szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

SBB

fot. Marcin Bąkiewicz/WP

SBB

  • Ocena ogólna:

    4.6/5
    [10 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 3768

    Ostatnio odwiedzany: 2018-12-15

SBB to zespół, który okrzyknięto najlepszym polskim rockowym bandem 45-lecia. 3 muzyków, którzy zrewolucjonizowali polski rock. Czołowi przedstawiciele rocka progresywnego w Polsce. Tego typu określeń, zasług i opinii skierowanych w stronę SBB można byłoby wypisać jeszcze długą listę.

Jednak pośród wielu pochwał, doceniających całą bogatą historię SBB nie można zapomnieć o tym, że to przede wszystkim wciąż istniejący zespół. Formacja, która wciąż koncertuje, tworzy i nie odcina kuponów od swoich sukcesów. Wciąż szuka, burzy i buduje...

Silesian Blues Band powstał w 1971 roku w Siemianowicach Śląski jako zespół Józefa Skrzeka, młodego wówczas basisty i pianisty, który za sobą miał już niemal roczną współpracę z zespołem Breakout. W składzie tria obok lidera znaleźli się Apostolis Anthimos (gitara, zwany przez przyjaciół Lakis), 17-letni syn greckich imigrantów, urodzony w Katowicach oraz Jerzy Piotrowski (perkusja). W końcu 1971 roku cały Silesian Blues Band rozpoczął ponad półtoraroczną współpracę z Czesławem Niemenem, jako grupa Niemen. Koncertowali wówczas wiele w Europie (m.in. podczas festiwalu Rock And Jazz Now w Monachium) i w kraju, zarejestrowali także cztery albumy. Latem 1973 roku drogi muzyków rozeszły się, Niemen wkrótce założył Niemen Aerolit, a Silesian Blues Band przekształcił się w SBB, który to skrót rozwijano już wtedy (wedle pomysłu Franciszka Walickiego, ówczesnego opiekuna grupy) jako "Szukaj, Burz i Buduj".

Pierwszy album SBB został zarejestrowany w dniach 18-19 kwietnia 1974, niespełna dwa miesiące po oficjalnym debiucie pod nazwą SBB. Gdy trafił do sklepów późnym latem tego samego roku (swoisty rekord polskiej fonografii tamtego czasu), jego pierwszy nakład natychmiast się rozszedł, osiągając na czarnym rynku nawet czterokrotne (!) przebicie cenowe. Wypełniła go brawurowa, żywiołowa muzyka, odwołująca się do tradycji Jimi'ego Hendrixa i tria Cream, pełna szaleńczych solówek gitary i przesterowanego basu (jeden ze znaków rozpoznawczych SBB tamtego czasu!), ale i lirycznych fragmentów wykorzystujących brzmienie fortepianu. Kolejne miesiące działalności to stale powiększająca się liczba występów na terenie całego kraju, jak i w innych krajach ówczesnego bloku wschodniego - zespół pojawia się regularnie w NRD, Czechosłowacji i na Węgrzech. Wraz z koncertami przychodzą kolejne nagrania, w tym mnóstwo nagrań radiowych, dokonywanych najpierw w studiach Programu Trzeciego Polskiego Radia w Warszawie, później najczęściej w studiu Polskiego Radia Opole. Z takich nagrań powstaje drugi LP zespołu, "Nowy horyzont", później zostaje zarejestrowana "Pamięć" i "Ze słowem biegnę do ciebie". Każda kolejna płyta SBB to stopniowe odchodzenie od żywiołowego free-rocka na rzecz przemyślanych i rozbudowanych kompozycji, rejestrowanych z użyciem syntezatorów i bogato stosowanej techniki wielośladowej. Zespół współpracuje także podczas nagrań i koncertów z innymi muzykami - w tym czołowymi polskimi jazzmanami pokroju Tomasza Stańko i Tomasza Szukalskiego - ale i z cenioną i lubianą wokalistką pop-rockową, Haliną Frąckowiak.

W 1977 roku zespół znajduje przedstawiciela na rynek zachodni w postaci firmy Aries z Getyngi. Dzięki temu zespół zaczyna koncertować w RFN, Danii, Finlandii i innych krajach, które były oddzielone od Polski tzw. żelazną kurtyną. W listopadzie 1977 roku grupa nagrywa w Hannoverze swój pierwszy LP przeznaczony na rynek zachodni, "Follow My Dream". W roku następnym powstaje "Welcome", a zespół cały rok spędza w trasach koncertowych, w trakcie których występuje także na festiwalu Roskilde w Danii. Równolegle z działalnością na rynku europejskim, nie słabnie praca w "demoludach" - zespół także tutaj koncertuje i nagrywa płyty (w Czechosłowacji i NRD).

Zmęczenie przyszło w 1979 roku. Dała o sobie znać wyczerpująca praca ostatnich lat. Napięcie w grupie pomaga rozładować nowy członek zespołu, drugi gitarzysta, Sławomir Piwowar, wcześniej występujący z jazzową grupą Paradox i zespołem Niemen Aerolit. Jego pojawienie się w zespole to swoisty "oddech" dla muzyków, którzy powracają triumfalnie letnią trasą po nadmorskich amfiteatrach. Na początku 1980 roku grupa nagrywa swój kolejny album, "Memento z banalnym tryptykiem", który okazuje się być ostatnim LP tamtego SBB - jednocześnie LP najlepszym, najdojrzalszym i dobrze obrazującym drogę, jaką przebyła grupa od swojego debiutu. Jesienna trasa po RFN okazuje się być ostatnią w karierze zespołu...

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
collins01 [2010-10-12 22:50]

Fajnie ze mozna to przeczytac i troche sobie przypomniec
Ale z jednym sie nie zgodze.Memento...najlepszym albumem?Coz,zdecydowanie wole "Pamiec" i debiut,ktory nota bene,przypomina mi ,oprocz wymienionych,Mahavishnu Orchestra. Sporo sie trzeba naszukac aby znalezc cokolwiek o SBB.Nie to co o Gorniak czy mandarynie:(((

odpowiedz