
2009-07-13
Była też polska czołówka „zwierzaków koncertowych” – Horrorscope i Frontside. Pierwsi – śląscy thrasherzy – idealnie sprawdzili się jako rozgrzewacze w dniu, który miał się zakończyć występem Testamentu. Zagrali z właściwym sobie zaangażowaniem i na – jak zwykle – wysokim poziomie technicznym.
(na zdjęciu: Horrorscope)


Zajebiszcie, a co we tym roku? Zajebiascza recenzja