szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Joan Jett

fot. Victor Entertainment

Joan Jett

  • Ocena ogólna:

    5/5
    [12 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 2838

    Ostatnio odwiedzany: 2019-01-13

Joan Jett to amerykańska wokalistka, gitarzystka i kompozytorka, znana przede wszystkim jako liderka zespołu Joan Jett & the Blackhearts. Artystka obecna jest na scenie od połowy lat 70. i od tamtej pory zrealizowała kilkanaście albumów i dorobiła się wielu przebojów z "I Love Rock 'n' Roll" i "Bad Reputation" na czele.

Jett przez kilka lat była także członkinią formacji The Runaways, a na początku lat 80. spróbowała kariery solowej. W 2011 roku otrzymała nominację do Rock And Roll Hall of Fame.

- Dorastałam w świecie, w którym dziewczynom mówiono iż nie mogą grać rock and rolla - opowiadała Jett w rozmowie z Mary Campbell. - Moi rodzice nauczyli mnie jednak, że mogę być kimkolwiek zechcę, co bardzo mnie podbudowało. Szybko zorientowałam się, że to iż kobiety źle są postrzegane w świecie rockowym, wynika z przyjętych ogólnie norm społecznych. Pomimo bardzo młodego wieku wiedziałam już, że nie będę postępować według zasad przygotowanych przez ten świat dla kobiet.

Oczywiście liberalnie nastawieni rodzice od najmłodszych lat wspierali zainteresowania przyszłej gwiazdy. W domu słuchało się dużo muzyki (w dzieciństwie Joan wraz z rodziną kilkakrotnie się przeprowadzała, pod koniec lat 60. zamieszkała na stałe w południowej Kalifornii), dziewczyna była też zabierana na koncerty. Rockowego bakcyla załapała, kiedy zobaczyła występ Black Sabbath. Od tamtej pory nie było już odwrotu. Kiedy skończyła 13 lat, na gwiazdkę rodzice podarowali jej pierwszą gitarę elektryczną. Nastolatka każdą wolną chwilę spędzała na szlifowaniu umiejętności, a także, już na tym etapie, pisaniu pierwszych kompozycji. Jett była klasycznym przykładem samouka - wprawdzie rodzice zapisali ją na lekcje gry na gitarze, ale dziewczyna zakochana w rocku, nie mogła znieść tego, że jej nauczyciel w kółko wałkował folkowy repertuar. Skończyło się więc zaledwie po paru spotkaniach.

Zaczęło się od Black Sabbath, prawdziwym objawieniem był jednak moment, kiedy po raz pierwszy dowiedziała się o glam rocku i o artystach pokroju T. Rex, Gary Glitter, Slade czy David Bowie. - To była kompletnie inna muzyka od tej, której słuchała w tamtych czasach większość moich rówieśników - tłumaczyła po latach w rozmowie z serwisem Themortonreport.com. - Byłam szczęściarą i mieszkałam wtedy w okolicach Los Angeles i dowiedziałam się o mieszczącym się w Hollywood klubie, Rodney's English Disco. Grali w nim wszystkie te kawałki, których gdzie indziej nie można było usłyszeć. Kawałki, które święciły wtedy triumfy w Wielkiej Brytanii. Trzyminutowe, zorientowane na gitarę i rytm, potężne chórki i tym podobne. Następnie poznała twórczość Suzi Quatro, co tylko utwierdziło ją w przekonaniu, że dziewczyny nie tylko mogą grać rocka, ale także mogą to robić równie dobrze jak mężczyźni. Nastoletnia Jett zaczęła rozmyślać więc o założeniu całkowicie dziewczęcej grupy rockowej. - Pomyślałam, że skoro ona może grać rocka, to ja także, a skoro ja mogę, to w mieście muszą być także inne dziewczyny zainteresowane tym - opowiadała magazynowi "Juice". - Od tego się zaczęło.

W skompletowaniu zespołu wspomógł artystkę producent Kim Fowley, którego poznała podczas jednego z koncertów w Hollywood. To on przedstawił jej perkusistkę Sandy West, a także pomógł odnaleźć kolejne trzy instrumentalistki.

Dziewczęca grupa przyjęła nazwę The Runaways. Choć jej okres działalności to zaledwie kilka lat udało się jej odnieść spory sukces (to, co proponowały panie można było zakwalifikować do hard rocka, a także po części do punk rocka). Kapela nigdy nie zaistniała wprawdzie na szerszą skalę w Stanach Zjednoczonych, niemniej cieszyła się sporym powodzeniem w Europie, Azji, ze szczególnym uwzględnieniem rynku japońskiego, gdzie single "Cherry Bomb" oraz "Queens of Noise" stały się dużymi przebojami. - Byłyśmy tam wielkie niemalże jak Beatlesi - wspominała. - Zanim tam nie pojechaliśmy, nie miałyśmy bladego pojęcia, jak bardzo byłyśmy tam popularne. Było to dla nas ogromnym szokiem. O tym, że The Runaways nie było tylko jednym z wielu zespołów, niech świadczy także fakt, że w 2010 roku w Hollywood powstał film biograficzny o zespole, pod tytułem "The Runaways", w którym rolę Jett zagrała gwiazda sagi "Zmierzch" Kristen Stewart. Jett (która objęła funkcję producenta wykonawczego projektu) była pod wielkim wrażeniem kreacji Stewart. - Oczywiście, od początku kiedy zaczęły się zdjęcia wspierałam ją, cały czas przyglądała się mi uważnie - opowiadała na łamach magazynu "Interview" - I to było w porządku, bo wiedziałam, że musi nauczyć się o mnie wszystkiego: mojej postawy, moich manier, jak ruszam rękami, wszystkiego. Kiedy siedziałyśmy później na planie czułam się niemal jakbym obcowała ze swoim lustrzanym odbiciem. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie. Warto wspomnieć, że plany zrobienia filmu o zespole, pojawiły się już w 1980 roku. Produkcja dzieła nawet ruszyła, w trakcie prac z nieznanych przyczyn projekt został jednak anulowany. The Runaways przetrwało do 1979 roku - do tego czasu kapela zrealizowała pięć albumów. - Wszystko rozpadło się z powodu różnic muzycznych - tłumaczyła Jett. - Część dziewczyn chciała iść w bardziej cięższą stronę, a ja zamierzałam trzymać się bardziej mainstreamowej strony rock and rolla i punk rocka. Powiedziałam więc "OK., nadszedł czas abyśmy powiedziały sobie do widzenia".

Po zakończeniu przygody z The Runaways, na wiosnę 1979 rok Jett udała się do Anglii, gdzie nawiązała współpracę z dwoma instrumentalistami Sex Pistols - perkusistą Paulem Cookiem oraz gitarzystą Steve'em Jonesem. Współpraca okazała się jednak tylko epizodem. Trio zarejestrowało tylko trzy piosenki. Dwie z nich ukazały się wprawdzie na singlach, niemniej wyłącznie w Holandii, stąd o jakimkolwiek szerszym odzewie nie mogło być mowy. Po powrocie do Stanów, Jett osiadła w Nowym Jorku, gdzie zabrała się za przygotowania autorskiego debiutu (wspomagał ją producent Kenny Laguna). Gotowe dzieło ukazało się w 1980 roku pod tytułem "Joan Jett" nakładem założonej przez piosenkarkę wytwórni Blackheart Records. Powód wydania dzieła niezależnie był prosty - żadna wytwórnia nie była nim zainteresowana. Jak na niezależne wydawnictwo, longplay sprzedawał się bardzo dobrze (dystrybucja odbywała się głównie podczas koncertów), dzięki czemu jeszcze w tym samym roku doszło do podpisania kontraktu z Boardwalk Records. W kolejnym roku label przygotował reedycję dzieła - krążek ukazał się wtedy pod zmienionym tytułem "Bad Reputation". - Tytuł dzieła ma bardzo proste znaczenie i odnosi się do złej reputacji, którą zdobyłam grając w The Runaways - opowiadała dziennikarzowi "Philadelphia Inquirer". - Myślę, że dorobiłam się takiej, a nie innej opinii ponieważ byłam dziewczyną, która odważyła się robić rzeczy, zarezerwowane do tej pory głównie dla facetów - odniosła się do tego samego tematu w wywiadzie dla Themortonreport.com. Pod względem brzmieniowym, płyta zawierała bardziej tradycyjny rock, w odróżnieniu od ocierającego się o punk repertuaru poprzedniej formacji Joan.

Po wznowieniu debiutanckiego krążka, Jett postanowiła znowu stać się częścią większej całości i powołać do życia kolejny zespół. - Bycie w kapeli jest jak tworzenie rodziny - tłumaczyła w rozmowie z "Esquire". - To bardzo mocna sprawa i bardzo emocjonalna. Nie zawsze jest lekko, ale tak naprawdę chwile, gdy jest lekko sprawiają, że człowiek czuje się po prostu dziwnie. Aby znaleźć odpowiednich muzyków, Joan zamieściła na łamach "L.A. Weekly" ogłoszenie o treści: "Poszukuje trzech dobrych kolesi". Do pierwszego składu załapali się w ten sposób gitarzysta Ricky Byrd, basista Gary Ryan oraz perkusista Lee Crystal. Nowo powstały twór otrzymał szyld Joan Jett & the Blackhearts. - Szukaliśmy nazwy, którą można by narysować na ścianie w formie graffiti - opowiadała. - Można napisać Blackhearts na ścianie czarnym markerem i zaznaczyć, że twoja kapela tu była. W późniejszym okresie dowiedziałam się, że Blackhearts ma także znacznie. Na Jamajce tak określa się samotników. Sądzę, że to bardzo interesująca sprawa. W listopadzie 1981 roku na rynku pojawił się sygnowany nazwą zespołu krążek "I Love Rock 'n' Roll". Krążek przyniósł Joan międzynarodową sławę, a promujący zestaw utwór tytułowy do dzisiaj jest największym przebojem w dorobku Amerykanki (w Stanach Zjednoczonych spędził na szczycie listy tygodnika "Billboard" siedem kolejnych tygodni). Piosenka, co jest mało znanym faktem, nie jest autorską kompozycją Jett. W 1975 roku została nagrana przez brytyjską formację The Arrows i w zamyśle miała być odpowiedzią na "It's Only Rock 'N' Roll" The Rolling Stones. Jednak to dopiero Jett udało się uczynić z niej przebój. - Myślę, że większość osób, które w jakiś sposób kochają rock and rolla mogą się do tej piosenki odnieść - opowiadała Joan dziennikarzowi magazynu "Mojo" w 2008 roku. - Każdy zna jakąś piosenkę, która powoduje że czujesz się wspaniale i chcesz zacząć skakać. To właśnie jeden z tych kawałków. Piosenka stała się jednym z największych przebojów lat 80., a jej znaczenie dla popkultury docenia się do dzisiaj. Wersja Jett znalazła się w niezliczonych podsumowaniach najważniejszych piosenek w historii muzyki, wymieniając tylko te stworzone przez magazyn "Rolling Stone" czy "Billboard".

Po ogromnym sukcesie "I Love Rock 'n' Roll" Joan mogła pozwolić sobie na koncertowanie u boku największych - otwierała występy m.in. Queen, Aerosmith czy The Police. Zagrała także jako pierwszy anglojęzyczny wykonawca w Panamie i na Dominikanie. W 1983 roku na rynku pojawił się drugi krążek Joan i zespołu, zatytułowany po prostu "Album", który choć nie przyniósł przebojów na miarę "I Love Rock 'n' Roll", w Stanach Zjednoczonych uzyskał status złota. W następnych latach Jett cyklicznie przypominała o swoim istnieniu kolejnymi longplayami: "Glorious Results of a Misspent Youth" (1984) oraz "Good Music" (1986). W 1987 roku artystka zagrała u boku Michaela J. Foksa, w filmie "Light of Day" (w kolejnych latach jeszcze wielokrotnie pojawiała się zarówno na dużym jak i małym ekranie). Rok później Joan dzięki promującemu album "Up Your Alley" singlowi "I Hate Myself for Loving You" udało się znowu zaznaczyć obecność na listach przebojów (Top 10 w USA). W międzyczasie zaliczyła także współpracę z Alice Cooperem, z którym napisała utwór "House of Fire", na jego album "Trash" z 1989 roku.

Lata 90. rozpoczęła wypełnionym coverami zestawem "The Hit List", na którym znalazły się m.in. piosenki z repertuaru The Doors, The Sex Pistols czy AC/DC (do końca dziesięciolecia wydała jeszcze trzy kolejne krążki "Notorious", "Pure and Simple" oraz sprzedawany tylko dla członków jej fan klubu, a zawierający piosenki napisane do nigdy nie zrealizowanego filmu o The Runaways). Okres ten był także szczególny, z powodu pojawienia się na uboczu sceny punkowej ruchu feministycznego o nazwie Riot Grrrl, którego Joan stała się ikoną. Jego głównym założeniem był bunt przeciwko światu (także tym związanym z muzyką rockową), zdominowanym przez mężczyzn. Jett nie tylko symbolicznie wspierała ruch, ale także w bardziej namacalny sposób. Zajęła się m.in. produkcją krążka związanego z nim zespołem Bikini Kill, a do napisania materiału na "Pure and Simple" zaprosiła m.in. kilka jego przedstawicielek (m.in. Donitę Sparks z formacji L7). W 1995 roku Joan wraz z żyjącymi członkami punkrockowej formacji Gits, której wokalistka Mia Zapata została zgwałcona i zamordowana w 1993 roku, wydała koncertowy longplay pod szyldem Evilstig. - Kiedy napisałam utwór "Go Home", który był moją reakcją na jej morderstwo, zadecydowaliśmy dedykować jej teledysk - opowiadała. - Byli członkowie Gits zobaczyli klip i zapytali mnie, czy nie pomogłabym im zebrać pieniędzy na śledztwo w sprawie jej śmierci. Zdecydowaliśmy zorganizować kilka koncertów, na których zagraliśmy najlepsze kawałki z repertuaru grupy. Inne wielkie kapele też zaoferowały pomoc - Nirvana, Pearl Jam i masę innych. Te niecodzienne występy zostały zarejestrowane, następnie materiał został opracowany w studiu i wydany oficjalnie. Warto powiedzieć, że zebrane przez artystów pieniądze nie poszły na marne. Policji udało się po kilku latach dochodzenia odnaleźć sprawcę, który w 2004 roku został skazany na 36 lat więzienia.

Nadejście obecnego stulecia uczciła symbolicznym ogoleniem głowy na łyso. - To był dla mnie taki milenijny rytuał, nie chciałam, aby to był po prostu kolejny sylwester - tłumaczyła. - Wiele rzeczy wydarzyło się w moim życiu przez ostatnie lata zarówno duchowo jak i osobiście, i chciałam to jakoś zaznaczyć. Chcę koncentrować się na byciu zdrową, szczęśliwą i pamiętaniu tego, co jest w życiu najważniejsze. Oczywiście, nadal pozostała aktywna artystycznie. W 2004 roku wydała na japońskim rynku kolejny longplay sygnowany nazwą Joan Jett & The Blackhearts, pod tytułem "Naked" (dwa lata później, do ogólnoświatowej dystrybucji trafiła płyta "Sinner" z niemalże identycznym materiałem). Jett pojawiła się też gościnnie na płytach zaprzyjaźnionych artystów, m.in. Peaches, z którą nagrała dwa kawałki na potrzeby wydanego w 2006 roku longplaya "Impeach My Bush". Joan zagrała także rolę Columbii w wystawianym na Broadwayu "The Rocky Horror Show".

Do dzisiaj Jett gra koncerty z The Blackhearts. W 2010 roku kapela otwierała występy na kanadyjskiej trasie Aerosmith. Na rynku pojawił się wtedy także dwupłytowy zestaw kompilacyjny podsumowujący dotychczasową karierę Joan - "Greatest Hits". Na płycie znalazły się cztery na nowo zarejestrowane kompozycję, z których trzy pochodziły jeszcze z repertuaru The Runaways. Nie wiadomo natomiast, kiedy fani Amerykanki otrzymają kolejny longplay z premierowym materiałem. We wrześniu 2011 roku Jett znalazła się wśród nominowanych do Rock And Roll Hall of Fame. Piosenkarka zapowiedziała także, iż w 2012 roku weźmie udział w objazdowym festiwalu Lollapalooza (w Chile i Brazylii).

  • Skomentuj
  • WP
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~anygazetnik [2015-10-07 22:29]

rewelacja wszechcasów a I love rock`n`roll jest bajecznie cudowny, dziś już nie ma takich aniołów))

odpowiedz