szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

22 KwietniaNajnowsze wiadomości

22 Kwietnia Najnowsze plotki

"Lepiej żyć w świecie swoich marzeń, czy w rzeczywistości?" (rozmowa z Melissą Auf Der Maur)

2010-03-31   A A A
 

Tajemnicza, ale zarazem niezwykle sympatyczna i rozmowna artystka. Choć przez lata znana była bardziej jako basistka takich grup jak Hole, czy Smashing Pumpkins, okazuje się, że ma do powiedzenia zdecydowanie więcej. Już 6.04.2010 ukazuje się jej drugi solowy album "Out Of Our Minds". Wirtualna Polska rozmawia z Melissą Auf der Maur.

Jeśli wsłuchać się w całą płytę dokładnie, na ostatecznym jej końcu znajdziemy zapytanie od samej autorki. Trochę przewrotnie, wywiad zaczął się właśnie od niego.


Więc lepiej jest być blisko, czy daleko?

Melisa Auf der Maur:
(śmiech) Wow, to oznacza, że naprawdę przesłuchałeś cały album! Brawo! To dobre pytanie. Czy podążać za swoim umysłem, czy sercem? Sama nie wiem. Myślę, że decyzja została oddana w ręce samych słuchaczy. Każdy z nas ma swoją historię związaną z tym zagadnieniem. Dużą częścią mojego projektu jest rozpoczęcie dialogu, takiej niekończącej się, uniwersalnej rozmowy o naszym życiu obecnym, przeszłym, przyszłym, życiu naszych dzieci. Taka układanka bez końca.


Ale o co tak naprawdę chodziło w tym pytaniu? Być daleko, czy blisko w stosunku do czego?

Melisa Auf der Maur:
Nie chciałabym wszystkiego odkrywać. To powinno być tajemnicze. Ale lubię pytania o charakterze dualistycznym, które są również rdzeniem tego albumu, ukazanym w tekście „Out Of Our Minds”: „Travel out of our minds and into our hearts, standing by”. Masz mózg i serce. Ale czy lepiej trzymać się tego, czy tamtego? Lepiej być daleko, czy blisko? Lepiej żyć w świecie swoich marzeń i snów, czy w rzeczywistości? Wszystko ma swoje dwie strony. Czy wolisz być po tej, czy po drugiej stronie lustra? Cały czas kombinujemy jak to zrobić, aby mieć jedno i drugie na raz…


Zaczęliśmy od końca albumu, więc cofnijmy się teraz do początku.

Melisa Auf der Maur:
Czyli bicia serca. To tak jakbyś przystawił swoje ucho do mojej piersi. (w tym momencie Melissa naśladuje bicie serca) . Natomiast później zamienia się ono w taki półgodzinny, dwunastoczęściowy, surrealistyczny film z elementami fantazji i podróży w czasie.


Kiedy słuchasz płyt innych artystów, czy przywiązujesz dużą wagę do tego co jest na samym początku płyty? Pytam, bo czasami zastanawia mnie cała idea wprowadzania na albumie tak zwanego intro. W przypadku twojego albumu jest to utwór „The Hunt”, który mnie osobiście rozwalił.

Melisa Auf der Maur:
Bardzo mnie to cieszy. Faktycznie bywa różnie. Czasem albumy rozpoczynają się wręcz najlepszą piosenką ze wszystkich, jakie się na nim znajdują. Jeśli o mnie chodzi, to chciałam aby było to bardziej doświadczeniem niż piosenką. Nie chciałam też, aby te pierwsze momenty kogoś zdezorientowały. Chodziło mi bardziej o nakreślenie pewnego rodzaju pejzażu, który wprowadzi słuchaczy do reszty płyty. Miałam nadzieję, że to pomoże ludziom otworzyć umysł na pozostałe kompozycje. W tym celu trzeba było zacząć od czegoś bardziej abstrakcyjnego. Zrobiłam to, co uważałam za słuszne.

Albert Kowalczyk/fot.- Metalmind Productions
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!