szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Godflesh

Godflesh

  • Ocena ogólna:

    5/5
    [7 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 1449

    Ostatnio odwiedzany: 2019-05-10

Zespół Godflesh powstał w 1988 roku, niemniej jego korzenie sięgają początku lat 80. Wtedy właśnie basista G. C. Green oraz gitarzysta Paul Neville założyli wspólnie formację Fall of Because - inspiracją była tak samo zatytułowana piosenka zespołu Killing Joke.


- Celem naszej muzyki jest uderzenie przy pomocy brutalnej siły wprost do ludzkich emocji - tłumaczył w pewnym wywiadzie lider formacji, Justin Broadrick. - Na początku chcieliśmy zmiażdżyć naszego słuchacza, jednak później stwierdziliśmy, że chcemy go zahipnotyzować. Pomimo sporej dozy niejasności, ta wypowiedź dosyć dobrze charakteryzuje muzykę formacji, która wymyka się klasyfikacjom, choć najłatwiej umiejscowić ją w szufladzie z napisem metal industrialny. Do grona artystów, którzy otwarcie przyznają się do inspiracji dokonaniami Brytyjczyków należą m.in. Faith No More, Korn, Fear Factory czy Ministry.

W 1985 roku do składu Godflesh dołączył Justin K. Broadrick (znany wcześniej z metalowej kapeli Napalm Death), który objął funkcję gitarzysty i głównego wokalisty. Przez kolejne trzy lata skład ulegał nieznacznym zmianom, ostatecznie trójka zeszła się ponownie w 1988 roku, tym razem pod zmienionym szyldem, Godflesh. - Wybraliśmy nazwę, zanim napisaliśmy dla tej kapeli jakąkolwiek piosenkę - tłumaczył Justin w rozmowie z magazynem "Seconds". - Chcieliśmy coś, co będzie brzmiało potężnie i będzie w pewnym sensie nienamacalne. To było tylko zestawienie słów, które według nas brzmiały bardzo atrakcyjnie. Nie ma w tym żadnego głębszego znaczenia.

Jeszcze w tym samym roku formacja zadebiutowała imienną EP-ką, na którą trafiło 6 kompozycji. Proponowana przez skład muzyka, była ciekawą mieszanką - charakteryzowała się przede wszystkim samplami i perkusją z automatu, skrzypiąca i słabo dostrojoną gitarą oraz głośnymi partiami basu. Choć brzmieniowo artyści czerpali z dokonań Swans, Big Black czy Black Sabbath, kapela posiadała także własny, oryginalny styl - dzisiaj uchodzi za pioniera gatunku określanego mianem metalu industrialnego. Formacja wyraźnie wpłynęła na brzmienie Ministry czy Fear Factory.

W 1989 roku zespołowi udało się podpisać kontrakt z Earache Records, czego efektem było ukazanie się w listopadzie albumu "Streetcleaner". Wytwórnia była głównie kojarzona ze sceną metalową, niemniej sami zainteresowani nie uważali, że Godflesh można zaszufladkować w wąskich ramach. - Nie chcę w żaden sposób charakteryzować naszej twórczości - opowiadał Broadrick w rozmowie z "Alternative Press". - Chodzi o to, aby ludzie sami do tego doszli. Wyrosłem w takim samym stopniu na metalu, jak i na muzyce hardcore'owej czy jazzie. Jeśli to jest metal, przechodzi on wszelkie ludzkie pojęcie. Bo to, co proponujemy, jest niemalże jego przeciwieństwem. Zarówno "Streetcleaner", jak i wydany w 1992 roku "Pure", pomimo że nie okazały się wielkimi sukcesami komercyjnymi, odbiły się sporym echem w ówczesnym alternatywnym podziemiu.

W 1994 roku artyści zadebiutowali pod skrzydłami dużej wytwórni, Columbia, płytą "Selfless", na której zespół nieznacznie zbliżył się w stronę rocka. Dzieło było promowane przez singel "Crush My Soul", do którego teledysk wyreżyserował Andres Serrano, autor kontrowersyjnej fotografii zatytułowanej "Piss Christ" (widniał na niej krucyfiks zanurzony w moczu artysty, dwa lata później wykonał on okładkę do albumu "Load" Metalliki). - Jak tylko zapoznałem się z jego pracami wiedziałem, że jest odpowiednią osobą, do nakręcenia tego wideoklipu - opowiadał Garthowi Ferrante. - Dla niego był to pierwszy raz, gdy stanął za kamerą teledysku rockowego. Do końca lat 90. grupa opublikowała jeszcze dwa kolejne longplaye - "Songs of Love and Hate" (1996) oraz "Us and Them" ( 1999), a także zrealizowała album z remiksami, pod tytułem "Love and Hate in Dub" (pojawił się w 1997 roku).

W 2001 roku ukazał się szósty studyjny longplay zespołu, zatytułowany "Hymns", jednak początki nowego stulecia nie były zbyt dobre dla kapeli. W październiku z kolegami postanowił rozstać się Green, którego zastąpił znany z Killing Joke i Prong basista Paul Raven. Nie był to jednak jedyny problem. W międzyczasie rozsypał się Broadrickowi 13-letni związek z jego dziewczyną, co przypłacił załamaniem nerwowym. Jak sam to później określił, był to dla niego moment Briana Wilsona (byłego lidera The Beach Boys, który borykał się przez lata z problemami psychicznymi). Pech chciał, że był to środek trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych - jej odwołanie przyniosło Justinowi jeszcze więcej kłopotów. Firma wynajmująca grupie autokar na trasę, z powodu poniesionych strat groziła podobno muzykowi śmiercią. - Straciłem przez całe zamieszanie około 35 tysięcy dolarów, których w rzeczywistości nie posiadałem - opowiadał. - Byłem załamany, musiałem sprzedać własny dom, aby spłacić kartę kredytową. Wszystko to złożyło się na to, iż w kwietniu 2002 roku Broadrick postanowił zakończyć działalność Godflesh. - To jest coś, o czym rozmyślałem nieustannie od momentu kiedy GC Green opuścił skład w październiku 2001 roku - powiedział w oficjalnym oświadczeniu prasowym. - To po prostu koniec pewnego rozdziału. Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy wierzyli w nas przez 14 lat.

W 2009 roku doszło do niespodziewanej reaktywacji zespołu w składzie Green/ Broadrick. Choć początkowo muzycy zabukowali tylko jeden występ (na festiwalu Hellfest Summer Open Air we Francji) i nie mieli żadnych dalekosiężnych planów, ostatecznie zgodzili się na kolejne koncerty, nie wykluczyli także nowego studyjnego albumu. - To jest coś, o czym rozmawiamy nieustannie, mam pewne skrawki materiału - powiedział dziennikarzowi magazynu "Decibel" Justin. - Jednak należy temu dać czasu, aby się rozwinęło i dojrzało. To byłoby łatwe nagrać album jak najszybciej się da i wydać go, bazując na popularności grupy, ale byłoby to złe posunięcie. Najważniejsze jest aby materiał poziomem nie odstawał od naszych poprzednich dokonań. Muzyk dodał, że nie należy spodziewać się płyty przed 2012 rokiem.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!