szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 StyczniaNajnowsze wiadomości

29 Stycznia Najnowsze plotki

"Teraz jesteśmy bardziej z jajami!" (rozmowa z Riverside)

2009-05-13   A A A
 

Riverside wraca! Jedyny polski „zespół exportowy”, który nie gra ekstremalnego metalu, na początku przyszłego miesiąca (w Europie, a w USA przed końcem czerwca) wyda album „Anno Domini High Definition”.







Wokalista i basista, Mariusz Duda, oraz perkusista, Piotr Kozieradzki, wyłącznie Wirtualnej Polsce, opowiedzieli o tej płycie, koncertach i kilku innych kwestiach, wśród których znalazło się m.in. miejsce na ocenę zdjęć Dody i Nergala..;)

Strasznie mi się podoba tytuł waszego nowego albumu Anno Domini High Definition – ADHD. Cztery słowa, a mnóstwo znaczeń…

Mariusz Duda:
Szukałem tytułu, który będzie związany ze współczesnością, tytułu, który będzie na czasie, z modnymi obecnie elementami. Wyszło więc połączenie technologii High Definition, i choroby, na którą – okazuje się – choruje dosyć spora część naszego zabieganego społeczeństwa. Poza tym zależało mi na czterech słowach, bo jest to nasza czwarta płyta.

Dopiero kilka godzin temu dostałem tę płytę… Pierwsze zaskoczenie – czas trwania całości 44:44, ale tylko pięć utworów! Chyba nie za bardzo chcecie zawojować radia..?:)

MD:
Czy ja wiem? W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe. Pamiętam moje wielkie zdziwienie - oczywiście nie chcę się w żaden sposób porównywać - ale kiedy Tool wydał „Lateralus”, z siedmiominutowymi kompozycjami wylądował przed Britney Spears na listach przebojów. Reguły nie ma. Natomiast my, w przypadku albumu „Anno Domini High Definition”, postawiliśmy na… album jako całość przede wszystkim. Na spójną płytę, której się słucha od początku do końca. Oczywiście na potrzeby radia i videoclipu trzeba było coś wybrać. Padło więc na „Egoist Hedonist”, ale i tak nie mogliśmy go w całości umieścić, więc jest tylko tzw. „radio edit”. Nie zależy nam na walce o pierwsze miejsca list przebojów, bo trochę nie takim zespołem jesteśmy. Oczywiście, jeśli coś takiego się wydarzy, to nie zaboli (śmiech).

W trzeciej minucie „Egoist Hedonist” słyszę sample z sekcji dętej???!!! I to idealnie pasujące do całości!!! Czy to może żywe trąby?

MD:
To są żywe trąby. Gościnnie zagrała sekcja dęta znana ze współpracy z Lao Che: Rafał Gańko na trąbce, Karol Gołowacz – saksofon i Adam Kłosiński na puzonie. Więc to jest taki bardzo miły, polski akcent.

A kiedy radia dostaną tę krótszą wersję „Egoist Hedonist”?

MD:
Myślę, że już dostały. W przypadku tego singla nie robimy czegoś takiego, jak z „02 Panic Room”, mianowicie piosenka nie wychodzi na maksisinglu. Pozostaje rozesłanie do rozgłośni, umieszczenie na Myspace. Być może zrobimy do tego teledysk.

Trąbki to jedno, a blasty w końcówce „Hybryd Times” to drugie (blasty to bardzo szybkie partie grane na niemal wszystkich elementach zestawu perkusyjnego jednocześnie – przyp. ZZ)! Piotrek, czy to tęsknota za graniem death metalu? Może sygnał dla kolegów do założenia jakiegoś projektu?

Piotr Kozieradzki:
Wyleczyłem się z grania Death Metalu. Wolę jednak słuchać. Co do blastów, to jakieś novum w progresywnym graniu, więc czemu nie spróbować. Jeszcze nie zapomniałem jak się tak gra. To bardzo progresywny motyw. Coś czego jeszcze nie było w naszej muzyce. Co do pobocznego projektu, jest już coś na rzeczy. Rozmawiam z kilkoma osobami, może się pojawi. Czas pokaże.
Zbigniew Zegler/ fot. Mystic Production
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Kris [2009-05-19 18:08]

Nie ma lepszego zespołu w Polsce
poza też długo trzeba by szukać! Tak trzymać!

odpowiedz