szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

18 LutegoNajnowsze wiadomości

18 Lutego Najnowsze plotki

"Staram się nie traktować siebie zbyt serio" - wywiad z Jennifer Lopez

2002-11-20   A A A
 


'You're Perfect' to bardzo zmysłowa kompozycja. Swój charakter zawdzięcza orkiestrze, która nadaje mu odpowiedniego nastroju. O czym opowiada?

Przy nagrywaniu utworów na płytę zależało mi na uzyskaniu ciekawego, nowego brzmienia, jakie znaleźć można na współczesnych produkcjach R&B/hip-hop czy nawet pop. Ale w którymś momencie zabrakło mi melodyjności zwykłych, prostych piosenek, jakich słuchałam jeszcze kilka lat temu. 'You're Perfect' to utwór, który równie dobrze mógłby zostać nagrany w latach 70., brzmi jak jakaś produkcja pop/soul z tamtych czasów. Zależało mi na dostarczeniu takich klimatów na płytę. Do tego niezbędne było skorzystanie nie tylko z "żywych" instrumentów, ale i współczesnego automatu perkusyjnego. W innych kawałkach wykorzystywaliśmy z kolei "żywą" perkusję. Przy 'You're Perfect' nie interesowała kolejna ballada w stylu hip-hop/R&B. Skoro powstała już piękna, melodyjna kompozycja, dobrym pomysłem było zatrudnienie sekcji smyczkowej, która nadałaby całości trochę seksualny, zmysłowy charakter. Zresztą do nagrywania każdego utworu podchodziliśmy w sposób szczególny.

Porozmawiajmy o klipie do 'Jenny From The Block', który nie tak dawno skończyłaś kręcić w Los Angeles. Jak było na planie? Jak pracowało ci się z reżyserem, FRANCISEM LAWRENCEM?

Kręciliśmy go przez trzy dni. FRANCIS jest wspaniały – pracowałam z nim już kilka razy, reżyserował dla mnie choćby 'Waiting For Tonight' – mój ulubiony teledysk – i 'Play'. Świetnie się rozumiemy i czuje, że mogę mu ufać, co na planie klipu jest bardzo ważną sprawą. Tym razem pomysł na 'Jenny...' jest całkowicie jego autorstwa i z tego co wiem, świetnie sprawdził się praktyce.

W tle teledysku widać pracujących na budowie robotników. Nie peszyły cię na planie ich ciekawskie spojrzenia?

Pamiętam, że w tych dniach i tak nie byłam w najlepszej formie. Potwornie bolała mnie szyja i od połowy pleców do głowy czułam się jak sparaliżowana. Patrzyli na mnie z tyłu, a ja próbowałam coś zatańczyć i wszystko bolało mnie jeszcze bardziej. Byłam strasznie zestresowana, myślałam sobie "O mój Boże, skoro już tak stoją i marnują czas, to może powinnam naprawdę ich jakoś rozerwać".

Jakich gości zaprosiłaś do teledysku?

Oczywiście THE LOX!

Twoja kariera rozwija się zarówno na polu muzycznym, jak i filmowym. Czy wobec takiego pasma sukcesów zmieniają się też twoje priorytety?

Nie sądzę. Po nagraniu kolejnej płyty czy nakręceniu nowego filmu ciągle staram się dążyć do przodu. Na tym polega kreatywność. Jako artysta mam prawo sugerować się swoim instynktem – to, czy w danej chwili jakiś pomysł mi się podoba, czy nie, decyduje o jego przyjęciu bądź odrzuceniu. Ludziom wydaje się, że moje życie jest z góry zaplanowane, że wszystko jest skrzętnie wyliczone i nic nas nie może zaskoczyć. Ale w rzeczywistości wcale tak nie jest. Musisz kierować się swoim sercem. Iść za tym, co wydaje ci się sensowne, czemu chętnie poświęcisz swoją energię i pomysłowość. Potem podczas pracy dajesz z siebie wszystko, ale nigdy nie możesz przewidzieć ostatecznych rezultatów. Jakkolwiek jest też jeszcze zawodowy aspekt tego wszystkiego. Natomiast marketing to już nie moja działka. Ja mam robić tylko to, co czuję. Najbardziej szczerze i najsolidniej, jak potrafię. A publiczność potrafi to docenić. Dopóty, dopóki potrafię wyczuć cienką granicę między życiem zawodowym a prywatnym – wszystko jest w porządku. Moim priorytetem jest i zawsze będzie rodzina. Dopiero po niej mogę stawiać sobie w życiu inne cele.

Czy kiedy jako mała dziewczynka marzyłaś o byciu gwiazdą, wyobrażałaś sobie, że będzie to wyglądać właśnie w ten sposób?

W pewnym sensie. Zawsze wierzyłam, że kiedyś będę śpiewać, tańczyć i grać, ale nigdy nie zastanawiałam się, z czym to się może wiązać. Te myśli powstają dopiero po odniesieniu pierwszych sukcesów – wtedy pojawiają się koło ciebie nowi ludzie, wkraczasz w inny świat. I w twoim interesie jest nauczyć się z tym żyć.

I dobrze się bawisz w tym świecie?

Świetnie. Staram się nie traktować siebie zbyt serio, robić to, co robię najlepiej. I mam nadzieję, że ludziom nadal będzie się to podobać.

Wywiad przeprowadzono w listopadzie 2002 roku.
Sony Music Polska
oceń
3
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!