szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

4 KwietniaNajnowsze wiadomości

4 Kwietnia Najnowsze plotki

"Nie spodziewałem się, że tak szybko do was wrócimy" (rozmowa z Bad Religion)

2011-07-11   A A A
 

Najpierw kazali nam na siebie czekać 30 lat, za niespełna tydzień punk rockowa legenda zagra w naszym kraju po raz drugi. Po świetnie przyjętym koncercie na warszawskim Rock In Summer Festival Bad Religion wystąpi 16 lipca podczas festiwalu w Jarocinie. O tym, co nas czeka rozmawiamy z perkusistą formacji – Brooksem Wackermanem.

Bębniarz dołączył do zespołu w 2001 roku. Wcześniej ze Stevem Vai’em występował w projekcie Bad4Good, grał z Infectious Grooves i Suicidal Tendencies. Jego starszy brat – Chad Wackerman – również perkusista, współpracował m.in. z Frankiem Zappą.

Najnowsze wydawnictwo Bad Religion „The Dissent of Man” na sklepowe półki trafiło we wrześniu 2010 roku. Za brzmienie albumu odpowiedzialny jest znany ze współpracy z Tool czy Melvins Joe Barresi. Krążek promuje teledysk „Wrong Way Kids”, przy którego realizacji wykorzystano m.in. archiwalne nagrania z występów zespołu. Szaleństwo na scenie, szaleństwo pod sceną, crowdsurfing i pogo. Jak tu nie zatęsknić za letnim festiwalowym szaleństwem?

SPRAWDŹ, KTO ZAGRA PODCZAS JAROCIN FESTIWAL 2011


Brooks Wackerman: Uwielbiamy letnie festiwale w Europie. Mają swój niepowtarzalny klimat. W Stanach nie mamy zbyt wiele takich imprez, dlatego za każdym razem, kiedy mamy okazję grać na starym kontynencie czujemy się bardzo podekscytowani.

Jak w takim razie podobało wam się rok temu w Warszawie?

Brooks Wackerman:
Było fantastycznie. Graliśmy z naszymi przyjaciółmi z Billy Talent. Przyjęcie ze strony publiczności było bardzo pozytywne. Poczęstowano nas wyśmienitym jedzeniem, co nie spotyka nas zbyt często. Żałuję tylko, że nie mogłem zobaczyć więcej waszego kraju. Spędziliśmy w Polsce zaledwie półtorej dnia z czego mieliśmy może pół dnia wolnego. Cieszę się na kolejną wizytę, nie spodziewałem się, że tak szybko do was wrócimy.

Dołączyłeś do grupy przed wydaniem „Process of Belief”. Jak do tego doszło?

Brooks Wackerman:
Akurat odszedłem z Suicidal Tendencies i ta informacja trafiła do muzyków Bad Religion, którzy poszukiwali perkusisty. Przesłuchanie było całkiem przyjemne. Powiedzieli mi, żebym nauczył się kilku ich piosenek, które kojarzę. Po pierwszym utworze poczułem się całkiem swobodnie. Wcześniej w ogóle nie znałem chłopaków. Byłem fanem zespołu, wiedziałem, co chcą przekazać swoja muzyką, jakie są ich poglądy polityczne. Cieszę się, że zechcieli, żebym był tego cześcią.

Zanim zostałeś członkiem Bad Religion miałeś okazję być na ich koncercie?

Brooks Wackerman:
Widziałem ich może przez pięć minut. Przedzierałem się przez tłum, kiedy grali jako support przed Blink 182. Pomyślałem, że brzmią całkiem nieźle, a rok później byłem już w zespole.

Jaki był twój wkład w album „Process Of Belief”?

Brooks Wackerman:
Brett (Gurewitz, gitarzysta) i Greg (Graffin, wokalista, przyp. wan) mieli już wszystko gotowe. Dostałem demówkę i nagrałem swoje partie. Tydzień przed wejściem do studia mieliśmy próby, a potem zaczęliśmy nagrywać. Wszystko działo się dosyć szybko, dopiero odnajdywałem się w nowej sytuacji, a już pracowaliśmy razem nad płytę Jestem bardzo dumny z tego wydawnictwa.

„The Dissent of Man” również napawa cię dumą?

Brooks Wackerman:
Tak, bardzo. Proces nagrywania tego albumu był jeszcze szybszy. Mieliśmy wyznaczony krótki deadline, a dopiero co wróciliśmy z trasy. Nie mieliśmy okazji specjalnie przećwiczyć materiału przed wejściem do studia. Efekt jest dosyć spontaniczny, za co uwielbiam ten album. Podczas koncertów zazwyczaj gramy cztery, pięć kawałków z tego wydawnictwa. Mam nadzieję, że naszym polskim fanom się to spodoba.

Oprócz tego, co jeszcze przygotowujecie na koncert w Jarocinie?

Brooks Wackerman:
Kiedy grasz przez 30 lat, masz na koncie 15 płyt największym wyzwaniem staje się skomponowanie setlisty. Po każdym koncercie pojawia się fan, który pyta dlaczego nie zagraliśmy tego czy tamtego. Staramy się wybierać utwory z każdego okresu – z lat 80., 90. i ostatnich wydawnictw. Ma to być kompilacja piosenek, która najlepiej reprezentują historię zespołu. Mamy około 150 kawałków, które gramy na żywo. Kiedy jesteśmy w trasie staramy się co jakiś czas zmieniać setlisty, szczególnie, kiedy jesteśmy headlinerem.

Karolina Wanat/ fot. Sonic
oceń
1
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!