
2010-01-29
Jest niewiele zespołów rockowych, które grają koncerty bez supportu, bez choćby szczątkowej scenografii i ze standardowymi światłami. A mimo to, swoim show przykuwają uwagę tak, że po dwóch godzinach grania ma się tylko nadzieję na więcej. Ale właśnie takim zespołem jest Living Colour.
(Zbigniew Zegler)


A CO TO ZA MUZYKA
SZATANA I BZYKA Z PUSZCZY KAMPINOSKIEJ TO LEPIEJ ZUBRY WYJĄ.
kapele to grają na weselach i pogrzebach
pora zmienić słownictwo
super zespół, mega koncert, totalny rozwał! jednak są ciągle w formie, po prostu cudowni!
Rządzą!
Living Colour i dłuuuugo, dłuuuugo nic! :)
Byłem i nieomal nie umarłem...
Byli,są i będą wielcy.Po koncercie wyszli do fanów-zero gwiazdorstwa i zadęcia.To też jedna z miar ich klasy.Bo muzycznie to stratosfera.