szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

18 LutegoNajnowsze wiadomości

18 Lutego Najnowsze plotki

Przychodzimy na próbę i od razu nap...my (rozmowa z Acid Drinkers)

2008-07-25   A A A
 

Spotkałem się z Acid Drinkers, w osobach Tytusa i Olassa, w jednej z warszawskich kafejek. Tytus, początkowo mało aktywny, z każdym pytaniem rozkręcał się, mówiąc w swój charakterystyczny sposób – powoli, z namysłem, wtrącając co jakiś czas angielskie słówko.



Olass z kolei opowiadał sporo o szczegółach technicznych. I tak wywiad, który miał początkowo mieć może 20 minut, rozrósł się do niemal 50. Przed Wami obszerne fragmenty rozmowy.

Oglądałem niedawno Wasz koncert z Jarocina z 1993 roku. Tytus nosił wtedy takie charakterystyczne dzwony, zespół grał bardziej hard rockowo. Tymczasem na nowej płycie, tak jak na kilku poprzednich, ten hard rock gdzieś zaginał, na rzecz thrashu...

O: co do tego, jaka muza... Teraz jest taki czas... brutalny, szybki, silny...

No właśnie, płyta brzmi mocno. A kiedyś było tak, ze wydawaliście płyty na przemian: hard rockowa i thrashowa. Teraz jest ostro cały czas.

O: no, już coraz ostrzej... (śmiech).
T: sam nie wiem, dlaczego tak się dzieje... Sam się z pewną ciekawością przyglądam temu wszystkiemu. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Może po prostu nie możemy przyjść na próbę i zacząć grac sympatyczne dźwięki, powoli... Przychodzimy na próbę i od razu napierdalamy.

Czy tworzenie i nagrywanie płyty zajęło Wam dużo czasu?

O: Tworzenie zaczęło się w styczniu. Spotykaliśmy się codziennie na próbach. Potem Ślimak na początku marca wszedł nagrywać bębny do Perły do studia. Czyli dwa miesiące zajęło nam skomponowanie materiału. Od marca do końca maja zajmowaliśmy się wszystkimi etapami nagrywania.

Długo Was nie było. Cztery lata przerwy. Olass, czy to dlatego, ze przyszedłeś do zespołu i chciałeś się bardziej wtopić w zespół?

O: Ja już po roku byłem gotowy do nagrywania. Po dwóch latach powstał pierwszy materiał na płytę i chcieliśmy nagrywać. Nie wiem, czy pamiętasz (do Tytusa)
T: Tak, tak było...
O: Z tej płyty nic nie wyszło, Tytus był zajęty...
T: Co było wtedy?
O: grałeś z Maleńczukiem
T: musiałem być zajęty czymś innym...
O: miałeś jakieś rzeczy na głowie...
T: W każdym razie nie miałem najmniejszej ochoty na robienie nowego materiału. Musiało się to odleżeć...

Ale płyta w końcu powstała...

O: no wiesz, w końcu trzeba było nagrać płytę... Ile można grać koncerty z tym samym materiałem...
T: można, ile wlezie. Ale wydaje mi się, że już był czas...

Marcin Bąkiewicz / fot. Marcin Bąkiewicz
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!