
2010-08-19
Dzięki piątkowemu koncertowi Carlosa Santany zrozumiałem o co chodzi w większości latynoskich teledysków, gdzie na ulicy (czy gdzie popadnie) nagle gromadzi się grupa ludzi i tańczy. Tak po prostu. Tak było również podczas warszawskiego występu. Ni stąd ni zowąd ciało samo zaczynało się poruszać w rytm dyktowany ze sceny przez dziesięcioosobowy zespół słynnego gitarzysty.
PRZECZYTAJ PEŁNĄ RELACJĘ
Czytaj, oglądaj, komentuj >>>
(txt. Alko)
Zobacz również:
Billy Talant w Warszawie
Rock Im Park 2008
Metallica rozwaliła Chorzów


Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!