szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

16 CzerwcaNajnowsze wiadomości

16 Czerwca Najnowsze plotki

"Nie wybieram się na emeryturę" (rozmowa z Jeanem Michelem Jarrem)

2010-12-06   A A A
 

Spotkanie z Jeanem Michelem Jarrem miało miejsce w jednym z warszawskich hoteli, dość późnym wieczorem, jeszcze przed koncertami w Polsce. Artysta leży na hotelowym szezlongu, zmęczony podróżą i dziesiątkami udzielonych wywiadów. Ale i tak wygląda tylko na lekko wymiętego czterdziestolatka, a nie na swój wiek…





Jean Michel Jarre: Wybacz, że się położyłem, ale to najlepsza pozycja dla krążenia.

Nie ma sprawy. Mam tylko nadzieję, że nie zaśniesz(śmiech)

Jean Michel Jarre:
Och, nie jest aż tak źle.(śmiech)

Kilka dni temu ogłoszono alert antyterrorystyczny w Paryżu. Oglądaliśmy w wiadomościach miasto zabezpieczone przez wojsko i policję. Uważasz, że to właśnie we Francji dzieje się coś, co szczególnie prowokuje islamskich separatystów?

Jean Michel Jarre:
(najpierw ustala z managerem, gdzie mogły być ustawione te zabezpieczenia, bo po dorodze na lotnisko nic takiego nie zauważyli) Przypomina mi się taka historia sprzed wielu lat. Kiedy byłem na studiach, mieliśmy wymianę z konserwatorium w Stanach, w związku z czym tę tzw. paryską rewoltę studencką z 1968 roku oglądałem w amerykańskiej telewizji. Widziałem płonące samochody i tłum pikietujących ścierających się z policjantami. Natychmiast zadzowniłem do znajomych, żeby sprawdzić, czy miasto zostało zrównane z ziemią i ktoś w ogóle przeżył, bo tak to wyglądało w tych amerykańskich wiadomościach. A kolega powiedział mi przez telefon, że zamknięta była jedna ulica, a samochody zostały ugaszone w kwadrans. Zacząłbym więc od tego, że media muszą trochę… dramatyzować, żeby wzbudzać większe zainteresowanie widzów. Ale z wiekiem nabieram przekonania, że należy z dystantem podchodzić do takich rewelacji. Wracając do twojego pytania, pewnie w którejś części Paryża ktoś komuś zagroził, ktoś inny powiadomił o tym policjantów, a oni telewizję. Nawet, jeśli było jakieś zagrożenie, to przy obecnym poziomie zabezpieczeń w większych miastach, naprawdę trudno byłoby z powodzeniem przeprowadzić jakiś atak. Jest monitoring, znacznie więcej patroli, niż kiedyś… Oczywiście nie możemy ignorować takich sygnałów, ale nie sądzę, żebyśmy dawali więcej powodów terrorystom do takich radykalnych działań, niż inne kraje. I jeszcze bardziej wątpię, że coś takiego udałoby się im przeprowadzić niezauważenie.

To znaczy, że nie śledzisz tego, co się dzieje na świecie, nie oglądasz CNN i nie obchodzi cię to wszystko, co media tak wyolbrzymiają?

Jean Michel Jarre:
Nie bardzo mam na to czas. Raczej czytam codzienną prasę. Inną sprawą jest właśnie problem, jaki mamy ze współczesnymi mediami. Podtrzymują stan permanentnej paranoi i zagrożenia, bo to najbardziej przykuwa uwagę. Wiadomo, że każdy się boi o siebie i bliskich… Oczywiście to konsekwencja 11 Września i wciąż istniejącego potencjalnego zagrożenia, ale też sposób na utrzymanie widza i zarobienie więcej pieniędzy. Wolę więc w tym nie uczestniczyć, choć nie umniejszam ryzyka, jakie może nieść ze sobą terror jakichś ekstremistów.


Zbigniew Zegler/ fot. oficjalna strona wykonawcy
oceń
2
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~[..] [2010-12-07 17:03]

W grudniu 1990 też pokazywali u nas w TV jakieś czołgi w Wilnie...
... wojsko i zadymy, a ja w tym czasie byłam tam na wycieczce i normalnie można było chodzić po mieście i nic się nie działo.

odpowiedz