szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 StyczniaNajnowsze wiadomości

29 Stycznia Najnowsze plotki

"Tak naprawdę piszemy mocniejsze wersje piosenek popowych" (rozmowa z The Subways)

2009-04-14   A A A
 

Z Billym Lunnem i Charlotte Cooper spotkaliśmy się przed ich warszawskim koncertem. Na początku mieliśmy porozmawiać w budynku radiowej Trójki. Później miejsce zostało zmienione na klub Proxima. Ostatecznie jednak wywiad odbył się... pod murem jednego z domów kultury.





I chyba tak właśnie miało być, ponieważ miejsce to, dzięki specyficznemu grafitti przypominało bardziej świat z disneyowskiej fantazji niż szarą rzeczywistość naszej stolicy. A przecież pierwsze prawo zespołu The Subways mówi: "Bądź młodym na wieczność". Obejrzyj wywiad którego udzielili specjalnie dla Wirtualnej Polski!






Po pierwsze, wielka szkoda, że nie ma tu Josha? Co się stało?

Billy Lunn:
Musieliśmy wstać dziś o trzeciej rano, żeby dotrzeć do polski na czas…


A Josh tego zazwyczaj nie robi…

Billy Lunn:
Dokładnie. Bardzo dużo wkłada wysiłku grając na bębnach i jest dosyć zmęczony. Ale na szczęście mi i Charlotte jakoś się udało.


Jak to robicie, że każdy kolejny singel brzmi jakby był pierwszym wielkim przełomowym hitem?

Billy Lunn:
Pisząc każdą piosenkę pytamy siebie, czy to jest najlepszy kawałek, jaki kiedykolwiek nagraliśmy. Staramy się za każdym razem zrobić coś świeżego. Poza tym, tak naprawdę piszemy mocniejsze wersje piosenek popowych. Sami uwielbiamy popowych wykonawców. Ty na przykład uwielbiasz Kylie Minogue.
Charlotte Cooper: To prawda. Muzyka pop była dla nas zawsze bardzo ważna. Słuchaliśmy jej razem z rodzicami. Kochamy wielkie gwiazdy jak Kylie Minogue, czy Madonna. A to z drugiej strony chyba miesza się z naszymi rockowymi ulubieńcami, jak na przykład Slipknot, czy Queens Of The Stone Age.


Na drugiej płycie dokonaliście dosyć dramatycznego oświadczenia: „All Or Nothing”. Czy dzisiaj, po zakończonej promocji i mając przed sobą wizję nagrywania trzeciej płyty, odpowiedź na to oświadczenie brzmi: „Wszystko”, czy „Nic”?

Billy Lunn:
„Wszystko”. Myślę, że kiedy już się czegoś podejmujemy, po prostu mamy zwyczaj dawania z siebie wszystkiego. Może w takim razie następny album zatytułujemy po prostu „All”.


A skoro już mówimy o tytułach, to The Subways mają dziwny zwyczaj nazywania albumów jakimiś wyniosłymi powiedzeniami. Na pierwszym było to „Young For Eternity” (Młodzi na wieczność), drugi to „All Or Nothing” (Wszystko, albo nic). Jaki będzie trzeci? Bo mam kilka typów, na przykład „Ready Or Not”, „Take It Or leave It”, czy “My Way Or The Highway”.

Billy Lunn:
Mówiąc szczerze, to mi osobiście podoba się pomysł żeby tym razem nazwać go po prostu “The Subways”. Ewentualnie jakimś jednym, bardzo długim słowem. Na przykład coś w rodzaju: „Anthropomorphism”. Za pierwszym i drugim razem były to składające się z trzech słów oświadczenia. Może za trzecim spróbujemy czegoś z zupełnie innej beczki.

Przeczytaj resztę wywiadu >>
Alko/fot. - Marcin Bąkiewicz
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!