
Dziś wspominamy człowieka-legendę, uważanego za jednego najwspanialszych wokalistów, aktorów i showmanów jacy chodzili po Ziemi. Jeden z archetypów amerykańskiego przystojniaka. Dokładnie 10 lat temu (14.05.1998) odszedł Francis Albert Sinatra.
(txt - Alko)
Wspominamy Franka Sinatrę
Film na końcu galerii >>>
Zobacz również:
SINATRA NA ZNACZKACH POCZTOWYCH
MŁODY, SZCZERY I PIEKIELNIE ZDOLNY


To dziwne, stary jest ten artykuł, a nie ma żadnego komentarza. Zapomnieli o Sinatrze i polecieli komentować najświeższe niusy o Dodzie czy Joli Rutowicz. Poza tym, było napisane "Dziś, nawet wśród najmłodszych, trudno znaleźć osobę, która nie tylko nie kojarzyłaby jego nazwiska" - nawet niektórzy "dorośli" nie kojarzą jego nazwiska, a co dopiero najmłodsi...