szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 MarcaNajnowsze wiadomości

29 Marca Najnowsze plotki

Nick Rhodes: dla mnie Bondem zawsze będzie Sean Connery

2006-09-19   A A A
 

Duran Duran - jedna z ikon muzyki pop lat 80-tych po raz pierwszy zagra koncert w Polsce. Występ Simona LeBona i jego kompanów odbędzie się 23 września na Służewcu w Warszawie i związany jest promocją nowego multimedialnego projektu Telekomunikacji Polskiej - Dom Przyszłości. Kilka dni przed wizytą udało nam się porozmawiać z Nickiem Rhodesem, klawiszowcem Duran Duran.



DURAN DURAN W GALERII ZDJĘĆ


Koncertowaliście wcześniej w Warszawie albo w Polsce?

Nie, nigdy. W połowie lat 90-tych ja i Simon byliśmy jedynie w Warszawie promując płytę „Thank You”. Prawdę mówiąc, nie możemy się doczekać występu w Polsce. Mam nadzieję, że następnym razem będzie nam dane odwiedzić też inne miasta.

Jakie miejsca macie zamiar odwiedzić w czasie swojego pobytu w Polsce?

Do Warszawy przylatujemy w piątkowe popołudnie a wyjeżdżamy w niedzielę rano. Niestety, będziemy mieli bardzo mało czasu na wycieczki, ale postaramy się znaleźć parę godzin, by zobaczyć miasto i poznać nieco kulturę. Chcielibyśmy zostać dłużej, ale jesteśmy w trakcie prac nad kolejną płytą, więc musimy wracać do studia.

Jak doszło do powtórnego zejścia w oryginalnym składzie?

Przez lata wiele osób chciało takiego zejścia, my również to rozważaliśmy, ale ten właściwy czas nadszedł dopiero w 2001 roku. John, Simon i ja spotkaliśmy się w Los Angeles. Byliśmy bardzo ciekawi, czy między nami wciąż jest ta sama muzyczna chemia, co będziemy czuli w trakcie wspólnych występów. Nie byliśmy tego pewni dopóki nie podłączyliśmy instrumentów. Okazało się, że wszystko wciąż gra jak kiedyś.

Jak było na Live 8 w zeszłym roku? Co sądzicie o tej inicjatywie i koncercie? Czym różniła się ta impreza od Live Aid z 1984 roku?

Zdecydowaliśmy się zagrać w Rzymie. Impreza była wyjątkowa, na dodatek to był jeden z najgorętszych dni tego lata. Od razu po występie polecieliśmy do Danii, gdzie wraz z Green Day zagraliśmy na Roskilde Festival. Będąc szczerym, wszystko co wydarzyło się w ciągu tych 24 godzin zlało się w jedną niewyraźną plamę, ale myślę, że koncert okazał się sukcesem, bo spełnił swoje zadanie.

Live 8 znów zwróciło uwagę ludzi na tragedię ludzi w Afryce, czego efektem było umorzenie wielu długów afrykańskich państw. Sama impreza było inna niż Live Aid w 1984 roku. Live Aid było pierwszym przedsięwzięciem tego typu, w którym artyści wzięli udział na taką skalę. Tego dnia występowaliśmy w Filadelfii. Pamiętam, że atmosfera była absolutnie wyjątkowa. Czuło się, że w tym momencie tworzy się historia. Live Aid było naprawdę imprezą globalną. W porównaniu Live 8 dla mnie było wydarzeniem bardziej europejskim.

Przyjeżdżacie do Polski na zaproszenie Telekomunikacji Polskiej – największego operatora telekomunikacyjnego w kraju. Wasz koncert będzie częścią promocji nowej jakości w zakresie komunikacji, przesyłania danych i dostępu do rozrywki. Jak zapatrujecie się na najnowsze zdobycze techniki?

Duran Duran zawsze zainteresowane było wszelkimi technologicznymi nowinkami, co zresztą słychać w naszej muzyce i widać na naszych teledyskach. De facto, byliśmy pierwszym wykonawcą, który w 1997 roku zaoferował sprzedaż muzyki w Internecie. Wykorzystujemy go od samego początku. Staramy się, by nasza strona internetowa www.duranduran.com zawsze była „na czasie”.
Janusz Czajka
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!