Prawie 5 lat zajęło im otrząśnięcie się po dosyć słabym (co sami przyznają) krążku "Always Outnumbered Never Outgunned". Jednak nie ma co wypominać jednorazowych błędów w momencie gdy nowy album "Invaders Must Die" jest po prostu miażdżący. Kawałek po kawałku, The Prodigy opowiadają o zawartości swojej piątej studyjnej płyty!
Słabo się orientują ci co techno nie czują
Ostatnia płyta jest miażdżąca, porywająca i szokująca. A krytyków marudzenie tylko w Polsce ciągle jest w cenie.
Płyta tak samo daremna jak przed ostatnia
zgadzam się moim przedmówcą. Płyta nie różni się wiele od poprzedniej a co za tym idzie nic specjalnego. Najlepszy album Music for the jilted generation nie do pobicia narazie przez samych wykonawców :-))
Płyta tak samo daremna jak przed ostatnia
zgadzam się moim przedmówcą. Płyta nie różni się wiele od poprzedniej a co za tym idzie nic specjalnego. Najlepszy album Music for the jilted generation nie do pobicia narazie przez samych wykonawców :-))
Invaders must die wcale nie jest lepsza, może 4 kawałki są okis. reszta mogła by być fajna 15 lat temu. utwór tytułowy jest dobry chociaż brakuje mu w punkcie kulminacyjnym tego jeb...ęcia, dobry materiał na remixs. Sorry guys ale wasza muza daje starym dziadem. Nic odkrywczego parodiujecie samych siebie sprzed 12 lat.
TAKE ME TO THE HOSPITAL !!!!!!!!!!!!!!!!! - i wszytsko jasne :D