
2009-11-12
Najwyraźniej było to widać pod koniec koncertu, kiedy publiczność dała się wciągnąć artyście w grę sprawiającą radość obu stronom. Kiedy po kolejnej palcołomnej kaskadzie dźwięków w ramach sola po „Too Tired” Gary pozwalał wybrzmiewać ostatnim piskom, cały Torwar zrywał się do ich oklaskiwania. Kiedy brawa stawały się głośniejsze niż gitarowy ryk, mistrz zaczynał kolejne solo. I tak kilka razy.


Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!