szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

24 LutegoNajnowsze wiadomości

24 Lutego Najnowsze plotki

Kayah: w pewnych momentach wykonałam rejtana

2003-10-07   A A A
 

Nowa płyta KAYAH 'Stereo Typ' jest piątym albumem w karierze wokalistki. Większość kompozycji, jaka trafiła na wydawnictwo jest autorstwa jej samej. Na krążku, poza trzynastoma świeżutkimi utworami umieszczony został teledysk do piosenki 'Testosteron'. Zapytaliśmy KAYAH o to co ją kręci, dlaczego zajęła się biznesem płytowym oraz czy przy powstawaniu płyty możliwa jest demokracja...

WPTwoja płyta 'Stereo Typ' od paru tygodni utrzymuje się na szczycie najchętniej kupowanych płyt w Polsce i zbiera bardzo dobre recenzje. Spodziewałaś się takiego przyjęcia, czy mimo wszystko odetchnęłaś z ulgą?

Kayah: Absolutnie nie spodziewałam się aż, takiego przyjęcia, ale i szczerze mówiąc poczułam ulgę. Mam jednak tyle pracy, że o odetchnięciu nie ma mowy. Panuje tak niesamowity kocioł wokół promocji płyty, wokół mnie, że do mnie chyba nawet nie dotarło to wszystko. Po pierwsze, nie zdystansowałam się do płyty, bo nie zdążyłam, nawet nie wiem jaka ona jest ledwo skończyłam pracę w studiu zaczęła się promocja. Po drugie, dzieje się tyle, że nie mogę w to uwierzyć. Codziennie mam po "naście" wywiadów, i dopiero kiedy to się skończy to dopiero usiądę i zastanowię się co się dzieje. Spróbuję to wszystko ogarnąć.

WPAle chyba to w miarę sympatyczny, przyjemny kocioł?

Kayah: Po nocach nie płaczę. [śmiech] Odbiór płyty przez moich fanów jest tak dobry, że jest to warte każdej ceny.

WPPoza dwoma utworami jesteś samodzielną autorką wszystkich numerów z płyty. Nad aranżami pracowałaś razem z Krzysztofem Pszoną. Ile w tej współpracy było kompromisów, inspiracji? A może panowała pełna demokracja?

Kayah: Mam pełne zaufanie do Krzysia. Jestem świadoma tego, że powtarzając za 'Rejsem': "Trudno być jednocześnie twórcą i tworzywem". Artyści, którzy są nawet kompozytorami potrzebują producenta, by nabrać pewnego dystansu do tego co robią. Takie zadanie spełnia właśnie Krzyś. Jestem bardzo otwarta na sugestie. Oczywiście w pewnych momentach wykonałam "rejtana", ale mam to szczęście, że razem z Krzysiem podążamy w podobnych kierunkach, mamy podobne fascynacje, tak więc dużo ścierania się nie było. Faktem jest, że w przypadku tych dwóch piosenek ['Testosteron', 'Do It Right' przyp.Mozart] naszego wspólnego autorstwa tak naprawdę Krzysia (ja zrobiłam linie molodyczne) Krzyś był bardziej nieprzejednany.

WPPoza numerami, o których wspomniałaś, na 'Stereo Typie' są jeszcze 'Do D.N.A.' i 'Nigdy się nie dowiem czy' – wszystkie z okolic muzyki klubowej. Kręcą Cię te klimaty?

Kayah: Bardzo.

WPPlanujesz zatem jakieś remiksy?

Kayah: To moje marzenie, ale na razie nie mamy czasu się tym zająć. Zgłaszają się do nas ludzie, którzy proszą o tracki, żeby mogli remiksować. Myślę, że to kwestia niedalekiej przyszłości. Zresztą robiłam już to przy okazji 'Jakajakayah' – remiksy zrobił mi wówczas m.in. Smolik. Sądzę, że remiksy powstaną, ale na razie zajęci jesteśmy promocją płyty i przygotowywaniem form piosenek dla potrzeb trasy koncertowej. Myślę, że obejmie ona 16 koncertów głównie w małych klubach.

WPClubbing clubbingiem, ale 'Stereo Typ' to nie tylko taneczne numery. 'Twoja dłoń', mój ulubiony fragment to delikatna bossa nova z klimatami rodem od Pata Metheny. 'Większy apetyt' pachnie mi Eryką Badu, z kolei 'Dobre złe nieważne' to wyczuwalne inklinacje muzyki arabskiej. Jesteś zatem takiem "Stereo Typem", otwartym na oba kanały, na muzykę z różnych rejonów.

Kayah: Tak, zdecydowanie. Uważam nawet, że wciąż za mało tego doświadczam. Chciałabym więcej z tego korzystać.

WPA oprócz wspomnianych rejonów, co Cię ostatnio mocno "zakręciło"?

Kayah: Prawdę mówiąc to nudne odpowiedzi daję na to pytanie, gdyż nic mnie nie zakręca. Od stycznia kręciło mnie tylko studio, w którym siedziałam i robiłam 'Stereo Typ' i nie słuchałam innej muzyki. Po pierwsze, nie chciałam się sugerować innymi rzeczami, żeby sobie jeszcze bardziej sobie w głowie nie mieszać. Po drugie, jestem trochę zmęczona dźwiękami w pracy, dlatego w domu lubię odpocząć od muzyki, a jeżeli słucham to muzyki etnicznej. Wynika to też z tego, że dostarcza mi ona przeżyć emocjonalnych, pozwalam sobie na wyłączenie umysłu co jest trudne w przypadku super produkcji światowych. Uruchamia się wtedy u mnie zboczenie typu "jak to zostało zrobione" albo "o, jakie ciekawe brzmienie" czy "a co to za instrument", po prostu kołomyja. Staram się tego unikać.

WPCo Cię skłoniło do zainteresowaniem się 15 Minut Projekt oraz Niewinnymi Czarodziejami z Envee [ich płyty wydał Kayax – firma założona przez Kayah przyp.Mozart]. Dlaczego oni? To raczej nie muzyka dla mas. Czemu zainwestowałaś w te projekty?

Kayah: Pomyślałam sobie, że na samym początku również nie byłam dla mas, a jednak ktoś mi pomógł. Być może mam pewien dług do spłacenia. Z moimi doświadczeniami, mocami przerobowymi i marką mogę ludziom pomóc - młodym, utalentowanym, niekoniecznie komercyjnie myślącym, którzy mają nikłe szanse na zaistnienie w dużych wytwórniach płytowych. Dlaczego akurat te projekty na pierwszy ogień? Znałam je i uważam, że są świetne i mogę o nich mówić z wielką dumą. Akurat Jaś Młynarski i Fox [filary 15 Minut Projekt przyp.Mozart] to muzycy mojego zespołu, więc do ich twórczości miałam najkrótszą drogę. Envee z kolei był znany Tomikowi [menadżer Kayah przyp.Mozart], z którym Kayax tworzyliśmy. Mając już plany wydawnicze na przyszłość jedynym kryterium, którym będziemy się posługiwać sugerować jest nasz gust – subiektywny oczywiście, ale czemu nie. Sobie także sprawiamy wiele przyjemności. Kayax i jego produkty są przede wszystkim źródłem naszej satysfakcji, bo na pewno nie źródłem zysków. Nie jesteśmy na nie zupełnie nastawieni, chociaż życzyłabym sobie, by któraś z przyszłych produkcji była bardziej rentowna. 15 Minut Projekt i Envee pomimo świetnych recenzji to wciąż propozycja bardzo niszowa. Gdyby któraś z płyt osiągnęła sukces komercyjny zwiększyłabym swoje "moce przerobowe", mogłabym wydawać więcej i częściej, a jest co. Od momentu kiedy wydaliśmy te dwa projekty zostaliśmy zarzuceni wręcz demówkami. W morzu polskiego badziewia są perły.

WPTylko dwa numery ze 'Stereo Typu' zostały nagrane "na żywo", reszta powstała w komputerze. Dlaczego? Łatwiej, szybciej, taniej?

Kayah: Zdecydowanie tak. Praca z komputerem nie wymaga specjalnych pomieszczeń, nie ogranicza czasowo. Wszyscy na świecie tak pracują. Technika się rozwija po to, by z niej korzystać. Byłabym jednak idiotką, gdybym nie skorzystała z fantastycznego talentu moich muzyków. Uważam zresztą, że nasze koncerty, a więc granie na żywo jest naszą najmocniejszą stroną. Czyż 'Większy apetyt' i 'Kołysanka dla serca' nie wyróżniają się m.in. dzięki żywemu graniu? W każdym zresztą utworze jest coś żywego. Choć aranżacje opierają się na komputerach to jest tam jednak żywy bas, gitara. Staram się jak najbardziej "uczłowieczać" moje kompozycje.

WPCo z promocją płyty na Zachodzie? Album z Bregovicem był sporym sukcesem we Włoszech.

Kayah: We Włoszech, we Francji, właściwie w całej Europie. O dziwo, bo przecież nie nagraliśmy nawet żadnej dodatkowej wersji językowej. 'Jakajakayah' cieszyła się dużym zainteresowaniem, została wydana w Kanadzie w angielskiej wersji językowej, w dziewięciu krajach Europy. Zrobiliśmy dużą akcję promocyjną, mieliśmy fajne koncerty i fajne recenzje, więc coś się działo. Oczywiście nie na taką skalę, bym mogła cieszyć się osiągnięciami komercyjnymi – o tym nie ma mowy, bez promocji, bez zainwestowania pieniędzy.

WPCzy zatem właśnie brak środków finansowych powoduje, że polscy artyści nie mogą przebić się na Zachodzie?

Kayah: Tak. Jesteśmy raczej z Trzeciego Świata. Jest pewien kłopot, pewna bariera. W wielu przypadkach polscy artyści nie muszą mieć żadnych kompleksów. Nie wiem czy 'Stereo Typ' będzie miał jakiś swój dalszy ciąg na świecie. Kochana Kanada znów się zgłosiła, po 'Stereo Typ', więc to bardzo miłe. Na razie nie mam czasu zrobić wersji językowych. Chciałabym wrócić też na rynek włoski, bo bardzo lubię ten kraj, jedzenie, wino i śpiew.

WPJesienią trasa koncertowa...

Kayah: Tak, dogrywamy szczegóły. Będzie super produkcja dźwięk, światła, wizualizacje. Nie mogę się doczekać kontaktu z publicznością. Zapraszam na koncerty, szczegóły na www.kayah.pl

WPDziękuję za rozmowę

O jesiennej trasie koncertowej Kayah czytajcie w naszej osobnej informacji.
Mozart
oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!