
2009-11-12
Im nie przeszkadza, że Gary Moore jest brzydki. I nie narzekają przez pierwszą godzinę koncertu, że jest jazgotliwie. A nawet ballady, jak już są, to też z solówkami na przesterze! Oni go kochają. Wielbią. I okazują to bezwstydnie. A on to z radością wykorzystuje.


Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!