szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

23 KwietniaNajnowsze wiadomości

23 Kwietnia Najnowsze plotki

"Dzisiejszy rynek muzyczny zrobił się dziwaczny" (rozmowa z Ewą Bem)

2011-03-13   A A A
 

Od lat nazywana jest pierwszą damą polskiego jazzu. Nagrała 15 albumów, zaśpiewała setki koncertów przed publicznością w kraju, a także w Europie, Ameryce, Afryce i Azji. Występowała z największymi gwiazdami polskiej muzyki jazzowej, a przy tym chętnie pomagała młodym wykonawcom. Wirtualna Polska rozmawia z Ewą Bem.

Już 14.03 Ewa Bem zagra wyjątkowy koncert w warszawskim klubie Stodoła. Czego można się po nim spodziewać? Przeczytaj w wywiadzie!


To już ponad 3 lata od płyty „Kakadu”. Czy możemy się spodziewać nowego materiału?

Ewa Bem:
Niestety, w najbliższym czasie raczej nie. Już od pewnego czasu zastanawiam się czy nagrać kolejną płytę i jaka miałaby być. Nie chodzi o to, że czuję się wypalona, czy ogołocona z pomysłów, ale dlatego, że rynek zrobił się trochę dziwaczny. Nie chciałabym dostać po łapach za muzykę, którą się powszechnie nazywa niszową.


Czyżby na polskim rynku miało nie być miejsca dla Ewy Bem?

Ewa Bem:
Mam nadzieję, że jednak jest. Ale mam wrażenie, że obecnie jest na tym rynku spory bałagan. Chcę to trochę przeczekać.


Ale wciąż gra pani koncerty. Między innymi 14 marca w warszawskiej Stodole. Czego można po nich oczekiwać?

Ewa Bem:
To prawda. Koncertów gram dosyć sporo i w różnych składach personalnych. Tym razem wystąpię z trio Andrzeja Jagodzińskiego. Przede wszystkim wykorzystam ich genialne umiejętności jazzowe. Z pewnością będzie dużo pięknych solówek. Zaśpiewam kilka standardów, ale również kilka polskich piosenek, które noszą piękno piosenki jazzowej. A to jest materiał, do którego zawsze miałam przekonanie. Zawsze wierzyłam w polskich jazzmanów, którzy piszą piosenki. Może nie są zbyt łatwe, czy komercyjne, ale z pewnością nieprzemijające.


A jeśli chodzi o repertuar autorski?

Ewa Bem:
Myślę, że przemieszamy trochę materiał. Oczywiście skład instrumentalny zespołu ma również wpływ na repertuar. Na przykład nie wszystko z „Kakadu" da się zagrać w tym składzie. Myślę, że publiczność będzie usatysfakcjonowana.


Wspomniała pani o dziwaczności dzisiejszego rynku muzycznego. Obecnie można zaobserwować wskrzeszenie różnych programów telewizyjnych mających wyłonić kolejne talenty wokalne. Jakiś czas temu rozmawiałem z Kayah, między innymi o jej udziale w „Fabryce Gwiazd”. Powiedziała, że nie zdecydowałaby się kolejny raz na taki krok, gdyż jest to bardzo niewdzięczna rola. Pani również ma za sobą epizod „jurorski” w programie „Droga do gwiazd”...

Ewa Bem:
Podzielam opinię Kasi. To bardzo trudna rola, zwłaszcza znając ją i jej wrażliwość. Nasze doświadczenie podpowiada, że bardzo trudno jest zdecydować przy pierwszym podejściu w którą stronę może powędrować czyjaś kariera. Wiele zależy również od doboru piosenki, czy nawet tonacji. Tych elementów jest dużo i potrafią zakłamać realną sytuację. To podejście oczywiście też zależy od człowieka. Ja w ogóle nie lubię krytykować. Wychodzę z założenia, że pozytywny doping jest cenniejszy dla ludzi z talentem, niż zrobienie z nich pośmiewiska, co często się zdarza.

Albert Kowalczyk/fot.- AKPA
oceń
0
1
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Arkadiusz Bichta [2011-03-14 21:00]

Fizyka dla...
Zasada nieoznaczoności Heisenberga (wersja uproszczona): Ten kto urabia, ten jest sam urabiany.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
Krzysztof 57 [2011-03-14 15:33]

bo media mieszają....
zamiast lansować wartościowe utwory , do znudzenia katują nas jakimś gniotem ,aż uwierzymy że to przebój...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~monty [2011-03-14 15:25]

Prawdziwa muzyka juz tylko na YT .lub na zywo.
niestety.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź