szukaj w serwisie

Gorące tematy



więcej o...

13 LutegoNajnowsze wiadomości

13 Lutego Najnowsze plotki

Zakupy

"Jackson nie stworzył nawet dobrej płyty" (rozmowa ze Stevenem Wilsonem)

2009-11-13   A A A
 

A czy jesteś zadowolony z odbioru przez krytyków i fanów najnowszej płyty?

Steven Wilson:
Szczerze mówiąc to nawet nie wiem jaki jest odbiór. Nie czytam recenzji, nie śledzę co uważają fani, bo każdy ma swoją opinię. Choć słyszałem wiele pozytywnych rzeczy. Fani spotykali się ze mną po koncercie, mówili, że podoba im się ta płyta, że uważają ją za najlepszy album PT. Czasem też mówili, że bardziej podobała im się poprzednia. Na pewno cieszę się z tego jak płyta się sprzedaje (śmiech). Nie chcę oczywiście zabrzmieć jak ktoś, kto interesuje się tylko pieniędzmi, ale na pewno cieszy mnie to, że moja muzyka docierania do coraz większej ilości ludzi, bo z każdym kolejnym albumem widzimy, że coraz więcej osób go kupuje, co jest fantastyczne. Mieliśmy najlepsze wyniki na listach przebojów z dotychczasowych, a trasa jest jak na razie niesamowicie udana. Ja tego wszystkiego nie rozumiem, dlaczego nagle publika zrobiła się dwa razy większa niż w przypadku poprzedniego albumu? To fantastyczne, bardzo się z tego cieszę, ale z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego teraz. Przecież wydaliśmy już dziesięć albumów i nagle na ten krążek jest taki bum.


Może to zasługa poprzedniej płyty, „Fear of a Blank Planet”?

Steven Wilson:
Tak, bardzo możliwe, w końcu był to bardzo popularny album, choć wiesz, z drugiej strony niektórzy fani go nienawidzili. Myślę, że dochodzimy do momentu, że kiedy mamy już dziesięć albumów na koncie, nasi fani zawsze już będą bardzo podzieleni. Niektórzy powiedzą, że to najlepsza rzecz jaką zrobiłeś, inni powiedzą że najgorsza, niektórzy będą w pośrodku. Wiesz, nie możesz zadowolić każdego. A tak jakoś jest, że każdy będzie wyrażać swoją opinię jako fakt. Choć ja tak samo reaguję na muzykę, którą kocham, więc akceptuję to i uważam, że tak naprawdę jedynym sposobem na tworzenie muzyki jest robienie jej dla siebie. Osobiście jestem bardzo zadowolony z tej płyty i uważam, że razem z „In Absentia” jest to nasz najlepszy album. To moje zdanie, ale też zdanie reszty zespołu. Więc tak, jestem dumny z albumu, ale nie próbuję za bardzo zagłębiać się w opiniach innych, bo to bardzo rozprasza i nie jest tak ważne w rzeczywistości.


Bo zaczynasz się zastanawiać nad tym, czego chcieliby fani?

Steven Wilson:
Dokładnie! Czy też, co by chciała prasa, media. A to nie już jest muzyka, to coś innego, co nie ma z tym nic wspólnego. Więc wiesz, próbuje się w to nie zagłębiać, choć wiadomo, czasem coś słyszę i chyba album ma całkiem niezły odbiór.


Wspomniałeś o tym, że album świetnie się sprzedaje i to jest ciekawe, bo czytałem, że np. Maynard z „Tool” uważa, że albumy w takiej tradycyjnej formie, na CD, są głosem przeszłości, że nikt się już nimi nie interesuje, wszyscy ściągają muzykę itd. Słyszałem nawet, że nowe, zremasterowane płyty „Beatlesów” są tym ostatnim, symbolicznym wielkim dokonaniem albumu w klasycznej formie. Czy uważasz, że tak jest, że nośnik CD to przeszłość?

Steven Wilson:
Nie do końca się zgadzam. Uważam, że CD tak jak wspomniałeś to tylko nośnik, że przypomina oprogramowanie, jest zbiorem zer i jedynek. Myślę, że za tym wszystkim kryje się coś więcej, pewna koncepcja albumu.


Albumu jako całości, jako pakietu?

Steven Wilson:
Tak, ale nawet nie chodzi o sam pakiet, ale całą koncepcję tworzenia muzyki. Bo np. gdzie byłby David Gilmour gdyby nie jego wizja albumu jako muzycznej podróży? Dlatego uważam, że jak pójdziemy w zupełnie odwrotnym kierunku i ograniczymy wszystko do ściągania utworów, zatracimy zupełnie tę ideę muzyki, jako kontinuum. Bo gdy wszyscy ustawimy iPody na losowe wybieranie utworów, podobnie jak radio, zatracimy to. Przecież „Tool” jest zespołem, który w świetny sposób wykorzystał ideę albumu, tak jak wiele innych zespołów w ostatnich latach. Wydaje mi się nawet, że to wszystko wraca. Popatrz na zespoły takie jak „The Flaming Lips”, „The Mars Volta”, „Opeth” czy właśnie „Tool” czy „Radiohead”. Te wszystkie zespoły wykorzystywały siłę, jaką jest album, wszystkie one przedstawiały muzykę, jako nieprzerwaną opowieść. To trochę tak jak z wyjściem do kina. Nie oglądasz przecież środka filmu, potem początku i końca, nie przełączasz nagle na inny i znów na inny, a potem wracasz na środek poprzedniego. Oglądasz go, jako całość, jako jakąś historię, podróż, chcesz być zabrany w tą emocjonalną podróż. Mam wrażenie, że ludzie zapominają, że muzyka też ma ten potencjał i jest mi przykro, kiedy słyszę, że osoby takie jak Tom Yorke, bo on też powiedział, że albumy to przeszłość, ogłaszają, że Radiohead będzie teraz wypuszczać pojedyncze utwory. Dziwi mnie to, bo przecież „OK Computer” był idealnym przykładem albumu, w ostatnich dwudziestu latach, który był właśnie tą muzyczną podróżą, słuchanej od początku do końca. To jedna sprawa. Inna to oczywiście opakowanie, na pewno było by mi żal go stracić, choć zwykłe CD same w sobie nie są tak bardzo atrakcyjne. To nie to co winyl. Klasyczny, podwójny winyl z łamanym opakowaniem, koszulkami na płyty, plakatami i całą masą dodatków. Dużo zespołów idzie w kierunku robienia ekskluzywnych wydań CD w tym stylu, my również zrobiliśmy je do ostatnich dwóch albumów. Wiesz, masa dodatków, gruba książeczka, plakaty, zdjęcia itd. Dla mnie to jest dzieło sztuki, bo jeśli wziąć pod uwagę, że muzyka to sztuka, dlaczego miałaby nie być pokazywana jak sztuka?

Piotr Bąkiewicz/fot.- Rock Serwis
oceń
3
8
Podziel się

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Pytamy.pl

Wikipedia WP

Studio

WP.TV

Opinie (114)

Ocena: 0 [0]
~gosc [2012-01-18 15:12]

wescie zlikwidujcie tego glupka wilsona on co stworzyl sraczke chyba m jackson to byl kozak muzyczno taneczny kto to woglle jest jakis steven wilson jakas karykatura nigdy o kims takim nie slyszalem wilson moze to jakis pies

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wow [2011-12-23 23:51]

A kto to wgl jest, że wypowiada się na temat Michaela? Jakiś zazdrosny o sławę tuman. Po prostu śmiać się można z tego wywiadu...:/

odpowiedz

Ocena: -6 [6]
~zuzanna [2009-11-13 15:37]

Wreszcie ktos prawde Wam mowi o Mchaelu|!!!
Przeciez ten wybielony muzyk nie stworzyl ani jednej dobrej plyty...nawet do przecietnej mu daleko...wreszcie ktos Was uswiadomi, ze sluchaliscie badziewia przez lata ;]

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~mjbf [2009-12-14 16:55]

on wcale nie powiedział
że MJ nie nagrał dobrej płtyt, tylko że nie nagrał dawno. Ale ten gość (ten cały Steven) nie nagrał pewnie nigdy, bo w życiu o nim nie słyszałam:) może chciał zdobyć rozgłos tymi słowami???;p

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~anika [2011-09-13 11:34]

chyba jednak będę opierała się na opinii fachowców i swojego słuchu...Michael Jackson jest na chwilę obecną jednym z największych twórców muzyki jaką nosiła ta ziemia.To jest fakt. Można go lubić lub nie, ale talentu i tego co osiągnął i jaki miał wpływ na muzykę (myślę, że na większość gatunków) mu się nie odbierze.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~olka [2009-11-13 14:00]

zastanawia mnie fakt....
dlaczego niektórzy artyści uważają muzykę pop za coś gorszego coś w czym nie można stworzyć nic dobrego, z góry zakładaja że to jeśli to pop to napewno szmira, a przecież pop to jest podstawa są trzy podstawowe gatunki classic, rock i pop, wszystko inne jest pochodną z tych trzech, Leszczyński też stwierdził że artysta pop nigdy nie będzie legendą to jakaś bzdura. Najwięksi krytycy i poroducenci muzyczni uważają Michaela za niezwykłego artystę i muzyka za profesjonalistę a jakiś jeden z drugim co nic nigdy za wiele nie osiągnęli i pewnie nie osiągną kwestionują to wszystko. Nie podoboba mi się to nikt nie każe im słuchać Michaela ale wyrzucanie Go do kosza jest ogromną niesprawiedliwością...

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-08-21 17:18]

Jackson był najlepszy
ten pan nie ma słuchu muzycznego- cienias

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ziom [2011-02-03 14:30]

ech..
słuchajcie, znam twórczość Stevena i byłem na koncercie Porcupine Tree we Wrocławiu (na którym było bądź co bądź 4 - 5 tys. ludzi). Przed koncertem, miałem nawet okazję poznać go osobiście.. I uwierzcie mi- to sympatyczny i inteligentny człowiek, który nie szuka sławy krytykując innych. On dobrze wie, że sławny nie jest i nie będzie- bo gra zbyt nowoczesną i dziwną muzykę. Naprawdę, to wszystko to tylko wynik przekręcania jego słów przez WP. On by nigdy tego nie powiedział- bo sam uwilbia 'Off the Wall''

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~A* [2010-08-02 18:31]

Mike najlepszy!!!
Michael Jackson nie stworzył żadnej dobrej płyty??? za kogo ten Steven się uważa? wiem tylko, że jest jakimś muzykiem. to wszystko. ludzie przeżywali śmierć króla PoPu, bo Mike był ikoną popkultury. miał na nas duży wpływ. pomagał ludziom. dla niektórych był przecież wzorem.Kochamy go.Przecież on tyle zrobił dla ludzkości. a ty Steven???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~maggie [2010-12-28 23:27]

brukowce
coraz więcej tzw. mediów schodzi do poziomu "brukowców, czego najlepszym dowodem jest tytuł tego artykułu. W wywiadzie o Michaelu są chyba ze dwa zdania, ale dla autora to one stają się najważniejsze. Dlaczego? Czy tematem rozmowy był Michael? Czy Steven Wilson to taki kiepski artysta, że aby przyciągnąć uwagę trzeba posłużyć się Michaelem i to znów Go obrażając? A przecież Steve Wilson nie wyraża się krytycznie o Michaelu, nie ocenia Go nawet. Bardzo źle natomiast mówi o mediach, posługując się i słusznie przykładem Michaela, któremu, jak nikomu innemu chyba, media wyrządziły wiele krzywdy. Ciekawa jestem czy Steve Wilson autoryzował ten wywiad i jego tytuł i czy mu się ten pomysł podobał. Obawiam się, że byłby delikatnie mówiąc zażenowany.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~quelle [2009-11-13 16:52]

TO JAKIS DZIWAK NIE WIE CO MOWI
TOZ TO ZENADA CO MOWI TEN CZŁOWIEK(A KTO TO JEST???)WIDAC ZE NIE MA POJĘCIA O TWORCZOSCI MICHAELA.SZKODA SŁOW.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lop [2010-06-26 15:09]

Ignorancja
To, że wielu z was go nie zna to tylko dobrze o nim świadczy! Steven Wilson to wielki Muzyk, a nie tancerz/showman.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jackie [2010-12-01 20:33]

mialam tego nie komentowac
ale skomentuje, bo wkurza mnie, jak media manipuluja slowami autora - "nie stworzyl przez wiele lat dobrej plyty". tak powiedzial. a nie "Jackson nigdy nie stworzyl dobrej plyty". to jedno. kolejna rzecz jest taka, ze to taki typowy koles, ktory robi sztuke dla sztuki, ma 5 odbiorcow i buntuje sie przeciw swiatowym gwiazdom, ktore umieja porwac za soba tlumy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gosc [2010-11-11 16:27]

michael jackson
ten stevens to jakas kartykatura jackson do byl doskonalym muzykiem itd

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Agata [2010-11-08 20:29]

A Lennon????
Owszem, media zachowały się jak totalni hipokryci - to przede wszystkim. Ale proszę zauważyć, że gdyby tego nie nagłośniono, to i tak mnóstwo ludzi ( ja też) czuło się jakby straciło kogoś z rodziny. To normalne, tak się reaguje na śmierć osoby, która dużo wniosła w twoje życie, nawet jeżeli się jej nie znało osobiście. Niech pan Wilson wyśmieje The Universe, które nagrało słynne ,,Johnny, wołam Cię ja'' - piosenkę dla J. Lennona.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~funkyMati [2010-10-25 14:05]

Ludzie!
Jackson grał typową muzykę rozrywkową, Twórczość Wilsona jest bardzo trudna do interpretacji, trzeba naprawdę dużo czasu na to poświęcić. Wilson ogólnie ma mało odbiorców swojej muzyki, właśnie m.in przez trudną i szeroką interpretację utworów... Specyficzna muzyka, błędem jest porównywanie tych dwóch artystów. Peace!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~e [2009-11-15 13:45]

ZEby ten cały Stivi miał chociaz połowe tego co mial w sobie MIchael..
Nie od dzis wiadomo ze pop i rock to 2 rozne bajki...i ze pop dociera do wiekszej masy-wiem o tym wiem! ogolnie niebardzo lubie pop - i tez dlatego nie nazywam Michaela krolem popu -bo niepotrzebny mu taki tytul-on w ogole nie konkurowal z innymi byl poprostu bezkonkurencyjny w tej dziedzinie! A tak poza tym to kurde tworzyl różna muzyke-nie tylko pop! moim zdaniem w latach 70tych byl w jednym z lepszych zespolow funkowych! spiewal równiez soull....duzo utworow rnb... niew iecie o tym? jego muzyka TO NIE BYŁ ZWYKLY POP;/ to naprawde cos weicej do chole...! jego texty nie byly banalne!byly na wysokim poziomie, czesto to poezja a nie zwykly tekst o milosci... Z resztą jakie on mial warunki muzyczne?doskonaly glos!mocny a zarazem delikatny...i jaka skala glosu?macie innego takie ktory potrafi tak wysoko spiewac a za chwile drzec gardlo jak rockowy wokalista? z reszta byl prawdziwym artysta bo byl wrazliwy na wszystko co pikene-i to wlasnie rowniez jest wazne i cudowne... artysta niewazne czego musi miec zmysl, musi emocjonalnie podchodzic by wyszlo cos naprawde wyjatkowego!-i tego mu nigdy nie brakowalo!wkladal cale serducho!!! i tu przebił prawie wszystkich! jeju Michael byles poprostu wielki- kocham takich ludzi-mimo ze takich nie ma juz-sa tylko namiastki..... pozdrawiam dzieki za przeczytanie mojego posta!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~2432 [2010-04-08 15:57]

nie znam go nawet
to niech on stworzy choc jedna plyte ktora by miala taki sukces jak kazda plyta Jacksona to wtedy nawet niech sie nie odzywa.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~mediaincydent [2009-12-25 17:31]

pop czy progresywny rock? posłuchajcie utworów Porcupine Tree, wtedy się wypowiadajcie PT to jeden z najlepszych zespołów każdy ma swoje preferencje muzyczne

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~fanka [2009-12-08 18:06]

Spadaj na szczaw!
Caly swiat zna, spiewa i tanczy "Michaela Jacksona"!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska