Ocena ogólna:
Oceń:
Liczba odwiedzin: 1220
Ostatnio odwiedzany: 2012-05-24
Jamie Foxx jest muzykiem, ale przede wszystkim gwiazdą srebrnego i dużego ekranu. Tak naprawdę nazywa się Eric Marlon Bishop. Urodził się 13 grudnia 1967 w Linden w Teksasie. Jego rodzice Louise Annette Dixon i Darrell Bishop porzucili go jak miał siedem miesięcy. Jamie Foxx wychowywał się z dziadkami od strony matki.
Eric bardzo wcześnie zaczął interesować się muzyką. W wieku 5 lat rozpoczął naukę gry na pianinie, co szybko przyniosło efekty. Jako nastolatek został pianistą w kościele Baptystów Nowej Nadziei w Terrell. W szkole średniej jeszcze bardziej zaangażował się w muzykę, śpiewając w zespole Leather and Lace. Muzyka nie była jedyną rzeczą, w której był dobry. Interesował się również sportem, grał w koszykówkę i football amerykański. Miał nawet ambicje, by stać się profesjonalnym graczem w football, był rozgrywającym w szkolnej drużynie, jednak postawił na karierę w show-biznesie. Po skończeniu szkoły średniej zaczął studiować muzykę klasyczną w United States International University.
Kariera artysty rozpoczęła się pod koniec lat 80. Wtedy zaczął występować w klubach jako komik. Żeby lepiej się sprzedać przybrał pseudonim artystyczny na cześć idola, komika Redda Foxxa.
W 1991 roku Eric Bishop dołączył do obsady serialu "In Living Colour", który był kamieniem milowym w jego karierze. Występował tam u boku Jima Carreya, który niedługo później stał się megagwiazdą. W 1992 roku zadebiutował w filmie "Zabaweczki" ("Toys") Barry'ego Levinsona. Z kolei w 1994 roku ukazał się debiutancki album Foxxa "Peep This", który niczym szczególnym się nie wyróżniał i nie sprzedał się najlepiej.
Młody twórca nie przejął się tym zbytnio. Jego kariera aktorska kwitła. W 1996 roku artysta miał już własny sitcom The Jamie Foxx Show. Rok później zagrał swoją pierwszą główną rolę na dużym ekranie w komedii "Podryw" ("Booty Call"). W 1999 roku zagrał u samego Olivera Stone'a w filmie "Męska gra" ("Any Given Sunday") rolę futbolisty. Prawdziwym przełomem był dla Foxxa rok 2004. Wtedy to zagrał w filmach "Zakładnik" oraz "Ray". Za każdą z nich otrzymał nominację do Oscara. Nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej otrzymał za wcielenie się w postać niewidomego muzyka Raya Charlesa.
W tym samym roku zaczęła się rozkręcać kariera muzyczna Jamiego Foxxa. Razem z raperami: Twistą i Kanye Westem nagrał piosenkę "Slow Jamz", która odniosła ogromny sukces komercyjny. Utwór zdobył szczyt Billboardu, a w Wielkiej Brytanii doszedł do miejsca 3. Kawałek przypadł do gustu branży muzycznej. Muzycy zostali za niego nominowani do nagrody Grammy w kategorii najlepsza kooperacja rap/śpiew.
Niedługo później muzyk znów współpracował z Westem. Efektem był wielki przebój "Gold Digger" z 2005 roku, który utrzymywał się na 1. miejscu listy Billboardu przez 10 tygodni. Udział Foxxa w tym przedsięwzięciu nie był zbyt duży, jednak krytycy zachwycali się sposobem, w jaki zaśpiewał swoją partię. Artysta wyraźnie inspirował się Rayem Charlesem, jednak nie mogło być inaczej, skoro Foxx "stał się nim" na potrzeby filmu "Ray". Do utworu został nakręcony bardzo dobry wideoklip w reżyserii Hype'a Williamsa, który był nominowany do MTV Video Music Award za najlepszy teledysk hiphopowy i otrzymał Soul Train Award w kategorii najlepszy teledysk.
Tę inspirację Rayem Charlesem połączoną z fascynacją słychać było wyraźnie w jeszcze jednym hicie z 2005 roku, w którym palce maczał Jamie Foxx. "Georgia" to efekt współpracy z raperami Ludacrisem i Field Mobem. W piosence zostały wykorzystane sample z jednego z największych przebojów legendy czarnej muzyki "Georgia on My Mind".
Foxx poszedł za ciosem. Pod koniec 2005 roku wydał album "Unpredictable", który zadebiutował na 2. miejscu listy Billboardu. Tydzień później płyta była numerem 1. Tym samym Jamie stał się jednym z czterech artystów mających na koncie Oscara za rolę w filmie i album, który dotarł na szczyt amerykańskiej listy Billboardu. Artysta znalazł się w doborowym towarzystwie. Pozostała trójka to Frank Sinatra, Bing Crosby i Barbra Streisand.
"Unpredictable" otrzymał średnie recenzje. Krytycy byli lekko rozczarowani, aczkolwiek branża muzyczna była pod wrażeniem. Artysta otrzymał pod koniec 2006 roku 4 nominacje do nagród Grammy w kategoriach: najlepszy album R&B za płytę "Unpredictable", najlepsza kooperacja rap/śpiew za kawałek "Unpredictable" wykonany do spółki z Ludacrisem, najlepszy wokalny utwór R&B wykonywany przez duet lub grupę za "Love Changes" nagrany razem z Mary J. Blige oraz najlepszy utwór rap wykonywany przez duet lub grupę za wspomniany kawałek "Georgia", który jest efektem współpracy z raperami z Atlanty.
Artysta żadnej nagrody nie otrzymał, ale nie za bardzo przejął się sytuacją. Publicznie oświadczył, że wolałby się spotykać z Janet Jackson niż otrzymać Grammy.
Z krążka "Unpredictable" wykrojono 4 single, jednak prawdziwą popularność zdobył tylko jeden z nich, tytułowy. Utwór "Unpredictable" to największy hit Foxxa (oczywiście nie licząc kooperacji z Twistą i Kanye Westem). Kawałek doszedł do 8. miejsca Billboardu i 16. pozycji w Wielkiej Brytanii. Najlepiej mu się wiodło na amerykańskiej liście hip-hop/R&B, gdzie zajął 2. lokatę. Piosenka została zilustrowana profesjonalnym teledyskiem, który był nominowany do MTV Video Music Award.
Pod koniec 2008 roku ukazał się trzeci studyjny album muzyka "Intuition". Artystę w tworzeniu dzieła wspomogło wiele znakomitości, między innymi Timbaland, Lil Wayne, T.I. i ponownie Kanye West.
Płyta, podobnie jak poprzednia otrzymała średnie recenzje. Jeżeli chodzi o sprzedaż, to nie jest źle (3. miejsce Billboardu, status złotej płyty w USA), aczkolwiek krążek sprzedawał się znacznie gorzej od poprzedniego. Piosenkarz jednak nie zamierzał zawiesić rękawic na kołku i kontynuował promocję dzieła. W lutym 2009 roku światło dzienne ujrzał nowy teledysk Jamiego Foxxa "Blame It", w którym pojawiają się znane osobistości ze świata filmowego, między innymi: reżyser Ron Howard i aktorzy: Forest Whitaker, Jake Gyllenhall i Samuel L. Jackson.
Jamie Foxx jest przede wszystkim aktorem. Jest tak mocno związany z przemysłem filmowym, że nieważne jaką płytę wyda i tak będzie ona traktowana przez wszystkich odbiorców jako suplement do tego, co robi na kinowym ekranie. I tak już chyba zostanie.
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!