producentem. Niestety tamta grupa szybko się rozpadła i do współpracy nie doszło.

Dlaczego nie ma już takich zespołów jak Republika? Nie mamy przeciwko czemu się buntować?

Krzysiek Janiszewski:
Bunt w młodzieży jest i będzie. To były zupełnie inne czasy. Był jeden określony wróg, ówczesny system polityczno-ekonomiczny i wszyscy myślący ludzie byli ukierunkowani na walkę z tym ustrojem. To była straszna siła napędowa. Byliśmy odizolowani kulturowo od świata, także pojawienie się takich zespołów, jak Republika, TSA, Maanam było namiastką wolnego świata, Zachodu. W ogóle rock’n’roll jest moim zdaniem synonimem wolności. Człowiek, który jest powiedzmy lapidarnie rock’n’rollowcem, to człowiek wolny, niezależny i też się za takiego uważam. Rock’n’roll, muzyka rockowa czy rozrywkowa, ale w tym dobrym znaczeniu daje poczucie pewnej niezależności, wolności myśli, słowa. Być może dzisiaj nie ma aż tak wielkiej potrzeby reprezentowania wielkich idei. Wszystko jest kolorowe, ale bardzo plastikowe, wtedy było czarno-białe i wyraziste. Co więcej, muzyka bardzo się zmieniła. Przy produkcji naszych „Nowych orientacji”, byliśmy w szoku, jakie to są szybkie tempa utworów. Cała płyta „Nowe sytuacje” jest bardzo szybką płytą. Sławek Ciesielski musiał wykonać bardzo poważną pracę. Tak się dzisiaj nie gra. Jak zobaczyliśmy na metronomie, jakie to jest tempo – przeraziliśmy się. Dzisiaj gra sięw tempach 120, 140 to już jest szybko. Tam mieliśmy tempo 200, 220. Dzisiaj żyje się szybko, ale rozrywka jest bardziej leniwa. Wszystko jest bujające, łagodne, estetyczne. Wtedy było szybkie, agresywne, mocne. Przekaz był krótki, konkretny i konsekwentny. Dzisiaj jest inaczej. Pewnie są to inne czasy, inny ustrój społeczno-ekonomiczny, inne myślenie ludzi. Chociaż natura młodych ludzi jest taka, że bunt mają we krwi, ale jest to troszeczkę inaczej, niż kiedyś.

Karolina Wanat/ fot. mat. promocyjne
oceń
30
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +2 [2]
~rocking [2011-08-30 21:17]

...no ,nawet nie czytają, a jak czytają to zaraz się kłócą....A tak poważnie -przecież dziś króluje LADY GAGA[pomijając wizerunek,ponoć piekielnie zdolna],lansowane przez firmy fonograficzne gwiazdki jednego hitu,który musi być rytmiczny,kolorowy ,teksty nieważne i dlatego często płytkie, ale najważniejsze aby SIĘ SPRZEDAWAŁO. Nawet mam kłopot z nazwiskami, ale trzeba dodać,że jednak dużo młodych ludzi śpiewa b.dobrze-ale kto ich wylansuje a wiadomo,że przemysł muzyczny przede wszystkim stawia na zysk.A ważnym chwytem marketingowym jest jakiś skandal[to też nie reguła] i to się sprzedaje.prawdziwi artyści też są ,ale to ludzie ktorzy zaczęli tworzyć wiele lat temu i ...dalej występują ,tylko rzadko.Gdzie jest Kasia Nosowska, Kasia Kowalska, Edyta Bartosiewicz-i taka dobra wokalistka jak Justyna Steczkowska,która rozmienia się na dobre...Dobra muzyka ,bo dobre głębokie treściowo teksty-ale jest część młodzieży, która lubi się wsłuchać...wielu jednak wybiera jakiś chłam,szpan ,masę przekleństw - w scenerii ,,dobrej fury'',no bo jakże inaczej...ludzie wolą iść na skróty

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rocking [2011-08-30 15:38]

...autograf Grześka Ciechowskiego też przechowuję jak relikwie--z koncertu w Poznaniu w Arenie[chyba też 1983] -tzw.Rock Arena....nie o daty tu chodzi.,,Kombinat'' jest aktualny ,ale jest pokadrowany-zależnie ...jak piszę niżej-od środowiska a raczej grupowiska mniej lub bardziej ,,elitarnego'[sami sobie nadają statusy'...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~rocking [2011-08-30 15:27]

...chyba trzeba zacząć od pytania-jaką my tę wolność właściwie mamy.Chyba taką pozorną,ponieważ chcieliśmy być wolni a tak naprawdę na co dzień w życiu nie jesteśmy.Wielu kreuje się na bycie wolnym za pomocą zewnętrznego wizerunku, i to pod warunkiem ,że ma wokół siebie podobne grono.Dlatego,że wówczas czuje się pewniej...i dużo tu można pisać.niestety muzyka jest próbnikiem na ile wolni jesteśmy-wszystko zabija pęd za kasą ,który i tak na usadza w konformizmy codzienności-bardziej niż w latach 80-tych,nawet lata 90--były bardziej charyzmatyczne niż obecnie.Dziś na prawdziwą niezależność osobowościową pozwolić mogą sobie nieliczni,silni i odporni na lżenie ,poniewierki słowne itp.Młodzi się buntują ,ale z natury rzeczy a a tak naprawdę buntują się i ustawiają tzw.bojówki słowne przeciwko wykonawcy,nie znając dobrze jego muzyki[bo w grupie rażniej],przeciwko człowiekowi, który może ma inną wiarę,orientację seksualną, -ale zostawmy utarte tematy.Jeżeli ja spotykam młodego człowieka ,który uwielbia frędzle, słucha dobrego rocka i nie jest bogaty - jężeli to jednostka silna, to idzie dalej...ale często jest sam -bo jest dziwakiem.za dużo u nas dyskryminacji ,selekcjonizmu już od przedszkola, bycie indywidualnością to skaza, a nie przywilej-jesteś sam a ludzie boją się samotności.Dlatego słucha i tworzy się to co słuch i tworzy większość.Przykład-dlaczego Behemoth jest w czołówce światowej a lepiej,żeby w Polsce nie występowali.Jak mówię głośno ,że warto korzystać z dobrych wzorców np.DEEP Purple,Iron Maiden czy właśnie Republika to za chwilę jastem już na wiele lat!!!!! na marginesie społecznym i muszę,,walczyć''aby nie szkalowano,moich bliskich-nikt nie pije i dobrze się uczą....aż tyle i to jest tylko zasygnalizowanie próby odpowiedzi dlaczego wszystko jest takie cyt,,..łagodne ,powierzchowne..'a przyjazne gesty są tylko na jeden dzień np gdy rusza WOŚP...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~jz [2011-08-30 15:04]

Ja mieszkam wmieście gdzie urodził i wychował sie Obywatel G.C czyli w Tczewie

odpowiedz