szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

11 GrudniaNajnowsze wiadomości

11 Grudnia Najnowsze plotki

"W gruncie rzeczy jesteśmy romantycznymi i bardzo fajnymi chłopakami" (Rozmowa z VIDEO)

2008-03-21   A A A
 

Rock, pop, cynizm, kobiety ale przede wszystkim kasety video i kiczowate lata osiemdziesiąte. Właśnie ukazała się pierwsza płyta zespołu Video "Video Gra". Jaka jest? Czy Tomek Lubert boi się meczącego tematu Dody czy może raczej bał się matmy w liceum? W jakie reklamie chciałby wystąpić i o czym pisze i śpiewa Wojtek Łuszczykiewicz? Dowiecie się tego czytając specjalny wywiad dla Wirtualnej Polski.


Przede wszystkim powiedzcie jak wam się razem gra. Szybko się "wyczuliście"? Szybko przyszedł moment: "To jest to!"?

Tomek Lubert: Tak. Szybko się poczuliśmy(śmiech). Wiesz co? Tak naprawdę to my się znaliśmy już troszeczkę wcześniej. W pewnym momencie okazało się, że ja akurat skończyłem z pewnym zespołem na "V", Wojtuś chwilowo skończył z drugim zespołem na "S".

Wojtek Łuszczykiewicz: Nawet chyba zdecydowanie skończyłem.
T. L.: No, nie chciałem za kolegę mówić. I okazało się, że mamy też trochę znajomych, niektórzy z nich pogrywają sobie na instrumentach i tak samo przez się i zupełnie naturalnie - co też nie jest bez znaczenia w przypadku powstawania zespołu - powstał zespół Video. Po prostu: kilku chłopaków na boisku się zebrało, jeden był bramkarzem, mieliśmy napastnika, pomocnika.
W.Ł.: Tak, a poza tym fajną rzeczą było to, co Tomek mówi. Każdy z nas gdzieś tam już grał i mieliśmy tak naprawdę cały skład pod ręką, wszyscy się już znaliśmy i przy różnych okazjach ze sobą współpracowaliśmy. W pewnym momencie okazało się, że większość rzeczy, które robimy, robimy nie z myślą o sobie tylko o innych. Nagrywamy coś dla innych zespołów, angażujemy się w cudze projekty. I pomyśleliśmy sobie: po jaką cholerę tak naprawdę skoro tak fajnie jest? A jest tak fajnie, że to wykracza poza muzykę. Np. basista jest ojcem chrzestnym mojej córeczki - wszystko jest w rodzinie. Jest świetnie: banda łobuzów zebrała się pod blokiem i chce zagrać podwórkowy mecz z drugim podwórkiem.


Sam wywołałeś temat i wspomniałeś o zespole na "V". Widzę, że ludzie was o to ciągle pytają, ja nie będę bo temat jest już chyba wyczerpany.

T.L.: Nie pytaj.


Jest jednak coś, o co chciałam was w tym kontekście zapytać: Czy nie boicie się tego, że dziennikarze będą was nieustannie nękać tym tematem? Że nawet jak nagracie którąś z kolei płytę, to ciągle będą pytania o Dodę?

T.L.:Wiesz, pewnie takie niebezpieczeństwo istnieje, ale dotyczy ono jedynie tych ludzi, którzy nas nie poznają bardziej dogłębnie. Nie ma co ukrywać, że przez długie lata się grało z mniejszymi czy większymi sukcesami w innym zespole i to będzie. Mam jednak nadzieję i tak to wygląda, że czym więcej pozna Video od tej strony, że wiesz: przyjdą na koncert czy posłuchają naszej płyty, tych pytań będzie coraz mniej. I chcąc nie chcąc mam nadzieję, że ten wątek się kiedyś skończy. Ale wiesz, to nie jest tak, że ja się jakoś od tego odżegnuję. Teraz to już nawet nie jest tak irytujące jak było na początku. Wiesz, nic się jeszcze nie zaczęło, podjęliśmy dopiero decyzję, że będziemy razem grać, nie zdążyliśmy nagrać żadnego singla, a tu już pytania i to tylko takie dotyczące przeszłości. To było irytujące. A teraz jest tego coraz mniej. Sama przecież jesteś przykładem tego, że nie chcesz już o tym rozmawiać, tylko pytasz nas o nasze rzeczy, które nagrywamy razem.
W.Ł.: To trochę tak jak Michael Jackson. na początku było tylko "Jacksons Five". Musiał nagrać kilka albumów, żeby zaistnieć jako Michael Jackson i nie być kojarzonym wyłącznie z tamtym projektem. Także mamy nadzieję, że Tomek będzie Michaelem Jacksonem za chwilę. (śmiech)
Cleo
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!