szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Siekiera

Siekiera

  • Ocena ogólna:

    5/5
    [7 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 3345

    Ostatnio odwiedzany: 2020-03-31

Chodziło o maksymalną ekspresję. Nie interesowała nas ani polityka, ani jakieś protesty. Chcieliśmy, aby było najmocniej, jak najpotworniej, jak najbrutalniej - zdradził kiedyś cele, jakie przyświecały podczas zakładania formacji Siekiera, Tomasz Budzyński. Siekiera istniała niespełna pół dekady, jednak na stale wpisała się w historię rodzimego punk-rocka.



- Borys, czyli ja (Irek "Borys" Czerniak - perkusja) i Sex (Jerzy "Sex" Janaczek - bas) poszliśmy napić się browca, bo to była jakaś sobota, nudna. Po kilku piwach Sex zaproponował żebyśmy skoczyli na przegląd lokalnych zespołów muzycznych, bo taki akurat odbywał się w "Mozaice" - wspomina początki artysta. - Kapele coś tam plumkały, ale to nie było to. Sex miał już do czynienia z basem, ja z bębnami, więc pomyśleliśmy o tym, że zaraz skrzykniemy skład i pokażemy leszczom, o co chodzi w muzyce - żartował. Panowie szybko dokooptowali jeszcze dwóch dodatkowych kumpli - autora tekstów Tomasza Adamskiego i wokalistę Tomasza Budzyńskiego i udali się na przegląd, gdzie wykonali kilka utworów z repertuaru UK Subs i Exploited. - Oczywiście, mimo uzgodnień, na występie każdy pruł w inną stronę, ale ludziom bardzo się podobało tym bardziej, że wieść poszła po mieście, że będziemy "grać" - dodał Czerniak. Zarówno Borys, jak i Janaczek szybko wypisali się z interesu, pozostała dwójka postanowiła jednak kontynuować przygodę z muzyką - tak doszło do powstania formacji, którą ochrzczono później szyldem Siekiera (wcześniej używano nazwy Trafo).

Pierwszy koncert z prawdziwego zdarzenia muzycy mieli zagrać w Lublinie w 1984 roku (do tej pory skład uzupełnili basista Dariusz Malinowski oraz perkusista Krzysztof Grela). Mieli, bo na miejscu okazało się, że nie ma żadnej możliwości, aby Grela zagrał cokolwiek. - W garderobie narobiliśmy takiego syfu po pijanemu, że wszyscy się bali do nas podejść - opowiadał Budzyński Michałowi Lizutowi. - Mieliśmy zagrać na początku, ale okazało się, że nasz perkusista jest nieprzytomny. Jednak nie wszystko poszło na marne, bo na miejscu zespół poznał Grzegorza Brzozowicza (wtedy zajmował się organizacją koncertów), który postanowił ściągnąć kapelę do Warszawy. To właśnie w stołecznym Remoncie niewiele później grupa zagrała swój pierwszy oficjalny koncert. W tym samym roku doszło jeszcze do dwóch istotnych z punktu widzenia historii zespołu wydarzeń. Po pierwsze, w puławskim Domu Chemika, Siekiera zarejestrowała pierwszy materiał, który wszedł później w skład kasety "Demo Summer 84". Po drugie, panom udało się wystąpić na festiwalu w Jarocinie. - 4 uroczych bestialców, najbardziej ortodoksyjnych punków, jakich znamy. Strach przed nimi nie pozwala nam więcej o nich pisać - tak charakteryzowano grupę w folderze rozdawanym przed koncertem, z którego ostatecznie wróciła z wygranym wzmacniaczem firmy Labsound pod pachą. - To był total, wywołaliśmy największe pogo w historii tego festiwalu - chwalił się Budzyński Lizutowi. - Razem z Prowokacją i Moskwą byliśmy jednymi z laureatów, dostaliśmy w nagrodę wzmacniacz jako najbiedniejszy zespół.

Po Jarocinie wszystko zaczęło nabierać tempa - dwa nowe utwory grupy, "Fala" i "Idzie wojna", weszły na wydaną przez Polton składankę "Fala". Jednak nie wszystko do końca układało się pomyślnie, bo w październiku, po zagraniu raptem sześciu koncertów Budzyński powiedział dość i opuścił pokład Siekiery (powołał następnie do życia wraz z Robertem Brylewskim zespół Armia). - Ciągle kłóciłem się z Adamskim, chciałem mieć jakiś wpływ na zespół, a on był bardzo autorytarny - wyznał Budzy. - Ten kryzys wynikał z naszego egoizmu. W takich okolicznościach, Adamski postanowił gruntownie przeorganizować Siekierę. Malinowski, poza basem, objął teraz także funkcję wokalisty, a na pokład wkroczyło jeszcze dwóch dodatkowych instrumentalistów - perkusista Zbigniew Musiński oraz odpowiadający za klawisze Paweł Młynarczyk. Zmianie uległ jednak nie tylko skład zespołu, metamorfozę przeszło też samo brzmienie - muzycy zdecydowali się odejść nieznacznie od punk rocka na rzecz bardziej nowofalowych dźwięków.

Odświeżona kapela, w lutym 1985 roku w Lublinie zarejestrowała osiem nowych kawałków, zaliczyła także debiut na antenie Polskiego Radia. W międzyczasie artystom udało się też zgarnąć sprzed nosa formacjom Moskwa i Dezerter nagrodę "Wisior" od czasopisma "Non Stop" w kategorii najlepsza grupa punkowa roku 1984 (była ona przyznawana po przeprowadzeniu ankiety wśród kilkudziesięciu muzyków). Po raz drugi artyści zostali także zaproszeni do Jarocina. Tym razem nie obyło się jednak bez kontrowersji - spora część publiczności oskarżyła band o zdradę punkrockowych ideałów - sytuacja zrobiła się na tyle nieciekawa, że koncert musiał zostać przerwany przez organizatorów. W 1986 roku na rynku pojawiła się pierwsza długogrająca płyta zespołu, zatytułowana "Nowa Aleksandria". Kilka lat później w książce "Polski rock - przewodnik płytowy" Wiesław Królikowski określił ją mianem "jednej z najbardziej intrygujących płyt naszego rocka lat osiemdziesiątych", zaliczając ją jednocześnie do płyt będących "wyjątkowym osiągnięciem w kontekście całej naszej muzyki rockowej". Niestety, zaledwie dwa lata później - formacja przeszła do historii. - Siekiera rozpadła się z wielu powodów, ale chyba głównym był brak solidarności w zespole spowodowany różnicami natury duchowej i intelektualnej - próbował tłumaczyć decyzję o zakończeniu działalności Adamski.

W 1989 roku panowie Adamski, Budzyński, Malinowski (wraz z perkusistą Stopą) postanowili jeszcze raz spotkać się muzycznie, aby zarejestrować longplay z wczesnym materiałem Siekiery. Płyta ostatecznie jednak nigdy nie powstała - przede wszystkim z powodu natłoku zajęć Budzyńskiego i Stopy, a także, dlatego że Adamski stracił zainteresowanie swoimi wczesnymi dziełami. Lider formacji po jej rozwiązaniu wycofał się z działalności muzycznej na rzecz pisania wierszy i okazjonalnego występowania w teatrze.

W 2008 roku fani Siekiery doczekali się dwóch wyjątkowych wydawnictw - "Na wszystkich frontach świata" oraz "1984" - pierwsze w formacie ogólnodostępnej CD, drugie wydane na limitowanej do tysiąca sztuk płycie winylowej. Obydwa dokumentowały pierwszy okres działalności formacji.

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!