szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

26 MajaNajnowsze wiadomości

26 Maja Najnowsze plotki

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

"Poszukiwanie sposobu, by się porozumieć" (rozmowa z Nosfellem)

2010-02-19   A A A
 
Twoje nazwisko oznacza „ten, który chodzi i uzdrawia”?

Nosfell:
To pytanie prześladuje mnie (śmiech). Próbowałem dowiedzieć się co oznacza nazwisko mojego ojca. Okazuje się, że jego rodzina mieszka w górach w Afryce i uzdrawia ludzi.

Podobno twoje koncerty mają w sobie coś z teatru Kabuki. Czy inspiruje cię japońska kultura?

Nosfell:
Przez jakiś czas mieszkałem w Japonii. Mam tam wielu przyjaciół. Wyjechałem tam 10 lat temu z miłości. Historia miłosna dobiegła końca, ale nadal jestem zakochany w Japonii. Teatr, również ten europejski, ma na mnie duży wpływ. Bardzo interesuje mnie taniec nowoczesny.

A jak Ty opisałbyś swoje koncerty? Co dzieje się na scenie?

Nosfell:
Całkowicie angażuje się kiedy śpiewam. Mój występ to nie tylko to co robię z głosem, ale również z ciałem. Prawdopodobnie czasem dosyć dziwnie się poruszam (śmiech). Ciężko mi to opisać.

W takim razie musimy to zobaczyć na żywo. 19 lutego odwiedzisz Polskę. Kto pojawi się z Tobą na scenie?

Nosfell:
Będzie wiolonczelista, z którym pracuje od dziesięciu lat - Pierre Lebourgeois. Pierre gra także na basie. I nasz stary przyjaciel, perkusista Orkan Murat.

Byłeś już kiedyś w Polsce. Jakieś wspomnienia związane z naszym krajem?

Nosfell:
Graliśmy w wielu wspaniałych miejscach. W teatrze w Warszawie towarzyszyła nam trupa artystów. Tańczyli, śpiewali, mieli w sobie tyle charyzmy. Publiczność fantastycznie reagowała na ich występ. Graliśmy również w Cieszynie, w starej rzeźni, którą przerobiono na teatr. Nie mogę doczekać się piątkowego koncertu w Warszawie.

Mam nadzieję, że będziesz bawił się równie dobrze. Dziękuję za rozmowę.
Karolina Wanat/ fot. New Music Art
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!