szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

Stracili swoich najbliższych. Jak poradzili sobie z tragedią?

2013-07-18

(Fot. AKPA )



Podnieśli się po dramacie

Chociaż dziś często trudno to po nich poznać, wiele gwiazd przeżyło kiedyś życiowe dramaty, które pamiętają pomimo upływu lat. Mieli kochające żony lub mężów. Wydawało im się, że tak będzie zawsze. Niestety nagle wszystko uległo zmianie. Czasem przez chorobę, innym razem przez tragiczny wypadek stracili swoich ukochanych.

Jak przetrwali trudne chwile? Czy udało im się znowu pokochać? A może rana nadal jest zbyt świeża? Na kolejnych stronach przypominamy niektóre gwiazdy mające za sobą te traumatyczne przeżycia.



Zobacz także:

Co z nim?

Zmarnowany potencjał

Tak imprezują?

Poznaj ich gust

więcej
oceń
61
22
Podziel się



inne galerie

zobacz także

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +7 [17]
~piotr2 [2013-07-20 22:58]

Zarówno Urszula jak i Rynkowski w miarę szybko znaleźli sobie nowych partnerów więc po co to pisanie

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~GOSC [2013-08-22 08:14]

WIDAC JAK PIELEGNIARKI DBAJA O STAN PSYCHICZNY RODZIN

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~onan barbarzyńca [2013-08-07 12:00]

urszula jest piękna , miałem mnóstwo wytrysków patrząc na jej zdjęcia . mniam .mniam

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~mona [2013-08-02 22:27]

a Eleni? Dlaczego o Jej tragedii nie napisali?

odpowiedz

Ocena: -4 [8]
~kill bill [2013-07-21 09:23]

Ja też długo dochodzę jakieś 40 minut.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~on taki [2013-07-24 15:46]

Potrafię zrozumieć cierpienie ludzi po stracie bliskich , jedni potrafią z czasem się otrząsnąć inni do końca życia nie mogą zrozumieć DLACZEGO ? ROZUMIEM INNYCH BO SAM STRACIŁEM DWÓJKĘ DZIECI .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~aaa [2013-07-23 22:50]

To nie jest Tomek Kujawski tylko Mohamed, znalam go ze swarzedza i jego rodzenstwo

odpowiedz

Ocena: +96 [102]
~Millie [2013-07-19 23:09]

Moj Tato - 15 lat po śmierci Mamy .. Do konca byl sam, nigdy juz z nikim sie nie zwiazal, zawsze mowil,ze " takiego drugiej kobiety juz by nie znalazl ". Skupil sie na wychowaniu mnie I byciu obojgiem rodziców - to On mnie nauczyl prasowac koszule, gotowac I radzic sobie w zyciu. Moze mezczyzna..? Moze. A 6 lat temu odszedl. Odszedl do Mamy, dluzej juz nie chcial za Nia tesknic. Nie wszyscy faceci as "prosci, jak konstrukcja cepa". Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +93 [101]
~emilka [2013-07-19 17:57]

od śmierci mojego kochanego męża minęło 2 lata 3 m-c a ja wciąż tęsknię , płaczę i kocham

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +15 [27]
~ZAZ [2013-07-20 08:57]

długo to ta Urszulka nie rozpaczała, gostek cosik ma z mózgiem a raczej z uszami, patrząc dlaczego się tak okaleczył, pewnie myśli, że jest interesujący a jest po prostu głupek afrykańsko-indiański...

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~maslo [2013-07-21 07:08]

A Marzena Kipiel-Sztuka ( Halinka z Kiepskich) też przeżyła tragedie, chyba nawet podwójna...
A Marzena Kipiel-Sztuka ( Halinka z Kiepskich) też przeżyła tragedie, chyba nawet podwójna...

odpowiedz

Ocena: +15 [17]
~dana [2013-07-20 23:30]

Wielu ludzi przeżyło podobne tragedie, stratę bliskiej osoby. Mój mąż zmarł w 1991r.Nie będę pisała, jak żyłam w czasie choroby mojego męża i po jego śmierci. Miałam tylko 33 lata , gdy zostałam z dwójką dzieci.Od 13 lat jestem w drugim związku małżeńskim. Bywało różnie, bardzo różnie. Teraz jest już coraz lepiej. Dzieciom nigdy nie działa się krzywda.Tak uważam, starałam się , żeby było im dobrze.Oni z pewnością też mają swoje zdanie na ten temat, ale nigdy mnie nie krytykowali.Teraz są już dorośli, zawsze mieli dobry kontakt z mężem. Nie każdy może i chce być do końca życia sam. Takie decyzje powinny być jednak bardzo przemyślane, chociaż wszystkiego nie da się przewidzieć.

odpowiedz

Ocena: +6 [24]
~madame [2013-07-20 21:17]

Mimo upływu lat Urszula jest ciągle piękną kobietą. I naturalną!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +21 [29]
~rosa [2013-07-20 04:43]

Moj maz zmarl w 1991 rDlugo bylam sama swoje zycie poswiecilam moim corkom.Wyszlam zamaz w 2006r.Byla to wielka pomylka.Niestety teraz wiem ze nie znajde drugiego mezczyzny podobnego do niego.Zostane juz z sama.Ciagle na mezczyzn patrze przez pryzmat mojego meza.Strach o corki,jak ich bedzie traktowal ojczym,byl decydujacym czynnikiem I prosba mojego ojca zebym nie wychodzila zamaz.On wiedzial dokladnie co to znaczy ojczym,bo matka jego drugi raz wyszla zamaz gdy tato jego zginal w wypadku.Teraz jak patrze na swoje dorosle corki wiem ze zrobilam dobrze.Nikt nigdy ich nie ponizal,.aja widze w nich swego niezyjacego meza,bo to najpiekniejszy present jaki ukochany zostawia kobiecie dzieci,jego dzieci.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +12 [12]
~ala [2013-07-20 08:54]

Artysta to normalny człowiek.A my NORMALNI i ZWYCZAJNI często jesteśmy Artystami dla siebie nawzajem,nasz ból po stracie najbliższych jest często bardzo wielki i przeżywamy to w sobie nie ogłaszając całemu światu jak bardzo nam źle.Nie chcemy odszkodowań ani zemsty na rzekomych sprawcach wypadku.Bólu i straty nic i nikt nie jest w stanie nam wyrównać.Nie wróci nasza ukochana osoba.Nikt jej nie zastąpi

odpowiedz

Ocena: +24 [32]
~Jadzia [2013-07-20 00:15]

Moj maz po 23 latach malzenstwa poszedl sobie do innej kobiety. Dla mnie on umarl. Minelo 7 lat jestem wolnym szczesliwym czlowiekiem nigdy nie wspominam. To co bylo zle. Jestem sama I baaaaardzo szczesliwa.
Moj maz po 23 latach malzenstwa poszedl sobie do innej kobiety. Dla mnie on umarl. Minelo 7 lat jestem wolnym szczesliwym czlowiekiem nigdy nie wspominam. To co bylo zle. Jestem sama I baaaaardzo szczesliwa.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [15]
~julia [2013-07-20 08:14]

...smierc zniewala...wydaje nam sie ze to juz koniec ze nie ma po co zyc... wystarczy jednak jedna chwila....i milosc zakwita jakby nigdy nic... a pamiec o zmarlej ukochanej...powoli przygasa...czasami tylko jakies wspomnienie... jakiis kwiat... moze mysl z oddali powraca na chwile zeby znow odejsc w zapomnienie....no coz... zycie.... jedynie matki..ojca i wlasnego dziecka nie da sie nikim do konca zastapic ......bo to najprawdziwsza milosc na zawsze... reszta to tylko uniesienia.......

odpowiedz

Ocena: +22 [22]
~Santa [2013-07-20 07:57]

Minęło 9 lat jak zmarł mój mąż..znam ten ból ,zostały mi małe dzieci i tęsknota..przyjęłam to do wiadomości ale się nigdy nie pogodziłam..Grześ był całym moim swiatem..Dziś no cóż.. żyję próbuję ułożyć sobie jakoś te życie z różnym skutkiem....Kocham go i zawsze będzie w moim sercu..

odpowiedz

Ocena: +12 [16]
~bogan1955 [2013-07-20 07:40]

ma żona też zmarła raka,bo szkoda jest robić badań chociaż raz w roku.Zwykłe badanie krwi wystarczy postawić diagnozę,ale wykorzystywać tk,rm,czyusg? po co.Skarżyła się na uporczywy ból w biodrze to dostała 30 dni chorobowego i ma być dobrze.Taka jest służba zdrowia nie zdrowa.

odpowiedz

Ocena: +11 [15]
~mm [2013-07-20 06:11]

karetka pogot przywiozla mojego tate z zabiegu rodioterapi, sanitariusz pomagajacy mu wysiasc popqatrzyl na jego rece I powiedzial "o! pan to juz dlugo nie pozyje" - za cos takiego powinien stracic prace, ale 35lat temu ludzie byli bardzo pokorni pod tym wzgledem I nikt nie zlozyl zazalenia.

odpowiedz