szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy

więcej o...

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Wikipedia WP

Sport

Studio

Film

WP.TV

Zakupy

Nokautporównaj ceny z nokaut

Jazz Meeting - spotkanie umysłów

2010-07-22

Tymon Tymański / fot. Piotr Bąkiewicz / WP

  A A A
 

Nie pisałem, bo miałem wakacje. Wakacje nie były wolne od pracy, ale pojawiły się beztroska i lekkość bytu. Tydzień temu w Szczecinie, na tzw. betonowcu, zagraliśmy „chopinowski“ koncert w większym składzie, w którym oprócz członków Polish Brass Ensemble znaleźli się m.in. Piotrek Pawlak i Darek Makaruk.

Highlightem koncertu byli udział naszych specjalnych gości z Nowego Jorku – Jima Blacka i Chrisa Speeda roczników cobainowskich, w dodatku oryginalnie z Seattle. Zajebiści kolesie – świetni muzycy i otwarci ludzie. Mieliśmy czas, żeby pogadać o muzyce, Brooklynie i Polsce; mieliśmy czas i ochotę, żeby się deczko upić i poprzyjaźnić. Była socjalizacja i wymiana – i o to chodzi. Jazz meeting, czyli – tak naprawdę – spotkanie umysłów.... Przypommniałem sobie sytuację, kiedy zadzwonił do mnie Piotrek Wojtasik i powiedział: „gram w Żaku z takim pianistą, Joachimem Kuhnem. On pali – możesz coś dla niego skombinować?“. „No wiesz, Piotr“, odparłem. „To, że kombinowałem trawę dla Bowiego na trasie, nie znaczy, że jestem dilerem. Ale spoko, znam kogoś, kto sporo pali – coś załatwię“. Na drugi dzień pojawiłem się na backstage’u w Żaku. Piotr przedstawił mnie Kuhnowi i Danielowi Humair (nawiasem mówiąc, to świetny pałker, który gra, jakby malował obrazy) jako kontrabasistę, który przyjaźnił się z Lesterem. Ukłonili mi się z szacunkiem, po czym wręczyłem Kuhnowi zawiniątko. „How much, my friend?“, zapytał Kuhn. „Nothin‘, man. It’s a present“, powiedziałem. Kuhn otworzył szeroko oczy i powiedział: „Stay after the gig – we’ll talk some. This is what jazz is about – a meeting“...

Zostałem. Koncert był znakomity, choć nie obyło się bez zgrzytu. Młodzian o nazwisku Gradziuk nie raczył pożyczyć Humairowi swego zestawu i Francuz był tym faktem bardzo dotknięty. W Żaku były w owym czasie jakieś chujowe bębny, które nie brzmiały jak trzeba, w związku z czym Daniel poprosił junaka o jazzową przysługę. Niestety junak miał w dupie „jazzowe spotkanie“, więc asertywnie (a może po prostu bezmyślnie) powiedział „nie“. W pewnym momencie perkusyjnego sola Humair przestał grać i wyjaśnił, czemu źle mu się gra – ciągle wraca do sytuacji, w której chłopak nie chce użyczyć mu bębnów. Tym bardziej, że te, na których gra solo, brzmią jak gówno... I tak dalej.

Po koncercie poszedłem do garderoby. Smętny Humair szybko się zmył; zostałem sam z Wojtasikiem i z Kuhnem. Lubię Wojtasika, choć gra zupełnie inny shit niż ten mój. Facet ma serce i jako jeden z niewielu gra zawsze na sto procent. Pamiętam, że Piotr miał zajebisty przelot z Olterem: zawsze chcieli ze sobą grać i wyglądali jak rozdzieleni bracia z jednego sierocińca... Kuhn poszedł przynieść mi browara; gdy wrócił, zaczął nawijać. Nawijał i nawijał – a pięknie nawijał. Opowiedział mi o tym, jak uciekł z DDR-u przez Polskę i Austrię. Jak trafił do Stanów, gdzie był na pogrzebie Johna Coltrane’a. JOHNA COLTRANE’A, rozumiecie?!!... Widział trumnę z Trane'em w kościele, pełnym czarnych i białych ludzi. Slyszał trio Ornette’a Colemana i kwartet Alberta Aylera, których muzyka towarzyszyła Trane'owi w ostatniej podróży. Popłakałem się teraz, gdy to pisałem. I co z tego. Wiecie, co to znaczy mieć mistrza? John Coltrane był i jest moim mistrzem. Eric Dolphy był i jest moim mistrzem. John Lennon był i jest moim mistrzem. Charles Ives był i jest moim mistrzem. Gichin Funakoshi był i jest moim mistrzem. Oto mistrzowie, którzy otwierają moje serce; muzyczna Dharma wpłynęła do środka i bezpowrotnie zmieniła moje życie. Od tej pory zostałem pieprzonym kapłanem muzyki... Kapłan muzyki zarabia tyle co taksówkarz – tak naprawdę, gra z powołania duszy. Jest pokornym sługą Muzyki – na scenie znika i jest czystą Muzyką. Poza sceną jego ego wraca, ale jest go z każdym dniem coraz mniej. Nawet jeśli ma problem z emocjami, jest ambitny i popierdolony, na scenie jest kapłanem, który wiernie służy sprawie pięknej i tajemniczej – jej, pani Muzyce, która jest jak Dharma, jak wielkie Tao. „Dharmę, nieporównywalnie subtelną i głeboką/napotkać trudno nawet przez milion eonów/teraz widzimy ją, słuchamy jej, przyjmujemy i zachowujemy/obyśmy w pełni urzeczywistnili prawdziwe znaczenie Tathagaty“. Muzyka jest tak naprawdę tym samym. Zresztą wszystko jest tym samym.

Kuhn opowiedział mi o swej przyjaźni z Zappą. Mówił, że ostatni raz spotkał go w Hamburgu, gdzie Frank zaprosił go do knajpy. Potocznie sądzi się, że Zappa nie pił i używał narkotyków. Zgoda – ale Frank pijał dobre wino. Poprosił zatem o butelkę najlepszego wina, jakie Niemcy mieli na zapleczu. Zaczął namawiać Kuhna na występ na koncercie, na którym Joachim miał „niespodziewanie" wyjść z widowni z altem w ręku (Kuhn grywa też na saksie). Trunek się skończył; Zappa poprosił o następną butelkę. Niemiachy zaczęły tłumaczyć, że nie ma już tamtego pierwszego wina; zaraz przyniosą inne, ponoć zbliżone do niego klasą. Po chwili przynieśli nową butelkę. Zappa upił łyk, po czym wezwał kelnera i powiedział: „Proszę pana. Jeśli kupuję wino za 500 marek, ma to być dobre wino. Proszę przynieść mi to samo, które wcześniej piliśmy“. Kelner grzecznie skinął głową i pognał na zaplecze. Za chwilę któryś z nich pojechał na miasto, żeby szukać markowego wina dla klienta – przecież, do kurwy nędzy, mówimy tu o Franku Zappie...

I tak dalej, i tak dalej. Cieszę się, że wróciłem do kontrabasu i do jazzu - do prawdziwego jazzu. Jazz jest spotkaniem, spotkaniem umysłów. Jazz to "mind games", o których śpiewa John Lennon. „Świat bez końca, życie bez końca“. Jazz bywa tym wszystkim - jeśli tylko użyczysz mu duszy.


oceń
0
0
Podziel się

NJUSY

Kolejny singiel Gienek Loska Band

Kolejny singiel Gienek Loska Band

W sieci pojawił się kolejny singiel zespołu Gienek Loska Band. Utwór "Dziewczyna z Kielc" pochodzi z pierwszego albumu "Hazardzista".

więcej »

PLOTKI

Amy Winehouse nie będzie Tupakiem

Amy Winehouse nie będzie Tupakiem

Producent Salaam Remi zapewnia, że z pośmiertnymi nagraniami Amy Winehouse nie będzie tak, jak miało to miejsce w przypadku Tupaca.

więcej »

NASZE FELIETONY

Awanturka

2011-03-04

Nic tak nie podnosi temperatury spotkań na wizji jak mała awanturka. Ostatnio zdarzyło mi się ściąć z Wojtkiem Jagielskim na planie programu „Tomasz Lis na żywo”. Mieliśmy dyskutować o tym, czy nowe konkursy telewizyjne, których ma być teraz zatrzęsienie w telewizji wyłonią wreszcie jakieś gwiazdy.

więcej »

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!