szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy


więcej o...

29 MarcaNajnowsze wiadomości

29 Marca Najnowsze plotki

Rob Trujillo: mamy materiału na trzy kolejne płyty

2004-06-03   A A A
 

31 maja, Stadion Śląski, Chorzów... Od 21.00 Metallica na gigantycznej scenie daje porywający koncert. Kilka godzin wcześniej jesteśmy umówieni na rozmowę z Kirkiem Hammetem. Gdy docieramy na miejsce okazuje się, że wywiad będzie, ale z Robem Trujillo, nowym basistą formacji. Spotkanie zaplanowano na 17.30. Mamy do dyspozycji 15 minut. Czekamy w stadionowej kawiarni przywodzącej na myśl cepelię z czasów PRL. Wiklinowy parawan, japońskie wachlarze na ścianach, pod sufitem rozwieszone papierowe (?) różyczki. Wszyscy oczekujący dziennikarze (prasa, radio, tv, internet) będą rozmawiać z muzykami w tym samym pomieszczeniu. Zastanawiamy się czy nie będziemy się nawzajem zagłuszać. Po kilkudziesięciu minutach słyszymy policyjny sygnał. Pod wejście zajeżdża kolumna samochodów z muzykami w środku. W związku z opóźnieniem wszystkie rozmowy zostają skrócone do 10 minut. Jest 18.30.

Do naszego stolika podchodzi ROB TRUJILLO. Wydaje się nieco "mniejszy" niż go sobie wyobrażałem. Serdeczny uścisk dłoni, pytanie o nasze imiona i rozpoczynamy. ROB okazuje się niezwykle rozmowny. Gdyby była okazja zagadałby nas "na amen".

WPMetallica musi czuć się w Polsce niesamowicie dobrze. To jeden z najczęściej koncertujących zespołów w naszym kraju. Dla Ciebie będzie to pierwsza wizyta z nimi w Polsce. Czego spodziewasz się po dzisiejszym koncercie?

To nasza wspólna czwarta trasa po Europie i za każdym razem coraz więcej ludzi przychodzi na koncerty. To niesamowite uczucie. Lars [Urlich – perkusista, przyp. autor] jest zdania, że to najlepsza frekwencja od czasów promocji "Czarnego Albumu". Dziś spodziewamy się czegoś wyjątkowego. Zainteresowanie ze strony polskiej publiczności jest ogromne i wiemy, że podczas dzisiejszego koncertu będzie ponad 40 tys. ludzi. Wierzcie mi, to będzie coś niesamowitego. Z drugiej strony, każdy z koncertów jest niepowtarzalny. Ogromny tłum i entuzjazm to zawsze coś wyjątkowego. Koncerty w Finlandii i Szwecji były wspaniałe. Kto wie, czy w Polsce nie będzie tak samo lub nawet jeszcze bardziej szalenie?

WPWasz występ supportują Vader i Slipknot. Dobrze czujecie się w ich towarzystwie?

Vader nie grał jeszcze z nami podczas obecnych występów, więc dziś jest nasz pierwszy raz [śmiech], ale słyszałem wiele dobrych rzeczy, jakie nagrali. Czuję się lekko podniecony na samą myśl, że Polacy zagrają dziś tutaj. Niestety, przede wszystkim ze względu na nasz grafik, wątpię, żebym mógł zobaczyć ich występ na żywo. Slipknot natomiast to niezła zabawa. Odstawiają wspaniałe widowiska, ale jak do tej pory też nie miałem okazji zobaczyć jak grają. Wiem też, że już wydali nowy album, ale nie miałem czasu, by posłuchać jak brzmią.

WPRok temu mieliśmy okazję oglądać Wasz występ w Roskilde. Niespełna pięć dni temu wystąpiliście w Kopenhadze w Danii, ojczyźnie Larsa. Powiedz, jak wspominasz obydwa wydarzenia?

Wszystko, co pamiętam z zeszłego roku to wspaniała publiczność i świetne miejsce. Sporo emocji i stresu [śmiech]. Nasz ostatni koncert w Kopenhadze nie należał jednak do najlepszych. Akustyka hali, w której graliśmy była zupełnie do kitu. To z pewnością nie jest miejsce przeznaczone na koncerty heavy metalowych zespołów. Nadaje się bardziej dla kogoś pokroju Britney Spears [śmiech]. Dźwięki odbijały się z każdej strony, co było nie do zniesienia. Nie mogliśmy zupełnie porozumieć się z publicznością przez to fatalne nagłośnienie no i w końcu siadło też zasilanie. Z powodu wyłączonych mikrofonów staraliśmy się porozumiewać na migi. Tak, czy inaczej było śmiesznie [śmiech]. Myślę, że dzisiejszy wieczór będzie naprawdę wspaniały chociażby przez to, że odbędzie się na świeżym powietrzu, a ostatnio zupełnie nie graliśmy na stadionach. Poza tym pogoda, jaką dziś macie, przypomina mi tę w Kalifornii [fakt, był upał, słońce prażyło aż miło - przyp. autor]. Super. Przez ostatnie kilka dni, które spędziliśmy w Skandynawii, było bardzo zimno i ciągle padało.



WPPłyta 'St. Anger' powstała bez Twojego udziału. Jakie są Twoje odczucia odnośnie tego krążka? Gdybyś brał udział w jej tworzeniu, chciałbyś coś pokombinować, dodać własne pomysły?

'St. Anger' to krok milowy w przyszłość Metalliki. To bardzo porywająca płyta. Czy chciałbym coś zmienić? Nie wiem. Stale coś w niej zmieniamy. [śmiech]

WPNie znudziła Ci się jeszcze? Może czas na nowy materiał?

Każdego wieczoru, zanim wyjdziemy na scenę, urządzamy sobie małe spontaniczne jam session. Stale coś komponujemy. Mamy ze sobą sprzęt nagrywający, więc na chwilę obecną mogę się pochwalić, że mamy materiał, który mógłby zapełnić co najmniej trzy kolejne albumy. Nieźle się przy tym bawimy. Jestem pewien, że dziś również coś stworzymy, więc można powiedzieć, że proces komponowania nowego materiału został zapoczątkowany.

WPJak czujesz się grając klasyczne numery Metalliki?

Wyśmienicie. Jestem naładowany sporą energią. Ta muzyka niesie ze sobą ogromną moc. Kiedy gram te wszystki kawałki przed tak ogromną ilością ludzi, którzy również wypełnieni są silną potrzebą chłonięcia muzyki, wtedy sam jeszcze bardziej się nakręcam. Powiedziałbym nawet, że to działa na mnie, jak podkładanie do ognia! Wczoraj graliśmy dla blisko 60 tys. ludzi... widząc ich i grając dla nich byłem bardzo, bardzo nakręcony!

WPCo zagracie dziś wieczorem?

Nie wiem? Zmieniamy program co wieczór. Czasami gramy 'Dyers Eve', czasem 'The Thing That Should Not Be', a czasem 'Metal Millitia', ale najwspanialszą rzeczą jest to, że czasami zdarza się nam zagrać kawałki, których chłopaki nie wykonywali na żywo od blisko dwudziestu lat. O to właśnie chodzi i to jest właśnie "nowa Metallica". Nowa Metallica to nie kapela, która gra koncerty według jakiejś z góry ustalonej listy. Jeżeli mamy okazję zagrać coś co fani zespołu postrzegają jako rarytas, to zwyczajnie gramy to świetnie się przy tym wszystkim bawiąc.

WPNiektóre z występów zostały już nagrane i wydane jako oficjalne koncertowe bootlegi. Czy dzisiejszy koncert również będzie dostępny w takiej właśnie formie?

Nie mam bladego pojęcia, chociaż chciałbym mieć nadzieję, że tak będzie. Do końca nie byłbym tego pewien. Muszę sam się dowiedzieć. Początkowo wydawało mi się, że tego typu akcjadotyczy tylko Stanów.

WPCzy tego typu bootlegi to sposób w jaki Metallica walczy ze światowym piractwem muzycznym, nielegalną wymianą plików mp3?

Ludzie muszą zrozumieć, że Metallika dba o swoich fanów, a to co stało się z Napsterem to – według mnie – wielkie nieporozumienie. Dopiero teraz wiele zespołów zaczęło sobie zdawać sprawę o co właściwie chodziło chłopakom od samego początku całej tej walki przeciwko nielegalnemu ściąganiu plików. Ale.. koncerty w formacie mp3 to bardzo świeży pomysł na to, by niewielka grupa ludzi mogła otrzymać kawał porządnej, dziewiczej i niezmiksowanej muzyki w najlepszej jakości nagranej podczas kilku koncertów. Myślę, że to pewien rodzaj prezentu z naszej strony. Szkoda, że zespoły, na których sam się wychowałem, nie miały okazji na dostarczanie mi koncertów w ten sposób. Cała ta sprawa z koncertami on-line to coś wyjątkowego. Ludzie idą się bawić, a następnego dnia dostają muzykę i słuchają jej wspominając to, co miało miejsce kilkanaście godzin wcześniej.

WPDziękujemy za rozmowę.

Serdeczne podziękowania dla Universal Music Poland i Odyssey Concerts za możliwość przeprowadzenia wywiadu.
Raf/Mozart
oceń
3
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!