




Living Colour w Warszawie
Kiedy: 2010-01-28 , Czwartek
Gdzie: Hala Ergo-Arena , Sopot
Za ile:
28 stycznia 2010 roku w Warszawskim Klubie Stodoła wystąpi kultowa i absolutnie wyjątkowa grupa rockowa - Living Colour.
Living Colour - grupa afroamerykańskich muzyków, powstała w 1984 r. w Nowym Jorku, grająca trudną do zaklasyfikowania mieszankę heavy metalu, rocka, free jazzu, funky, hiphopu i innych stylów - określaną nieraz jako crossover.
Grupa podpisała kontrakt z wytwórnią Epic Records (obecnie Sony) w 1987 r., wydając pierwszą płytę - Vivid - rok później. Sławę przyniósł zespołowi utwór Cult of Personality, spopularyzowany przez stację MTV, za który grupa otrzymała w 1989 r. nagrodę Grammy w kategorii "najlepszy utwór hardrockowy" (w 2004 wersja tego utworu została
wykorzystana w ścieżce dźwiękowej do gry Grand Theft Auto: San Andreas, a później również w grze muzycznej Guitar Hero III Legends of Rock). Podczas uroczystości MTV Video Music Awards w tym samym roku, Living Colour uzyskał tytuł "najlepszego nowego artysty".
Drugi album, Time's Up z 1990 r., potwierdził klasę Living Colour. W 1991 r. zespół wziął udział w pierwszej edycji rockowego festiwalu Lollapalooza. Wkrótce potem od grupy odszedł basista, Muzz Skillings - zastąpił go Doug Wimbish. Już w nowym składzie, w 1993 r., został nagrany trzeci album studyjny, Stain. W 1995 r. z powodu nieporozumień podczas prac nad czwartym albumem doszło do rozpadu grupy. Przez prawie 6 lat muzycy prowadzili działalność solową, a w roku 2001 grupa reaktywowała się - najpierw na koncerty, potem zaś nagrała czwarty album studyjny, CollideŘscope (2003). Zespół wziął
udział w "Experience Hendrix Tribute Tour" - tournée poświęconemu Jimiemu Hendrixowi.
Koncert w Warszawie jest częścią trasy koncertowej promującej najnowsze wydawnictwo zespołu - „THE CHAIR IN THE DOOR WAY”.
Bilety do nabycia w sieci Eventim, Empikach oraz kasie klubu Stodoła.
Ceny:
110 pln (przedsprzedaż),
130 pln (od 25 stycznia 2010 roku)

Jest niewiele zespołów rockowych, które grają koncerty bez supportu, bez choćby szczątkowej scenografii i ze standardowymi światłami. A mimo to, swoim show przykuwają uwagę tak, że po dwóch godzinach grania ma się tylko nadzieję na więcej. Ale...
szczesciarze
Szczęściarze, którzy mają czas, żeby się wybrać na ten koncert. Widziałem już Vernona w akcji... niesamowita muzyka. Pozdrawiam szczęściarzy.
POLECAM ZDECYDOWANIE !!!!
Dla Tych z południa, to dzień później będą w Krakowie.
Zdecydowanie polecam, są w bardzo dobrej formie, widziałem ich ostatnio w Berlinie. Z tego co się działo po koncercie to tylko powiem tyle, że to bardzo, bardzo fajni kolesie.