szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Duff McKagan

fot. Geffen

Duff McKagan

  • Ocena ogólna:

    5/5
    [19 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 2004

    Ostatnio odwiedzany: 2014-12-19

Duff McKagan to jeden z najpopularniejszych basistów i muzyków rockowych . Karierę i sukces zawdzięcza grupie Guns N' Roses, w której grał do 1997 roku. Na koncie ma także solowe nagrania, płyty wydane z supergrupą Velvet Revolver i własną formacją Loaded. Może ponadto poszczycić się współpracą z Jane's Addiction, czy Manic Street Preachers.


Michael Andrew McKagan przyszedł na świat 5 lutego 1964 roku w Seattle, w stanie Waszyngton jako najmłodszy z ośmiorga dzieci Alice Marie i Elmera "Maca" McKagana. Edukację zakończył mając kilkanaście lat, po latach jednak wrócił do szkoły.

Jego pierwszą i największą miłością muzyczną był punk rock. - Duff to moje punkowe imię - miał się przedstawiać u progu kariery i pod takim imieniem zdobył sławę.

Muzyka otaczała młodego Micheala zewsząd - ojciec grał w zespole "fryzjerskim", a większość rodzeństwa miała opanowany jakiś instrument. Starszy brat Bruce grał na basie i to właśnie on pokazał mu pierwsze chwyty. Ulubionym basistą początkującego artysty był Sid Vicious. Duff nie ograniczył się jednak do jednego instrumentu i jako nastolatek grywał na różnych stanowiskach w - jak zapewniał - trzydziestu nowofalowych kapelach. W 1982 roku współtworzył hardcore'owo-punkowy zespół The Fartz, z którym przygotował kilka demówek. Formacja zmieniła się w 10 Minute Warning, gdzie Duff grał na gitarze, a skład uzupełniali m.in. przyszli członkowie Mother Love Bone. Kapela szybko się rozpadła, ale na krótko wznowiła działalność w 1997 roku, wydając w barwach Sub Popu imienny longplay.

Mckagan nieomal został też członkiem angielskiej kapeli Angelic Upstarts. - Poznałem ich gdy wiele lat temu przyjechali do Seattle i spali u mojego kumpla - opowiadał. - Grałem wtedy na perkusji. Pewnego dnia ni stąd, ni zowąd zadzwonili do mnie z San Francisco - powiedzieli, że szukają nowego bębniarza i spytali, czy by mnie to interesowało. Muzyk jednak nie skorzystał z propozycji, musiałby bowiem przeprowadzić się do Wielkiej Brytanii. - Wtedy srałem po nogach na samą myśl o takim skoku - wspominał później. - Odrzuciłem więc ich ofertę i zostałem w grupie, w której wtedy byłem.

Klimat Seattle, było to jeszcze przed eksplozją grunge'u, nie do końca mu odpowiadał i w wieku dwudziestu lat postanowił znaleźć szczęście w Los Angeles. Choć przed wyjazdem grywał głównie na gitarze i perkusji, w Kalifornii przerzucił się na bas. - Słyszałem te wszystkie legendy o L.A., że są tam miliony świetnych gitarzystów - wyjaśniał. - Naprawdę nie uważałam się za tak dobrego, by marzyć o miejscu w czołówce. Żeby choć postawić nogę za tym kurewskim progiem, postanowiłem kupić gitarę basową i wzmacniacz, i tak pojechałem do L.A.

Tak się złożyło, że dość szybko trafił na ogłoszenie w prasie muzycznej. Tak poznał gitarzystę Slasha, perkusistę Stevena Adlera i później wokalistę Axla W. Rose'a. Po kilku rotacjach w 1985 roku powstało Guns N' Roses, gdzie drugim gitarzystą był Izzy Stradlin. Duff chwycił za bas. Tak powstał jeden z najważniejszych zespołów rockowy lat 90. Duff nagrał z grupą pięć krążków: "Appetite for Destruction" (1987), EP-kę "G N' R Lies" (1988), "Use Your Illusion I" (1991) i "Use Your Illusion II" (1991) oraz "The Spaghetti Incident?" (1993). Wydawnictwa rozeszły się w nakładzie przekraczającym 100 milionów egzemplarzy na całym świecie. Wraz z wrastającą popularnością, zaczęły się jednak wewnętrzne konflikty, problemy z narkotykami, a także różnice na tle artystycznym (wokalista miał nieco inną wizję muzyki od pozostałych członków formacji). Skład zaczął się więc sukcesywnie wykruszać (jedni porzucali band, inni byli wyrzucani). Duff odszedł w 1997 roku.

Jeszcze za czasów Guns N' Roses założył supergrupę Neurotic Outsiders, w której znaleźli się Steve Jones z Sex Pistols, John Taylor z Duran Duran i kolega z GN'R, Matt Sorum.

Także jeszcze jako członek GN'R, muzyk postanowił spróbować sił solo. - Zawsze chciałem to zrobić - przekonywał dziennikarkę "Tylko Rocka". - Myślałem już o tym, gdy miałem piętnaście lat. Uczyłem się grać na wielu instrumentach. (...) Marzyłem o tym, żeby nagrać płytę z jak największym wkładem własnej pracy.

Pomimo ambicji, muzyk nie obył się bez szacownych pomocników. Podczas sesji wspomogli go Slash, Matt Sorum, Dizzy Reed i Gilby Clarke z Guns N' Roses, członkowie Skid Row - Sebastian Bach, Rob Affuso i Dave Sabo, Lenny Kravitz oraz Jeff Beck. Ten ostatni sam zaproponował, że zagra dla niego solówkę.

McKagan był jednak głównym wokalistą. - Bawi mnie to - nie ukrywał podczas tego samego wywiadu. - (...) Choć szczerze mówiąc, nie jestem dobrym wokalistą i nigdy nie będę. Po latach, sporządzając miniprzewodnik dla aspirujących artystów zakładających kapele napisał: "Nie zatrudniaj wokalisty, kosztują dużo, a sprawiają same problemu - możesz śpiewać wystarczająco dobrze sam".

Większość utworów na album zatytułowany "Believe in Me" powstała podczas trasy. - Wynajmowałem studio od trzeciej nad ranem i do godzin popołudniowych i po prostu nagrywałem.

Longplay ukazał się 28 września 1993 roku. Zestaw promował tytułowy singel. Na stronie B znalazły się przeróbki utworów "Bambi" Prince'a i "Cracked Actor" z repertuaru Davida Bowiego. Krążek rozszedł się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy, docierając do 137. pozycji notowania magazynu "Billboard".

Po odejściu z Guns N' Roes Duff postanowił ponownie spróbować sił solo. Efektem był album "Beautiful Disease", który miał ukazać się w 1999 roku. Amerykanin sam nagrał większość partii instrumentalnych, zapraszając do współpracy Mike'a Bordina z Faith No More, Slasha i Izzy'ego Stradlina. Do premiery nigdy jednak nie doszło, gdyż po fuzji wytwórni artysty Universal z Polygramem, zrezygnowano z wydania krążka.

Nie zniechęciło to jednak Duffa, który postanowił na jakiś czas skupić się na koncertowaniu. W tym celu w 1999 roku założył zespół Loaded. Formacja początkowo nosiła nazwę The Gentlemen i powstała właśnie po to, by wspomagać Duffa podczas występów promujących jego solowe dokonania. Z czasem stała się jednak jednym z projektów, a w końcu głównym zespołem McKagana, gdzie zajmował się śpiewem i graniem na gitarze rytmicznej. Z kapelą grającą hard rocka z punkowymi elementami wydał płyty "Dark Days" (2001),"Sick" (2009) i "The Taking" (2011).

Muzyk został ponadto członkiem supergrupy Velvet Revolver, którą współtworzyli koledzy z Guns N' Roses - Slash i Matt Sorum oraz wokalista Stone Temple Pilots - Scott Weiland. Po wydaniu dwóch studyjnych krążków, "Contraband" z czerwca 2004 roku i "Libertad" z lipca 2007 roku, i odejściu frontmana, formacja zawiesiła działalność.

Przez chwilę, McKagan znalazł się także w składzie Jane's Addiction, acz była to od początku i z założenia tymczasowa kooperacja. - Nigdy nie zgodziłem się na dołączenie - tłumaczył na łamach "Teraz Rocka". - Po prostu pojechałem, by komponować muzykę na ich nowy album. Zdarzyło się, że zagraliśmy kilka koncertów. Wyciągnięto z tego większe wnioski niż pozwalały na to fakty. Ludzie zaczęli mówić: "O, nowy basista, Duff McKagan". Ale jeśli wczytasz się w informacje, nie znajdziesz żadnej wypowiedzi, w której mówię, że dołączyłem do Jane's Addiction. (...) Kocham chłopaków z Jane's Addiction - to zajebisty zespół, ale nie mój zespół.

Duff czasem udziela się również jako muzyk sesyjny. Można go było usłyszeć na albumie "Field Songs" Marka Lanegana, płycie kolegi z GN'R - Slasha w utworze "Watch This", gdzie zagrał z Dave'em Grohlem, na krążku Macy Gray "The Sellout", gdzie pojawili się także Slash i Sorum oraz w piosence "A Billion Balconies Facing the Sun" fanów Guns N' Roses, tria Manic Street Preachers. McKagan pomagał też Iggy'emu Popowi podczas sesji do "Brick by Brick".

Artysta miał pojawić się na scenie podczas koncertu Alice In Chains w katowickim Spodku, który odbył się w 2006 roku. Ostatecznie występ odbył się bez jego udziału

Jesienią 2010 roku Duff wywołał niemałą sensację, pojawiając się niespodziewanie na koncercie Guns N' Roses. Muzyk wspomógł Axla Rose'a i jego nowych kolegów, wykonując z nimi cztery utwory - "Knockin' On Heaven's Door", "Nice Boys" oraz "You Could Be Mine" i "Patience". Występ nie był zaplanowany. Okazało się, że McKagan i Rose spotkali się przypadkiem, ponieważ mieszkali w tym samym hotelu. - Zagrałem kilka numerów w czasie bisu - wspominał artysta. - Świetnie się bawiłem. To stało się zupełnie przypadkowo. Wysiadałem z windy, kiedy kierownik hotelu w Londynie - jestem tam stałym gościem - zapytał mnie, czy występuję tego wieczora. Powiedziałem, że w ogóle podczas tej wizyty nie gram. Wtedy zapytał, czy nie jest dla mnie problemem, że Axl mieszka w pokoju obok. Ze wszystkich hoteli w Londynie, ze wszystkich dni w roku, wszystkich lat, pięter w hotelu, akurat zamieszkaliśmy obok. To było bardzo spontaniczne. Nie przygotowywałem się przez trzy dni, nie było żadnej urazy ani z mojej strony, ze strony Axla chyba też nie. To była wielka, niesamowita rzecz, która po prostu wydarzyła się w naszych życiach. Była niezła zabawa, pośmialiśmy się trochę - jak to ze starym kumplem.

Basista znany jest ze swej smykałki do interesów. Po odejściu z Guns N' Roses wrócił do szkoły, zdobywając dyplom Albers School of Business w Seattle. Odbył też kurs biznesowy w Santa Monica Community College. Nieoficjalnie mówi się, że dość wcześnie zainwestował w Microsoft i Starbucksa. W 2011 roku z pomocą inwestora, Andy Bottomleya, założył Meridian Rock. Firma zajmuje się doradztwem artystom, którzy niespodziewanie odnieśli sukces finansowy. McKagan zdecydował się na taki krok, pamiętając własne doświadczenia.- Nie mogłem z tym dojść do ładu - wspomina basista. - Nie miałem pojęcia, ile zarobiliśmy czy straciliśmy podczas trasy. Byłem 30-letnim milionerem i nie wiedziałem, co robię. Pojęcia takie jak giełda czy obligacje nic mi nie mówiły.

Przez lata muzyk zmagał się z uzależnianiem od alkoholu i narkotyków, od wielu lat pozostaje jednak czysty.

Artysta zajmuje się także dziennikarstwem - pisuje felietony do "SeattleWeekly.com", "Playboy.com" i "ESPN.com". Ponadto przygotował autobiograficzną książkę. - To nie powieść, ale też nie kolejna rockowa biografia - wyjaśniał w wywiadzie z Bartkiem Koziczyńskim. - Istnieje wystarczająco pozycji tego typu. Pisanie jest niezwykle interesujące, to podróż połączona z odkrywaniem samego siebie. Gdy piszesz o sobie, musisz wygłosić jakieś sądy. (...) Pisząc książkę, musiałem zastanowić się nad tym, czy miałem kontrolę nad swoim życiem. Jak bardzo sam przyczyniłem się do stopniowego wejścia w uzależnienie. Jak koleś taki jak ja - świeżo upieczony punkowiec - pogrążył się w nałogu w wieku 26 czy 27 lat? A potem z niego wyszedł. (...) Wyzwaniem było pisanie o procesach myślowych w tamtym czasie. Gdy jesteś całkowicie uzależniony, inaczej postrzegasz świat. Starałem się, by czytelnik poczuł to doświadczenie.

McKagan ma również niewielkie doświadczenie aktorskie. Zagrał epizod filmie o przygodach Brudnego Harry'ego "Pula śmierci" czy wampira w serialu "Sliders".

Prywatnie jest mężem i ojcem dwóch córek - Grace (ur.27 sierpnia 1997 roku) i Mae Marie (ur. 16 lipca 2000 roku). Z pierwszą żoną, Mandy Brixx, rozwiódł się po niespełna dwóch latach w kwietniu 1990. Drugie małżeństwo, z Lindą Johnson, trwało od 1992 do 1995 roku. Obecną żonę, matkę swych dzieci, Susan Holmes, poślubił w sierpniu 1999 roku. Rodzina McKaganów mieszka w Seattle.

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!