szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

Sebastian Karpiel-Bułecka: "Myślałem, że umrę"

2013-03-11

(Fot. AKPA )



Przeżył dramatyczne chwile

W ubiegłym roku grupa Zakopower odniosła na polskim rynku duży sukces. Płyta „Boso” wciąż dobrze się sprzedawała, a na koncertach nie brakowało tłumów fanów, którzy mimo upływu lat nadal kochają muzykę formacji.

Tym samym Sebastian Karpiel-Bułecka wciąż może cieszyć się statusem jednego z najbardziej znanych wokalistów w Polsce. Jednak, chociaż na zewnątrz artysta sprawia wrażenie człowieka, który idzie przez życie pewnym krokiem, w jednym z wywiadów wyznał, że był okres, kiedy przeżywał prawdziwy wewnętrzny dramat. Wszystko przez chorobę. Co takiego dolegało popularnemu muzykowi?



Zobacz także:

Znów ma problem

Dramat wokalistki

Impreza z golasami

Hopkins dla WP.PL

więcej
oceń
5
1
Podziel się



inne galerie

zobacz także

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +3 [5]
~viki [2013-03-11 20:01]

kocham Karpiela Bułecke za muzykę ,śpiew i osobowość.Artysta widać,że szanuje ludzi i to co robi ,bo nawet na darmowych koncertach daje z siebie wszystko,aż pot po nim spływa a my słuchacze mamy takie wzruszenie,że nie da się tego opisać.Prawdziwi artyści są bardzo wrażliwi i narażeni na depresje,a cham nigdy tego nie zrozumie i będzie zawsze krytykował,ponieważ brak mu głębszych uczuć.Wiem,że z największej depresji można wyjść trzeba tylko trochę poukładać swoje życie a najlepiej żyć w zgodzie z Bogiem i Jego przykazaniami wtedy człowiek naprawdę czuje co to jest prawdziwe szczęście pozdrawiam wszystkich i każdemu życzę aby wracali do Boga bo On kocha każdego człowieka.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [8]
~jaśka [2013-03-11 19:45]

Szkoda chopa. Trudne dzieciństwo mniał i pewnie jeszcze był molestowany. Jeszcze nie dojrzał, ale kiedyś o tym opowie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~nico [2013-03-11 19:55]

w szkole nie był nigdy nerwowy chyba sława go znerwicowała

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~adi [2013-03-11 20:35]

niema sie co rozpisywac wiem co to jest miec nerwice przechodzilem przez to ,nikomu tego nierzycze na szczescie mi odpuscilo odpukac w niemalowane !

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
weratobe [2013-03-11 20:03]

widac z ponizszych wpisow jak wiele jeszcze trzeba edukowac nasze spoleczenstwo. Ludzie jak nie wiecie o czym jest rzecz to nie piszcie bzdur bo to o sobie wydajecie opinie.Nerwica to podstepna choroba atakujaca nieswiadomego tego czlowieka. Fakt panstwa na pewno ona ominie bo najczesciej choroba ta atakuje ludzi wrazliwych. I nic bardziej blednego nie mozna powiedziec jak to co piszecie panstwo ze jest sie chorym bo cos nam sie nie udalo, bo cos stracilismy bo czms sie martwimy w danej chwili, nic z tych rzeczy.Jak nie mam pojecia o czyms to nie pisze na ten temat i radze to samo innym po co z siebie robic idote. Zycze panu p.Sebastianie duzo zdrowia i duzo tak udanych lat kariery.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~Ania [2013-03-11 20:16]

Podobnie jak Pan Sebastian chorowałam na nerwicę (w zasadzie wciąż się leczę), ale u mnie nie obyło się bez leków. Ta choroba jest naprawdę wykańczająca, ludzie nie zdają sobie z tego sprawy: człowieka ogarnia nagle lęk -zupełnie irracjonalny, budzisz się w nocy, a serce bije jak oszalałe, boisz się wyjść z domu/ albo sam zostać w domu, bo obawiasz się, że zaraz zemdlejesz i nikt Ci nie pomoże, boisz się wejśc do tramwaju/ sklepu, pojawiają się natrętne myśli itp. itd. W końcu postanowiłam pójść do psychiatry- całe szczęście, bo sama nie poradziłabym sobie z tym. Piszę o tym, ponieważ wielu ludzi boi się samego słowa "psychiatra". Ja też na początku byłam załamana, że idę do "specjalisty". W naszym kraju niestety panuje przekonanie, że do psychiatry chodzą tylko wariaci. Nic bardziej mylnego. Moja terapeutka powiedziała mi, że w ostatnich latach liczba osób chorych na nerwicę i depresję wzrosła kilkakrotnie i nadal będzie rosła (tempo życia, strach o pracę, brak stabilizacji itd.). Wszystkich nerwicowców zachęcam do korzystania z pomocy specjalistów- to żaden wstyd.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~aniek [2013-03-11 20:01]

Ja właśnie przez to przechodzę ( to jest straszna choroba ! a do tego jeszcze jestem poza krajem chyba tu zejdę (( czasami mam ochotę wreszcie z tym skończyć ! tylko jedno mnie powstrzymuje ,moje dzieci ,i myśl ze musze do nich wrócić. Anna

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
~jasiek [2013-03-11 19:53]

Ja zwalczyłem nerwicę jednym:PRZESTAŁEM PIC WÓDĘ.

odpowiedz

Ocena: -11 [15]
~momo61 [2013-03-11 17:11]

a cóześ się tak rozstroił Karpielu Córusiu Gonsienico Bółecko hej , Sebastianie

odpowiedz

Ocena: +22 [24]
~raph [2013-03-11 17:09]

miałem nerwice podobnie jak Sebastian, wiele rzeczy nie układa się wówczas tak jakby się chciało, rozkłada czasem człowieka na łopatki, ale ta czy inna choroba zawsze uczy pokory i dobrego podejścia do życia, co widać po Sebastianie, że to dobry, pokorny chłop :) takie rzeczy słyszane z ust znanych ludzi, pozornie idealnych, napawa człowieka otuchą, że nie jest odosobniony :)

odpowiedz