szukaj w serwisie

Gorące tematy

gorące tematy
banner
banner
banner
banner

Zbigniew Wodecki

Zbigniew Wodecki

  • Ocena ogólna:

    3.65/5
    [51 głosów]

    Oceń:


  • Liczba odwiedzin: 7688

    Ostatnio odwiedzany: 2014-07-23

Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 w Krakowie. Wychowywał się w uzdolnionej artystycznie rodzinie. Zbigniew Wodecki znany jest przede wszystkim z wykonania piosenki do Pszczółki Mai jednak to tylko kropla w morzu przygód tego artysty z muzyką. Jego ojciec pracował dla Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji, gdzie zajmował stanowisko pierwszego trębacza.


Matka znana była z wspaniałego sopranu koloraturowego, z kolei siostra grała na wiolonczeli i była solistką w operetce krakowskiej i śląskiej. Żyjąc od najwcześniejszych lat w takim środowisku również musiał zainteresować się muzyką. Postanowił nauczyć się grać na instrumencie. Wybór padł na skrzypce, z którymi rozpoczął przygodę już w piątym roku życia. Jego rodzice byli bardzo wymagający i szybko wytłumaczyli mu, że jeśli chce naprawdę dobrze grać musi nieustannie ćwiczyć. Kiedy jego koledzy grali na podwórku w piłkę, on zajmował się nauką gry na skrzypcach. Nie rozumiał wtedy jeszcze dlaczego tak bardzo musi się poświęcać - i nie wyobrażał sobie, że kiedykolwiek mu się to opłaci.

Poważne podejście do skrzypiec zaowocowało dołączeniem do zespołu instrumentalnego Anawa, tworzonego m.in. przez Marka Grechutę i Jana Kantego Pawluśkiewicza - a także ukończeniem z wyróżnieniem Państwowej Szkoły Muzycznej II st. w Krakowie w klasie prof. Juliusza Webera. Otrzymał wówczas stypendium, dzięki któremu miał szansę wyjechać do Leningradu, aby w tamtejszym konserwatorium szlifować talent. Nie zdecydował się jednak na opuszczenie kraju ze względu na żonę i pracę z Ewą Demarczyk, której akompaniował w trakcie występów w wielu miejscach Europy.

Niedługo potem wykorzystał również swoje zdolności wokalne, które miał szansę rozwinąć w Krakowskiej Orkiestrze Symfonicznej. W 1972 roku zaśpiewał na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jego utwór "Znajdziesz mnie znowu" wyróżniono nagrodą za debiut. Trzy lata później zaśpiewał tytułową piosenkę japońskiego serialu animowanego dla dzieci "Pszczółka Maja", którą napisał czeski kompozytor Karel Svoboda. Jest to jedna z najpopularniejszych czołówek muzycznych wyświetlanych w Polsce wieczorynek.

W 1979 roku wykonał w Opolu piosenkę "Wspomnienie tych dni" - zdobyła ona wtedy pierwszą nagrodę. Na początku lat 80. występował również w legendarnym kabarecie TEY Zenona Laskowika. Do tej pory bardzo miło wspomina tę współpracę. W latach 1984-85 jego zespół smyczkowy towarzyszył duetowi fortepianowemu Marek i Wacek - tworzonym przez Wacława Kisielewskiego i Marka Tomaszewskiego - w czasie ich tournée po Europie Zachodniej. Latem 1985 roku ukazał się kolejny wielki przebój Zbigniew Wodeckiego "Chałupy Welcome to" nawiązujący do słynnej plaży nudystów znajdującej się nieopodal wsi Chałupy. W teledysku do tego utworu użyto fragmentów filmu dokumentalnego o zlocie naturystów w Rowach.

W 1992 roku na zaproszenie Jana Kantego Pawluśkiewicza wziął udział w "Nieszporach Ludźmierskich". Słowa do oratorium napisał poeta Leszek Aleksander Moczulski. Zbigniew Wodecki jest również autorem muzyki do przedstawienia Krzysztofa Kolbergera "Miłość i gniew" - a także "Królewna Śnieżka i krasnoludki" (1994), w którym można było też zapoznać się z jego umiejętnościami aktorskimi.

Już w XXI wieku związał się ze stacją TVN. Był jednym z jurorów w polskiej edycji "Tańca z Gwiazdami". Dał się poznać jako człowiek pełen życzliwości i poczucia humoru, czym zdobył sobie sympatię widowni. Powierzono mu także prowadzenie programów "Droga do Gwiazd" i Twoja droga do Gwiazd" oraz koncertu "Zakochajmy się jeszcze raz", w trakcie którego publiczność mogła obserwować występy nietypowych duetów, takich jak Katarzyny Sobczyk i Dody czy Hanny Ordonówny i Tatiany Okupnik.

W 2008 roku powrócił do studia, aby nagrać piosenkę "Miłości jak snu" na potrzeby niezależnego filmu "Jan z drzewa" Łukasza Kasprzykowskiego, który zaprosił go również do zagrania w obrazie krótkiego epizodu. Warto zaznaczyć, że na to wszystko Zbigniew Wodecki zgodził się wiedząc, że nie dostanie ani grosza wynagrodzenia.

Zbigniew Wodecki ma na swoim koncie także kilka epizodów w polskich serialach. W 2002 wystąpił w popularnej telenoweli "Klan" jako ksiądz udzielający ślubu Władysławowi i pani Stanisławie. W "Miodowych latach", "Królu przedmieścia" i "U fryzjera" zagrał po prostu siebie. Jego piosenki były wykorzystywane w kilku ścieżkach muzycznych, m.in. do "Świadka koronnego" i "Sfory".

Znany jest z pogodnego nastawienia i czerpania przyjemności z bycia osobą powszechnie rozpoznawaną. Mimo kilkudziesięcioletniej obecności na scenie, nie czuje się zmęczony sławą. Nigdy nie odmawia autografów i chętnie rozmawia z zaczepiającymi go na ulicach przechodniami. Swoje przyjazne zachowanie tłumaczy wyniesioną z domu gościnnością. Oprócz tego dał się poznać jako osoba, która bardzo chętnie bierze udział w akcjach charytatywnych.

- Nigdy nie wiadomo, czy ktoś siedzący na sali, nie będzie mógł mi kiedyś pomóc -argumentował swoje zaangażowanie w trakcie wywiadu dla Radia BiPeR. - Nikt tego nigdy nie wie, więc musimy sobie nawzajem pomagać.

Nigdy nie zamierzał zmieniać charakterystycznej dla niego fryzury. Żałuje, że dał się raz namówić i ściął włosy na krótko. Natychmiast poczuł się idiotycznie i zaczął chodził w kapturze, wstydząc się swojego wyglądu. Nie popiera też upiększania się na siłę w dojrzałym wieku. Jego przyjaciółka Krystyna Sienkiewicz przekonała go kiedyś do zrobienia sobie pasemek, ale i ten eksperyment nie spodobał się ostatecznie Zbigniewowi Wodeckiemu, który szybko powrócił do swojego ulubionego wyglądu.

W 2007 roku został uhonorowany Nagrodą Polskiej Estrady. Przyznano mu wtedy Prometeusza, jako uznanie za jego ogromny wkład w rozwój polskiej sceny muzycznej. Innymi laureatami tego wyróżnienia są m.in. Wojciech Młynarski, Irena Kwiatkowski, Leszek Możdżer czy Agnieszka Osiecka. Oprócz skrzypiec potrafi grać na trąbce, czego nauczył się bez niczyjej pomocy, korzystając z instrumentu, jaki trzymał w rodzinnym domu jego ojciec.

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~kasia [2009-10-23 23:39]

prawda
taki właśnie jest Pan Zbigniew,wiem bo czasami rozmawiamy po koncercie i zapewniam to chyba jedyna nasza gwiazda zupełnie nie zmanierowana:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~kasia [2010-06-27 23:57]

potwierdzam
To wspaniały człowiek,szczery,wyrozumiały,serdeczny i niesamowicie ciepły! Nigdy nie odmawia ludziom autografów czy wspólnych zdjęć,czasami zastanawiam się skąd w Nim tyle cierpliwości? Brawo Panie Zbyszku!!! Takich gwiazd otwartych i serdecznych nam trzeba.

odpowiedz