szukaj w serwisie

Gorące tematy

więcej o...

Zobacz więcej w serwisach WP

Książki

Wikipedia WP

Wikipedia WP

Studio

WP.TV

To Się Wytnie

Zakupy

Slade - mistrzowie glamrocka

2010-01-25

Tymon Tymański

  A A A
 
Piosenki Slade’ów nie odbiegają od glamowego standardu: proste, radosne i zaraźliwe, opierają się na trzech podstawach: beatlesowskiej harmonii i melodyce, rokendrolowych riffach oraz rytmice boogie. Ich struktura jest jasna i przejrzysta; nieustannie żujący gumę bębniarz Don Powell nie gra w nich nawet „przejść“ (może nie umiał?). Refreny i sola uderzają swą chwytliwością; większość członków zespołu śpiewa chórki. Stroje chłopaków z Wolverhampton to kolejny znak ich czasów; warto się dokładniej przyjrzeć, w jakie ciuszki stroił się najbardziej ekscentryczny członek zespołu, gitarzysta Dave Hill… Masakra. Wreszcie zjawiskowy głos wokalisty Noddy’ego Holdera: mocny tenor, zmieszany z charakterystycznym, skrzeczącym falsetem…

Te wszystkie atuty uczyniły Slade najpopularniejszym zespołem angielskiego glamu, chociaż konkurencja była naprawdę mocna: nie zapominajmy o przebojowych piosenkach Bowiego i Wingsów, nie przeoczmy ambitnego Roxy Music (na dwóch pierwszych płytach jeszcze z legendarnym klawiszowcem i producentem, Brianem Eno). Slejdzi, będąc bezpretensjonalną wersją rokendrolowego bandu pośrodku hedonistycznych i koturnowych lat 70-tych, wpłynęli na brzmienie dwóch ważnych kapel – Kissów i AC/DC (słyszę ich echa nawet w punk rocku, chociażby w numerach The Clash). Mało tego: wokalista Noddy (przezwisko, na które Holder zapracował, nagminnie zasypiając na szkolnych zajęciach – „nod off“) odmówił AC/DC zastąpienia legendarnego Bona Scotta po jego pijackiej śmierci…

Nie jestem fanem AC/DC, choć bardzo podobał mi się ich pierwszy album „High Voltage“; zdecydowanie wolę wczesnych Kissów. Niemniej wydaje mi się, że Noddy popełnił życiowy błąd. Koniec końców Youngowie zastąpili świetnego Scotta manierycznym Brianem Johnsonem, czyniąc AC/DC mistrzami rokendrolowej kalki, natomiast sława zespołu Slade – oprócz krótkich chwil efemerycznego powodzenia, związanego z ich comebackiem w połowie lat 80-tych – bezpowrotnie sczezła i przygasła… Widocznie tak było im pisane.
oceń
0
0
Podziel się

NJUSY

20 lat Manic Street Preachers

20 lat Manic Street Preachers

Dwadzieścia lat po premierze przypominamy Wam genialną płytę, dzięki której zespół Manic Street Preachers wszedł do grona najbardziej wpływowych i popularnych kapel rockowych.

więcej »

PLOTKI

Sinead O'Connor leczy depresję

Sinead O'Connor leczy depresję

Mimo wcześniejszych zapewnień, Sinead O'Connor nie czuje się najlepiej. Zaniepokojona swym stanem, wokalistka zgłosiła się do szpitala.

więcej »

NASZE FELIETONY

Narodowe nie śpiewanie

2011-02-11

Jeszcze dziesięć lat temu narzekano na brak dobrych wokalistów. Mówiło się o zamkniętym kręgu ciągle tych samych osób. Teraz śpiewa cała Polska, a wylęgarnią nowych talentów są konkursy telewizyjne. W tym sezonie nastąpi ich ponowny wysyp we wszystkich możliwych stacjach.

więcej »

Opinie (8)

Ocena: 0 [0]
~rot [2010-02-16 11:36]

i tak rush jest najlepszy ich prograsja wynika z takiego a nie innego stylu komponowania muzy i nima tej prograsji na siłe tak jak w przypadku chocby yes którego kazdy utwór musial trwać 20 min mieważne czy dobrze mu to robiło czy nie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andrzej [2010-02-11 12:39]

Zajefajny koncert w Bydzi
Bylem, widzialem i tego nie zapomne! Z Torunia jechalem do Tyfusowa na ten koncert. Posiadam całą dyskografie Łysych. super kapela

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Andrzej [2010-02-09 16:58]

ale słuchać Dylana to był obciach przecież
bo jako Słowianie mieliśmy Wysockiego, Okudżawę, Stachurę i Kaczmarskiego - każdy z nich górował głosem i tekstami nad Dylanem o kilka długości!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacek [2010-02-09 15:37]

Pamiętam te czasy, pamiętam te zespoły
wychowałem się na starych kapelach hardrockowych, nagrywałem ja na kaseciaku, na szpulowym, świetne lata muzyki rockowej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janusz [2010-01-30 19:28]

slade...
...Miałem zaszczyt być w Sopocie,w 1977 r.na ich koncercie-POEZJA.Nigdy póżniej nie było mi dane być na lepszym zespole.Siedziałem w 7 rzedzie i wyszedłem..."głuchy"Tyle decybeli.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska